-
Czy są jakieś kwestie dotyczące wychowania dziecka na temat których
różnicie się z Waszymi mamami bądź babciami??
Jeśli chodzi o mnie, są to głównie trzy problemy;-)
Po pierwsze dopajanie herbatkami;-) Ciągle muszę przypominać o tym
że będę karmić tylko piersią do 6 miesiąca i że dziecko nie
potrzebuje na razie niczego innego.
Po drugie częste pytanie na temat tego kiedy dziecko zacznie używać
poduszki;-)Żeby miało miękko...;-)
I po trzecie ciągła obawa o to że na dworze jest zby...
-
Podrzućcie jakieś pomysły na prezenty dla babci i dziadka. Oczywiście laurki będą, ale chcielibyśmy jeszcze coś dorzucić.
-
proszę o radę, co zrobić, zeby wilk był syty i owieczka cała ;-)
mam problem z moją mamą ... nie chce tu pisac laboratu na temat jej
charakteru, wyczynów i dokonań bo jak nic książka by mi wyszła, dosc, ze jest
osobą, która próbuje manipulować mną, wtrąca sie w życie naszej rodziny,
ciągle krytykuje, nie ułożyła sobie życia prywatnego ani zawodowego i jej
jedynym celem w życiu jest udoskonalenie własnej córki (ponad 3--letniej), jej
rodziny i dobro jej wnuków (niestety inaczej pojmowane...
-
Codziennie jeżdżę sobie z przystanku Wolumen, to co sie dzieje tam
szczegolnie w dzień "bazarku" to prawdziwy hardcore....
Ludzie wysiadaja z autobusu i nie ida do przejścia tylko przecinaja
ulice na wysokosci wejścia...czesto niespodziewanie wyłaniając sie
zza autobusu.Oczywiscie robia źle ale wiadomo czemu - ich zycie i
ich wybor, szybki w nogach ocaleje...
Jednak cały czas zastanawia mnie logika starszych osób, wolno ida,
czesto o kulach a mimo to wychodza bez zastanowienia na ...
-
U mojej babci stwierdzono raka zgięcia esiczo-odbytniczego. Guz
wielkości 10cz. Są przerzuty na okoliczne ezły chłonne, na wątrobę,
guz na wątrobie ok.6cm. Są 2 guzki o wilekości 1,6cm na płucu.
Babcia nie ma jeszcze dużych bóli, trochę bolą ją kości, brzuch.
Często wymiotuje, jest bardzo słaba. @ tyg temu miała radioterapię
paliatywną. Guz się zminiejszył. Teraz ma byc bradioterapia. Ale nie
wiemy czy to ma sens. POradzcie coś
Pozdrawiam
-
a przyszla mi do glowy mi do glowy taka zaleznosc: przyznajcie mi racje lub
obalcie moja teorie:
- jesli mna zajmowala sie babcia (lub wlasna rodzicielka) - oczekuje ze moimi
dziecmi tez sie zajmie moja mama/tesciowa - to naturalny model rodziny
- zajmowaly sie mna zlobki/przedszkola, a mama pracowala - moja mama/tesciowa
nie maja obowiazku opiekowac sie moimi dziecmi, maja prawo do wlasnego zycia
mna zajmowalo sie przedszkole (mama urodzila mnie potem byla troche na
wychowawczym zas...
-
Witam, pierwszy raz piszę na tym forum. Natchnął mnie wątek o
żłobkach w Krakowie i oczywista oczywistość, że tak w powszechnym
mniemaniu, to właśnie babcie są od opieki nad wnukami nawet wbrew
swoim życiowym planom. Uważam, że moja mama i teściowa dość się już
w życiu napracowały i należy im się odpoczynek na emeryturze, a
dzieci są moje i to ja jestem do opieki nad nimi (tak samo bym nie
chciała, aby mi kiedyś moje dzieci podstawiły wnuki pod drzwi). Nie
wyobrażam sobie, żeby ...
-
Witam. Mam spory dylemat, który muszę szybko rozwiązać a nie wiem co
będzie najlepsze.Zacznę może od tego, że mam 8miesięczną córkę.
Razem z mężem wynajmujemy mieszkanie i jest dosyć cięzko z
pieniędzmi tzn. nie ma wielkiego dramatu ale odłożyć już nie ma
czego. Ja pracuję w firmie taty, mąż stoi na bramkach w klubie.
Dzieckiem do tej pory zajmowaliśmy się sami na zmianę (pól tyg ja
pracowałam pół on) ale mąż dostał teraz ofertę pracy (lepiej płatnej
no i przede wszystkim pracow...
-
Zwykle nie zakłądam tego typu watków (ewentualnie wpisuję sie w
zbiorczaki), ale sprawa jest dla mnie ważna. Moja babcia idzie do
szpitala. Spędziła tam już ok 1,5 roku w ciągu ostatnich 2-3 lat.
Starciła część stopu i stała się niedołężna. Teraz choruje druga
noga. I ona po raz pierwszy się załamuje. Wychowąła 4 dzieci, miała
męża alkoholika, zajmowąła się najmłodsza wnuczką. Zawsze silna,
zwrata i gotowa. Teraz emocje ją żrą, a ja widzę, że nie daje rady.
Bo wie, że albo od ra...
-
Niewiem jak postąpić... Niedługo wracam po macierzyńskim do pracy i
zastanawiałam się nad tym by dzieckiem zajęła się moja mama. Nie za
darmo oczywiście, wiem że taka opieka jest ciężka pracą. Na moją
propozycję finansową mama wypaliła, że jako opiekunka obcego dziecka
zarobiłaby więcej. Po licytacjach doszłyśmy do porozumienia, ale
pojawił się też problem szantażu... Na moją niesubordynację,
podniesiony głos- zdarza mi się że puszczają mi nerwy w dyskusji -
mama podnosi argumen...
-
Dziewczyny, w pracy jestem prawie caly dzień i moja mama zajmuje się
małą praktycznie przez 10 godzin. Mała jest bardzo męcząca, zaczęła
chodzić, ząbkuje także jest cały czas z nią dużo roboty. Martwie się
że to może być zbyt męczące dla mamy. Opiekunka odpada, gdyż mała
nie chce z nikim obcym zostać. Czy Wam pomagają Wasze mamy przy
Waszych dzieciach i jak długo? Myślę też, że za tak długą opiekę nad
wnuczką powinnam też mamie wynagrodzić jakimś "kieszonkowym":)
Jak myślicie?
-
Pytanka dwa mam:
1. Czy na dowod tymczasowy dziecko moze przyjechac z PL do UK (11lat)
2. Czy jadac z babcia musi miec jakis papier-zezwolenie od rodzicow?
-
Jakie kurna grozi???? Wsadzic glupia pi...e do paki
-
Tak sie zastanawiam czysto hipotetycznie czy jezeli niunia by
pojechala z babcia na wakacje, a by przyjechal ojciec, ktorego nie
zna bo jej nie odwiedza i chcial zabrac dziecko to czy moglby?
Dodam, ze ojciec nie ma ograniczonych praw, ani ustalonych widzen.
Czy moglby isc na komende i poprosic policjanta aby odebral dziecko
babci?
-
Jestem mamą trzy i półletniej dziewczynki i 10-ciomiesięcznego
chłopca. Od czerwca ubiegłego roku moja córka chodzi do przedszkola,
do którego od kilku miesięcy co rano zaprowadza ją babcia (ja w tym
czasie jestem w pracy). Ogólnie mówiąc moja mama bardzo mi pomaga i
często poświęca swój czas, żeby zająć się moją córcią i synkiem -
jestem jej za to bardzo wdzięczna. Nie zarabiam zbyt dużo i nie stać
mnie na wynajęcie opiekunki, więc naprawdę cieszę się że moja mama
jest na miejs...
-
Widzę, ze dość często odnosimy się do wspomnień o babci. Hmmm, czy to jest
syndrom czasów lat siedemdziesiątych? Że rodzice w pracy, a babcie przy wnukach?
Wczoraj zgadałam się z moim znajomym, ze jego wychowywała...... prababcia! To
tak jak mnie. Proste wytłumaczenie - babcia zmarła bardzo młodo. I ta moja
prababcia miała cudne powiedzonka, zwyczajnie cudne.
Np. takie: nadęła się góra i urodziła ...mysz!
Babcie - nasz skarb lingwistyczny?
-
Pamiętacie tę akcję? PO w obawie o nadmierne poparcie PISu nawoływała do
zabierania babciom dowodów.
Dzisiaj patrzę jak wielu młodych ludzi wypowiada się o Kaczyńskim, jak wielu
ludzi w średnim wieku deklaruje, że to był ich prezydent, na którego głosowali.
Starsi ludzie, którzy się dali zmanipulować (...) zagłosowali na PO i dzięki
im za to. Ktoś musiał.
-
Wczoraj zmarła moja babcia jest mi z tego powodu bardzo przykro. Babcia
mieszkała w domu z moją mamą. I tu zaczyna się problem. Jak wytłumaczyć 4
latce, że już nigdy nie zobaczy swojej Busi, tak ją nazywała. Bardzo lubiła
swoją prababcię. Zawsze jak jechaliśmy do mojej mamy to Natalka bardzo się
cieszyła, że zobaczy Busię, szykowała jej różne laurki. Oczywiście na pogrzeb
jej nie zabiorę, ale jak wejdzie do pokoju i nie zastanie babci to od razu
zapyta....
Co mi radzicie. Co powiedzieć?