Dobry wieczór. Próbuję zebrać myśli, żeby jak najkrócej wyrazić co myślę.
Moze tak: mąż pije piwo (wiem..dużo postów już o tym było): ze mną od czasu
do czasu, sam w domu i sam poza domem tj kiedy idzie na zakupy, kiedy wraca z
praca ..po drodze. To ostatnie doprowadza mnie do furii. Nie wiem co mam ze
sobą zrobić, kiedy wraca z tym swoim dziwnym spojrzeniem, mamroczący, mylący
fakty, pieprzący głupoty...Niby nic: 1-2 piwa w ramach relaksu (?) po pracy.
Skad wiem? Niestety mnie ok...