Forum Praca Praca
ZMIEŃ
      baby

    baby

    (9 wyników)
    • baba: dzien dobry, z tej strony xxxxxxx xxxxxxxxx, czy nadal jest pani zainteresowana praca? ja:owszem baba:to prosze jutro przyjsc na rozmowe na 16 czy na 18 pani woli? ja:prosze na 16 baba: to widzimy sie jutro na rozmowie ja:dobrze ale gdzie odbedzie sie ta rozmowa? baba:[adres podaje] do widzenia I tu moje pytanie: czy wszyscy szefowie mysla ze tylko ich firmy sa takie niepowtarzalne i tylko do nich pracownicy sie pchaja drzwami i oknami?Juz mam dosc egoistow co mysla ze ty...
    • Jestem szefem niewielkiego zespołu 10 osobowego. Niedawno w pracy pojawiła się nowa osoba - Karolina. Jest bardzo zdolną osobą, szybko wdrożyła się w nowe obowiązki, przy tym jest bardzo atrakcyjną kobietą. I jest solą w oku dla innych kobiet w zespole. Usiłowują leczyć swoje kompleksy umniejszając jej rolę, inteligencję, ośmieszając przed kolegami z zespołu. Przeprowadziłem już rozmowę z obydwoma stronami. Te z jędzowatym charakterem są kulczowe dla bieżących spraw naszej firmy, ale Ka...
    • Z calym szacunkiem do panstwa tutaj gawiedzi.. i jednoczesnie dystansem do sprawy bezrobocia w Polsce. Mam problem a jednoczesnie pytanie - mieszkam od paru lat w UE, pracuje full- time, jest ok, wkrotce razem z mezem zamierzamy wpakowac sie w potomstwo i tu pojawia sie problem, a pytanie jest nastepujace - czy na tym forum znalazlby sie ktos chetny do podjecia sie opieki nad maluchem? Z gory zastrzegam, ze jest to na razie jedynie oferta teoretyczna, chociaz nigdy nic nie wiadomo.....
    • cholera miałem szanse na lepsza pracę, ale cholerne babki rozstrzygnęły to między sobą i tak moje dwie 'koleżanki' zostały zatrudnione bo jak to kierowniczka głupia picz*k określiła: wolę dziewczynę na to stanowisko, nieważne jest doświadczenie i wyniki sprzedaży, mam TEGO DOŚĆ......NIGDY nie zatrudnię kobiet w mojej firmie(a na pewno ją kiedyś założe). pzdr ps. uważajcie panowie i wspierajcie się na wszystkich frontach bo baby wszystko zeżrą jak tylko będą przy korycie.
    • > "Gdy coś szwankuje i "trzeba męskiej ręki" Phi też mi coś. Niby bohaterka artykułu taka "wyzwolona", pracuje w "męskim" zawodzie, a sama bezmyślnie powtarza stereotypowe pierdoły. Jak dla mnie, jedynym "męskim" zawodem jest ..męska prostytutka:) Przecież do machania młotkiem nie trzeba mieć penisa, a w strzelaniu z karabinu cycki nie przeszkadzają;/
    • Nic na to nie poradze, wkurzaja mnie te babska jak mogą. Pracują z taką jedną samotną, zgorzkniałą bezdzietną baba, w ogóle nie chodzi na urlop, siedzi po 12 h w pracy i narzeka. A narzeka na wszystko: na pogodę, na kolejki w sklepach, na podwyżki, na kaktusy ze jej zgniły bo za bardzo je podlewała......dosłownie narzeka na co sie da. Ja pracuje normalnie, 8h dziennie, a to bezdzietne babsko wymaga ode mnie, zebym pracowala jak ona-12 h. ja mam swoje zycie prywatne, dwojke dzie...
    • Pracujemy z koleżanką w biurze, a ona ścianę obok, na produkcji. Obgaduje non stop. Mniejsza z tym, jeżeli to obgadywanie dotyczyłoby np. naszego wyglądu. Ono dotyczy pracy. "koleżanka" twierdzi, że nie potrafimy zbierać zamówień, że jestesmy beznadziejne. Mówi bardzo głośno, więc słyszymy każde słowo. próby rozmów zakończyły się porazką bo wypiera się wszystkiego w żywe oczy. Aha, ma około 45 lat, jest mężatką i ma romans z kolegą z pracy, który także ma żonę. Nie możemy już z ni...
    • Wiem, że włożę kij w mrowisko zakładając ten wątek. Pracuję w pewnej prywatnej firmie, do której nabór przeprowadzano w lecie i na jesieni ub.r. Pewna pani, która nie zdążyła jeszcze na dobre zagrzać miejsca za biurkiem, odeszła właśnie na urlop z powodu zajścia w ciążę. Oczywiście szef ma związane ręcę, zgodnie z obowiązującym prawem teraz będzie musiał płacić dwóm babom (tej przy nadziei i nowej, którą musiał zatrudnić na miejsce poprzedniej). Wiecie, co powiedział ów człowiek? ...
    • Byłam dzisiaj na rozmowie kwalifikacyjnej w jednym z banków. Pani dzwoniąc do mnie kilka dni temu była bardzo miła i oferta pracy też wydawała się atrakcyjna. Wzięłam więc dzień wolny i poszłam. Zjawiłam się na umówionym spotkaniu punktualnie, a czekałam 15 minut zanim ktoś raczył się zjawić. Przyszedł po mnie jakiś facet i zaprowadził do gabinetu, gdzie siedziały dwie babki z diabelskimi iskrami w oczach. Czułam się jak na przesłuchaniu, nikt ani razu się nie uśmiechnął, wręcz p...
    Pełna wersja