-
Nocne pijackie popisy, jazda samochodem po pijaku, krzyki,
rozbijanie butelek - oto obraz rozrób kilku rozzuchwalonych
nastoletnich pijaczkow . Wczorajsza noc dla mieszkańców Kosynierów
Gdyńskich, Mickiewicza i Monte Cassino była koszmarem.
Alkohol dosłownie "wylewał" się z butelek, gdy wataha przez pół
nocy krążyła po ulicach.
Nie ma co się dziwić, skąd taka ilość alkoholo, skoro dwaj spośród
tej hołoty sprzedają piwo i wódę u mamusi w kiosku na rogu
Konarskiego i Mickiewicza.
-
Jestem chorym.Mam przydzieloną częsciową niezdolnośc do pracy.Niestety zanim
uzyskałem taka opinie trwało to ponad 2 lata i w tym czasie minąl 1,6 roczny
okres ochronny który upoważniał mnie do płatnych swiadczen.Okazuje się ze mój
40 letni okres pracy nie jest nic wart.Jestem inwalidą,przepracowałem 40 lat
a dzisiaj pozostawiono mnie bez środków do zycia.Do emerytury brakuje mi lat
życia.
-
Miałem ostatnio okazję dostać sie na stronę na której rozdaja internet za
darmo. No dobra tylko na miesiąc. Ale zawsze to jakaś dodadkowa konkurencja dla
monopolisty. Już koło 20 - tego tego miesiaca poczujemy w kieszeniach abonament
za telefon. rozwój konkurencji jedynym wyjściem na biedę. Zmniejszą sie koszty
rozmów, uzytkowania internetu, "zajdzie on pod strzechy" i nastanie
dzień "równości" przynajmniej pod tym względem. Tak na marginesie - warto
zajrzeć jakie maja plany w fir...
-
Czarni znowu wp.... sie w nasze sprawy.
-
Opowieść jest banalna... urwało mi spojler w autku w trakcie mycia w myjni
automatycznej...no cóż, zirytowałam się, ale tak bywa...myjnia jest
ubezpieczona w PZU, ja też, więc wydwało się, że nie będzie żadnego problemu,
pare minut załatwiania i finito .... oczywiście problem był... problem to
PZU! Brak organizacji pracy, nieszanowanie czyjegoś czasu, brak kompetencji-
oto całe PZU. Straciłam tam coś około 4 godzin. Jeśli chodzi o ściąganie
pieniędzy za ubezpieczenie to są pierwsi...
-
Zrozumie ten kto wyobrazi sobie jak jego najbliżsi (ojcowie, synowie,
koledzy, sąsiedzi, mężowie, bracia....itd ) umierają:
- powoli
- gdy zaczyna brakować tlenu
- w wysokiej temperaturze
- w ciemności
- w ogromnych cierpieniach w ciemności
- ranni.
- gdy się czuje że zbliża się koniec.......
Banda idiotów z gazeta.pl nigdy tego nie pojmie. Jaka gazeta tacy czytelnicy.
-
nie ma to jak usłużna firemka! kopa na rozpęd i zwolnić dziadów - czym oni zarządzają? chyba
swoją kiesą więc niech spadają. Co za palant z gościa!
-
Czytając ten zajmujący artykuł mam wrażenie, że meteoryt który spadł był na
fontannę w rynku musiał się odbić i trafić w głowe Patalasa.