-
No patrzcie Państwo, jeszcze LOT-owi nie skończyli budować Dreamlinera, a już gazeta ma zdjęcie zepsutego...
-
Skończyło się chodzenie po Barcelonie tylko w bikini albo, w wypadku panów, z gołym torsem. Spacerowanie w takich strojach kosztuje teraz 300 euro.
Prawo weszło już w życie, ale co najmniej o końca czerwca policja będzie udzielała upomnień bez wypisywania mandatów. Kostiumy kąpielowe są dozwolone w Barcelonie na plaży i na namorskich bulwarach. Tam też panowie mogą obnażać swoje torsy.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,9716567,Koniec_z_bikini_na_ulicach_Barcelony__Kara__300_euro....
-
Jest juz sroda, a ja jeszcze nie mam absolutnie zadnego planu zwiedzania w moj weekendowy wypad do Barcy.
Ktokolwiek byl, ktokolwiek wie, niech podrzuci pomysly na zobaczenie tego i owego w niecale dwa dni w tej starej, poczciwej miescinie, poza oczywiscie zadeptanymi przez turystow oczywistosciami jak parc guell, familijna zagroda, ramble i miasteczko olimpijskie. Nawet kurnia nie wiem, gdzie zjesc, zeby w tlumie tapasowiczow sie nie udusic i nie musiec rezerwowac stoliczka pomiedzy donic...