Dwa tysiące złotych - za tyle sprzedała swojego synka 34-letnia mieszkanka
okolic Mogilna w województwie kujawsko-pomorskim. Policjantom udało się w
ostatniej chwili udaremnić wywiezienie chłopczyka do Wielkiej Brytanii.
Biologiczna matka oraz para, która kupiła dziecko, odpowiedzą teraz za handel
ludźmi - pisze DZIENNIK.
www.dziennik.pl/wydarzenia/article237811/Jak_mozna_sprzedac_bezbronna_istote_.html
i szkoda,ze sie nie udalo
wspolczuje dzieciakowi,kiedy sie o tym dowie.