wczoraj byłam w mieście załatwić taka jedna sprawę i gdy czekałam z powrotem
na autobus na przystanek przyszedł ojciec z 3 córkami (ok.10lat,ok.6lat, 1,5-2
lata miała) i stanął z dzieciakami obok przystanku, nie usiadł z nimi na ławce
(choć było jeszcze trochę miejsca) i wyjął papierosa i zaczął dymić jak smok,
a zapomniałam dodać, że było widać, że jest to biedniejsza rodzina i żal mi
się zrobiło bo ta najmniejsza dziewczynka miała taki kombinezon założony i
rękawiczki jej latały na sz...