-
Rozmawiajmy o zarobkach pozwalających na książki - www.stachurska.eu/?p=3176 . Osób, które do możliwości ich zakupów tęsknią są miliony.
-
Ojej, super... Ze sa jeszcze tacy ludzie! Powodzenia !
-
Nowkaowska, ty nie promuj jednego socjalu kosztem drugiego. Biblioteki to kolejny wydatek państwa ... a my mamy długi. Co do wieku emerytalnego to jak najabrdziej trzeba mówić o tym że to kobiety są głównym obciążeniem obecnego systemu emerytalnego.
-
Jak ja lubię czytać o tym, że coś się udało! Gratulacjei powodzenia
w poszukiwaniu kolejnych funduszy.
-
A teraz zagadka: dlaczego MF ma gdzieś, jaka stawka VAT będzie na książki?
Ano, urzędnicy MF w przeważającej większości czytanie książek uważają za
fanaberie, humanistów uważają za nieudaczników i frajerów, zaś wszelkie kursy,
studia i studia podyplomowe mają w dużej części refundowane przez nas, podatników.
Już w tej chwili książki są za drogie: i te "do poczytania" i te naukowe czy
specjalistyczne. W bibliotece, z której korzystam, popołudniami jest ruch jak
w Empiku, a w punktach k...