-
Witam,
bliska mi osoba kilka dni temu probowala popelnic samobojstwo; teraz twierdzi,
ze juz na pewno tego nie zrobi ale ja nie umiem w to uwierzyc. Widze, ze jest
zle - nie wiem czemu akurat teraz padla ta decyzja - mam wrazenie ze niezbyt
chce ze mna o tym rozmawiac a wiem ze jestem jedyna osoba ktorej cokolwiek
powie. Prosilam by poszedl do psychologa ale on kompletnie ignoruje moje
prosby. Nie wiem jak powinnam sie zachowywac, czuje sie za niego poniekad
odpowiedzialna, bede miala ...
-
gdy lezy w szpitalu unieruchomiona?
tym bardziej ze byla sprawca wypadku?
-
ktos, kto byl tak bliski, nagle z dnia na dzien stal sie prawie zupelnie obcy.
telefon milczy a w sercu wyrwa wielka jak row marianski. trzeba robic cos
dalej, zyc, myslec o sobie, budowac zycie swiezymi ceglami. minal tydzien moze
od zadanego ciosu - tydzien przeroznych wydarzen zajmujacych uwage i
pochlaniajacych czas, nie bylo zbyt wiele czasu na odczucie tej pustki, ktora
pozostala. jednak po takim czasie to wraca - bol, moze juz mniejszy, zal
jeszcze niezupelnie przetrawiony i smut...
-
Witajcie..Pomóżcie sie otrzasnąc...Poznałam wspaniałego człowieka.Od poczatku
zaiskrzylo..Mamy oboje rodziny,nie chcielismy burzyć nic.Pozostała
przyjaźń-taka przez duże P.Rozmowy godzinami,rzeczowe dyskusje, czasem
zarty-nigdy wczesniej nie czułam takiej bliskosci.Wiedziałam,że przezył duzo
traum-wielką, niespełnioną miłośc..stracone złudzenia..Wspominał,że ma dość
pustki w zyciu,że nie chce już..ale wiecie ..czasem prawie każdy ma ochote
wyskoczyc z X pietra.w takich slowach odreagowu...
-
Ręce mi opadają....Moja przyjaciółka, właściwie ex-przyjaciółka, chociaż nadal
mi na niej zależy. Dlaczego zmienia wersje wydarzeń, zaprzecza sytuacjom,
które mialy miejsce, wypiera się własnych słów.... Próbuję to racjonalizować,
że nei potrafi tego zaakceptować i takie ta. Mam tego dość. Nie mogę tego
zdzierżyć. Dla mnie szczerośc jest priorytetem. Ona sama mówi, że czasem
kłamstwa są potrzebne, że nie zawsze prawda. I nawija stale o wierze i
Ewangelii. Nie umiem poradzić sobie ze zło...
-
Bylem z dziewczyna ktora 3 miesiace przed poznaniem mnie stracila
matke(wylew). Bylismy ze soba ponad 2 lata. Mam przyjaciolke ktora
kilka lat temu stracila matke w wypadku. Mojemu najwiekszemu
przyjacielowi zmarla matka. Ostatnio poznalem dziewczyne, bylo coraz
lepiej. Dzis sie dowiedzialem ze 3 miesiace temu stracila chlopaka w
wypadku. Mam dopiero 19 lat i mam juz tyle doswiadczen ze smiercia.
Czemu to sluzy??? Jaki jest tego cel??? Dlaczego ciagle mam stycznosc
z osobami pog...
-
Mam problem, ktory dotyczy zwiazkow z plcia przeciwna,jestem
chyba "zwiazkofobem".Nie potrafie utrzymac dluzszej znajomosci z osoba,ktora
jestem zauroczona, z ktora pozniej sie spotykam. Bardzo obawiam sie
odrzucenia.Tego,ze ON zobaczy, ze tak naprawde jestem niesmiala, nie zawsze
stanowcza,czasami nudna, czasami sie czerwienie itp. i nie bedzie potrafil
pokochac,albo chociaz zaakceptowac moich wad(caly czas nad nimi
pracuje).jestem raczej atrakcyjna, wyksztalcona osoba i szukam p...
-
Sprzeczam sie z kolezanka na temat dumy, ona twierdzi, ze to
osobiste, a ja jestem przekonana, ze dumna jestem z moich bliskich.
No ale ona zaczela lekcje filozofii, a ja nie, jak to jest?
-
miewam różne sny, czasami koszmary, kiedy one się pojawiają w moim zyciu
wszystko zaczyna się dobrze układać. Macie sny, które się powtarzają? Moje
niektóre znam już na pamięć....:-(. Czy sny mogą się spełniać? Ludzie
silniejsi emocjonalnie ode mnie snią mi się jako agresorzy.... czy powinnam
się ich obawiać w rzeczywistości? Sa to mili ludzie, moze moja podswiadomosc
wie lepiej?
pozdro
ewa
-
Witam,
Zastanawiałam się ostatnio nad taką sprawą: jeśli ktoś nam bliski jest w
złych stosunkach z kimś innym, też nam bliskim (ale nie tak bardzo), a
przyczyna ich niesnasek nie dotyczy nas i do tego zdarzyła się jakies 25-30
lat temu, to czy podejmując próby zbliżenia do "tej niedobrej osoby"
(wykonując pewne uprzejmie gesty) zdradza się tą drugą osobę? Czy powinno się
kontynuować ową "wendettę" kierując się poczuciem lojalności, czy próbować
zacząć "nową erę", bez pozostałoś...
-
Pisze, poniewaz chce pomoc mojemu mężowi. Gdy mial 18 lat, zginal jego
starszy brat (w wypadku), potem zostal sam, a rodzice skupili cala uwage na
nim. nie mial łatwego dziecinstwa, bo mieszkal na wsi i musial duzo
pracowac, rodzice zbytnio nie liczyli sie z jego potrzebami. Dlatego kiedys
od nich uciekl i mieszkal 2 lata u ciotki. Odkąd pamiętam miewał czasami
dolegliwości żołądkowe, problemy z wątrobą, nadciśnieniem. Leczył to u
gastrologa i lekarza rodzinnego, tabletki i dieta ...
-
Niedługo Zaduszki. Przez bardzo długi czas to był dla mnie ulubiony dzień w
całym roku, dopiero potem była Wielkanoc i dopiero na trzecim miejscu Boże
Narodzenie. Dopiero całkiem niedawno (kilka lat temu), ta hierarchia zaczęła
się zmieniać. Od kiedy zaś mam córeczkę, Gwiazdka ma pierwszeństwo. Potem
Wielkanoc. A Wszystkich Świętych ma zupełnie inną kategorię i nie startuje
razem z pozostałymi. Jest jedyne, niepowtarzalne i zupełnie wyjątkowe.
Ja w ogóle uwielbiam cmentarze. Najba...
-
Olsnilo mnie. Dlaczego tak pozno, tego nie wiem... Ale wazne ze sam doszedlem do pewnych wnioskow. Moze pomoge komus, kto sie zalamuje ;)
Aktywne zycie, pogon za wiedza, pochloniety pasja, tylko nauka i praca. Takie byly wyznaczniki mojego postepowania do tej pory. Oczywiscie, przynosi to wysmienite efekty - niezla szkola, dobre perspektywy, ciagle doskonalenie sie, poszukiwanie i generalnie zdobywanie wiedzy. To jest tzw "klucz do sukcesu" jak niektorzy mowia. Jest duzo kasy, niezla prac...
-
Nie wiem, co w postępowaniu bliskich mi osób jest właściwe, a co nie. Nie mam wzorców z domu, nie umiem sobie z tym poradzić. Skąd mam wiedzieć, gdzie przebiega granica między moimi chorymi wyobrażeniami i wymaganiami a między tym, co obiektywnie jest właściwe? Myślę i myślę i nic nie mogę wymyślić.
Jak to jest? Skąd wiadomo, że takie to a takie zachowanie partnera jest ok a inne - już nie? Przecież jeżeli ktoś ma problemy emocjonalne ze sobą - to nie powinien opierać się tylko na swoich odc...
-
Od jakiegos czasu "uwiera mnie" prawda która poznalam o pewnej osobie
uchodzacej za przyzwoita, uczciwa, dbajaca tylko o duchowe, emocjonalne
wartosci a w glegbi duszy obludnego, materialistycznego sobka.
Osoba ta od jakiegos czasu postepuje nieetycznie. Zmienila otoczenie nie
mowiac prawdy w swoim dawnym miejscu pobytu i dzialalnosci. Zreszta rzadko
mowila o sobie prawde, co wyszlo z czasem i warunkami. Zjednala sobie ludzi
powierzchownymi, efekciarskimi zagraniami, przebywala w srodow...
-
Jestem bardzo spokojną i cichą osobą,gdy jestem samemu lub z kimś mi bliskim
muszę się ciągle poruszać,natomist jeśli jestem w towarzystwie
kogoś obcego,jestem spokojny i opanowany i mogę siedzieć spokojnie cały
czas,natomiast mam wtedy doła i się żle czuje.Czy to jakaś nadpobudliwość
ruchowa czy co.
-
Mam problem polegający na tym, że nie potrafię o końca zaakceptować wyboru
bardzo bliskiego dla mnie człowieka - który deklaruje że jest homoseksualistą.
Czy ktoś ma podobne problemy albo może znacie jakieś grupy wsparcia, ludzi z
którymi mogłabym porozmawiać bo mają podobne problemy?
-
o co biega niektorym ludziom, ktorzy jednego dnia maja zdanie na
tak, nastepnego na nie , jednego dnia czlowieka lubia a nastepnego
nie znosza?
Ewentualna odpowiedz tej osoby to : " mam zly dzien". Ok, tak, ale
ile mozna komus powiedziec przykrego w takim zlym dniu?
Mnie osobiscie bola slowa, ktore sa niesluszne, a do tego osoby
znaczacej, czyli kogos z rodziny, przyjaciolki, bliskiego
wspolpracownika z ktorym znamy sie lata. Bola gdy sa niesprawiedliwe
albo podyktowane tzw. a...
-
Bliska mi osoba, moim (i nie tylko) zdaniem przesadnie martwi się
stanem swojego zdrowia. Drobne dolegliwości, które dokuczają
kazdemu , uważa za objawy poważnej choroby, bez przerwy źle się
czuje, mdli ją, musi się położyc / usiąśc, łapią ją skurcze (co tez
odbiera jako powazne schorzenie), ciagle boli ją głowa (interpretuje
to guzem mózgu :/ ), slowem - nie pamiętam dnia, żeby ta osoba
dobrze sie czuła i na nic nie narzekała. Jest to naprawdę męczące
dla otoczenia, bo utrudnia...
-
Wczoraj w okropnym wypadku samochodowym zginelo trzech mlodych
chlopcow.Bliskich przyjaciol. Jednego z nich znalismy osobiscie.Doslownie
rosl na naszych oczach. Byl kolega naszego syna. Razem uczyli sie tancow
towarzyskich, wystepowali razem i na szkolnych akademiach i na mistrzostwach
kraju. Razem chodzili do szkoly. Jezdzilismy razem na wakacje z nim i jego
rodzina. Potem nasze drogi troche sie rozeszly. Dzieci poszly do innych szkol
srednich, ale mieszkalismy blisko siebie. Cia...