-
Prosba, grozba? No jak?
Bliska mi osoba potrzebuje pomocy. Widze to ja, widza jej znajomi, widzi to
ona sama. Jednak ona uwaza, ze "nalezy wziac sie w garsc i nie uzalac nad
soba" itp. itd. Sugerowalam pomoc psychologa, ale nie spotkalo sie to raczej
ze zrozumieniem, raczej z kpina i zamknieciem tematu. A ja juz nie moge
patrzec jak od lat ona doprowadza sie na skraj wycienczenia psychicznego i
fizycznego. Ale okazanie slabosci to nie w jej stylu, tym bardziej szukanie
pomocy u psychol...
-
dokąd uciekać? a co, jeśli uciec nie można?
-
Juz nie dlugo 1 listopada, chcialabym byc tam na cmentarzu przy jego grobie.
Za daleko. Cholernie mi go brakuje, i nic nie mozna zmienic odszedl.
-
To prawda uniwersalna, gdy wrog chce zostac twoim przyjacielem, znaczy, ze
czuje sie przegrany. Prosta teoria gier, klasyka.
Druga prawde przekazal mi ktos bardzo bliski, kiedy bylam dzieckiem:
zakladaj, ze rozmowca jest madrzejszy, lub na tym samym poziomie (nie zawsze
oczywiscie), bo pozytywne zaskoczenia bywaja przyjemniejsze.
To prawda, sa przyjemniejsze:)
-
Niecaly miesiac temu odszedl moj znajomy , wczoraj kolezanka odeszla do "lepszego
swiata". Od marca 5 osob pozegnalem...
Chcialbym juz aby to sie skonczylo. Tlumacze sobie na swoj sposob ale co wyjde z dolka to
nastepny. Jak sobie pomoc?
-
jak zareagowalibyście, gdyby wasz znajomy/znajoma obgadal osobe, z ktora sie
przyjaznicie, a ktorej praktycznie nie zna, i wie ze ta osoba jest dla was
bliskim przyjacielem?
ja poczulam niesmak, slyszac niemile slowa o mojej przyjaciolce, ironicznie i
zlosliwe.
chyba szczerosc nie zawsze jest dobra.
-
Czy to objawy schizofrenii?
1.Często marzę o tym, aby uratować świat przed złym Jedi, Lordem Voldemortem itd.
2. Wierzę, że istnieje magiczny świat Harry'ego Pottera
3. Mam lęk przed zamkniętą przestrzenią(klaustrofobia)
4. Czasami mam objawy depresji
5. Jestem bardzo zdenerwowana nawet przed najmniejszym sprawdzianem. (zarówno
psychicznym jak i fizycznym)
6. Wydaje mi się, że niektorzy nie rozumieją tego co mówię.
7. Trudno mo utrzymać bliską znajomość. Po jakimś czasie znajomości ...
-
Wyczerpują mi się powoli wszystkie pomysły. Co robic kiedy osoba chora poddaje
się z dnia na dzień gaśnie i myśli już tylko o śmierci?Jak odciągnąc tę osobę
od takich myśli, jak wywołać u niej siłę do walki o życie, która w tym
przypadku nie uratuje ale mogłaby to życie znacznie przedłużyć, gdyby ta osoba
sama tego chciała..
Może ma ktoś jakieś doświadczenia, zna dobre źródła, będę wdzięczna za
linki/jakąkolwiek radę, informacje...
-
Nie moge sie skoncentrowac. Za nic. Wkrotce musze zdac wazny egzamin, do tego
go oplacic z pozyczonych pieniedzy, a ja nie moge sie skupic! Fakt, ze jestem
ostatnio przygnebiona i trudno mi sie zdobyc na zrobienie najprostszych
rzeczy, ale wiem, ze nie moge nawalic, a wlasnie to robie! Pomozcie!
-
Dowiedziałam się o śmierci mojego kolegi z lat młodzieńczych. Myślałam parę
razy o tym, aby naszą znajomość odkurzyć, aby spotkać się, pogadać. Bardzo go
szanowałam i lubiłam. A On UMARŁ. ZGINĄŁ tragicznie. I jest już za późno na
wszystko, na uśmiech, na opowieści... BOŻE, JAK ŻAŁUJĘ, JAK STRASZNIE MI ŹLE!
Dlaczego zawsze myślimy, że zdążymy?!?!?!!? Dlaczego los jest taki
niesprawiedliwy??? Błagam, nie odkładajmy niczego na później, bo możemy nie
zdążyć. Tak, jak ja...
-
Spotykacie się z sytuacją, kiedy bliskie osoby w sytuacji konfliktu (niekoniecznie wielkiego) wykorzystują zwierzenia przeciwko Wam?
-
Witam
ostatnio siedziałem sobie z moja kumpelą, sączyliśmy czerwone winko... I
patrząc na siebie oraz grono kilkorga bliskich znajomych (wszyscy w okolicach
30stki) doszliśmy do wniosku, że większośc z nas żyje wegług podobnego
modelu - z kimś-tam się zwykle spotykamy, mniej lub bardziej trwale, ale
bliskosci szukamy wśród przyjaciół (jesteśmy takim dośc bliskim gronem
ludzików). Ten-ktoś z kim się spotykamy daje nam po prostu poczucie bycia w
związku, bezpieczny seks, fajne sp...
-
Nie umiem załatwić pewnej rzeczy - urzędowej. Setki ludzi dziennie
to robi, a ja się boję. Wiem, co robić, wiem, gdzie iść, ale się
boję. Nie ma czego, bo to trochę jak z dentystą - trochę będzie
bolało, trochę będzie kosztowało, ale "po" już będzie fajnie. Strach
mnie tak wstrzymuje, że nie umiem zanieśc tych świstków. Te papiery
zakończa okres klęski w moim życiu. Czemu nie idę?
Czemu nie mogę o tym nikomu powiedzieć? Nikt mnie nie zrozumie, bo
to prościzna.
Moje "niedziała...
-
coś przykrego, a jednocześnie kompromitującego wydarzyło się w moim życiu. w
desperacji, w zapłakaniu opowiedziałam o sprawie osobie, której nigdy nie
powinnam o tym mówić. strasznie żałuję. mam przeczucie, że nie utrzyma w
tajemnicy tajemnicy.
sam fakt przykrego wydarzenia oswoiłam w sobie. ale reperkusje, jakie mogą
być po tym, kiedy "zaufana" osoba _pęknie_ i opowie innym o mnie (a może to
uczynić), przerażają mnie. zwłaszcza moim najbliższym.
kontaktu urwać nie mogę, unikać ...
-
mam takie dziwne może trochę dla Was pytanie. Nie jestem częstym
gościem tego forum, chyba jestem tu pierwszy raz, ale sądzę, że to
jest najlepszy adres. Czy ktoś może mi wyjaśnić, jaki jest sens
terapii psychologicznej? Pytam poważnie, choć wiem, że to brzmi jak
kpiny.
Pewnego dnia doszłam do wniosku, że mam problem ze sobą.
Postanowiłam zgłosić się do psychologa. I jak wygląda taka terapia?
Pani mnie słucha. Tylko słucha. Czasem powtarza jakieś moje słowa,
np. aha, a więc pa...
-
...nop. od bliskiej osoby. Wyrzucić nie możn a, bo sie obrazi :(
-
tylko w samotnosci czlowiek moze osiagnac doskonalosc.
-
jak przejść do porządku dziennego, po usłyszeniu tekstu od rodzica,
nigdy nie będziesz mieć chłopaka/ dziewczyny jak tak dalej będziesz postępować.
Na całą sytuację składa się także bardzo sierze zakończenie związku, w
szczególnie bezsłowny sposób. I w momencie kiedy ktoś bliski wypowiada podobne
słowa nie jesteście w dobrej kondycji zwłaszcza psychicznej.
-
moze zaczne od tego, ze pochode z rozbitej rodziny. Ojciec nie utrzymywal z
nami (czyli ze mna i bratem) praktycznie zadnych kontaktow. Przed 18rokiem
zycia musialam wybrac sie do niego, po zgode na paszport.. wtedy
slowo "tato" "ojciec" nie chcialo mi przejsc przez gardlo.. zreszta nigdy
potem tez nie przechodzilo. Po tej pierwszej wizycie zaczelam
go "odwiedzac".. przyznam sie, ze tylko po kase.. on zreszta zawsze podczas
mojej wizyty pracowal w warsztacie (mial przy domu) a ja ...
-
nieczęsto prosze o radę, ale sytuacja mnie przerosła.
Bliska mi osoba, starsza pani, jest bardzo poważnie chora.
I nie jest to, jakaś tam przelotna choroba wieku starszego, ale obawiam się,
że natury onkologicznej.
Odwiedzam ja często w szpitalu, jej stan jest zły, a mnie każde słowa
pocieszenia, brzmią głupio i trywialnie.Jak można pocieszać kogoś, kto ma w
zasadzie zdiagnozowana, nie rokującą poprawy chorobę?
Jest to osoba bardzo pogodna, nieskora do histerii i załamań, ale dzisiaj
...