-
Zastanawiałam się ostatnio, co sądzicie o noszeniu żałoby (czarny strój)?
Nosić czy nie? CZy tylko kobiety (jakoś nie widziałam panów przyobleczonych
na czarno w okresie żałoby)? Przecież to, co się przeżywa nie zależy od
ubrania. Żałobę można mieć w sobie, samemu żegnać się z bliską osobą i nie
manifestować tego na zewnątrz? Jak myślicie?
-
Niedawo pisalam, ze mojemu koledze zmarl ojciec. Wtedy tylko ja podeszlam do
niego, bo uznalam, ze takiej osoby nie wolno zostawic samej sobie. Myślalam,
ze pomoglam przetrwac mu ten ciężki czas. Ale w poniedzialek ja straciłam
bliska mi osobę. Reakcja mojego kolegi bylo to, ze podszedl do mnie,
powiedzial czesć, nie wiedzial co powiedziec i sie wycofal. Dzisiaj w oracy
nawet nie rozmawialismy, tylko podszedl , bo mial jakis tam problem z czyms
tam ( a ja nie mam glowy do tych jeg...
-
Mój najbliższy kuzyn (kiedyś niemal bliski mi jak brat) i jego żona są
potwornymi zazdrośnikami. Potrafią nie oddzywac się i nie odwiedzac nas przez
pół roku tylko dlatego, że kupiliśmy nowy samochód, a potem zachowywac się
jakby tego nie dostrzegali, albo opowiadają jaki to wspaniały wóz i jak
korzystnie kupił ich znajomy. Zazdroszczą wczasów, lepszych mebli,
wykształcenia, pracy, zarobków, długo by wymieniac czego jeszcze. Męczy mnie
to bardzo, gdy tak strają się zminimalizowac ...
-
Dziewczyny, pomóżcie! Idę na ślub koleżanki z pracy i nie mam pojęcia co jej
dać w prezencie ślubnym. Co się teraz daje? Sprzęt AGD odpada, bo będzie się
stołować u teściowej i swoich rodziców. Nie wiem dokladnie jaki ma gust, a
nic nie chce powiedzieć co by się jej przydało lub sprawiło przyjemność. Aha!
I jeszcze ma raczej wygórowane wymagania- tj. taka „francja – elegancja”.
Ania
-
Witajcie,
Właśnie jak zarejstrowałam się jako uczetnik forum w zeszłym tygodniu spadła na mnie wiadomość jak grom, jak wszystkie gromy z nieba. Mojej koleżance zmarło dziecko... śliczne, kochane, prawie dwu letnie maleństwo... tak ciekawe wszystkiego... i właśnie przez swoją ciekawość... wypadek... Nie wiem czy mam prawo pisać więcej w jej imieniu. Jestem jednak tak głęboko poruszona tą historią, że samej mi trudno przez to przejść. Chyba zupełnie innaczej patrzę na moją córeczkę, boję się j...
-
Nie umiem dogadać się z własną mamą. Ciągle są jakieś sprzeczki z byle
powodu, potem wyjaśnianie kto co powiedział i dlaczego nie postąpił tak, jak
chciała druga strona. Nigdy nie dotyczą spraw ważnych tylko duperelnych.
Wydaje mi się, że to nie ja ciągle się czepiam, ale mama. "Wina" jak to
zwykle leży pewnie po obu stronach. Mama jest osobą przewrażliwioną
i "trudną", a na dodatek upartą (to nie tylko moja opinia). Ja pewnie też,
ale chyba jednak mniej. Czasem mnie to tak strasz...