-
kochane, piszę po raz pierwszy. wymiotuję od 5-ciu lat i przez cały ten czas
byłam sama z moim problemem, dlatego to był podwójny koszmar. od 1,5 roku
jestem mężatką, ale zawsze wydawało mi się że facet nie jest w stanie tego
zrozumieć. tak dlugo tłukłam sie z tym, cały dzien wczoraj przeglądałam to
forum, aby znaleźć choc jeden post, że warto jest się otworzyć. niestety nie
znlazlam takiego, który by jednoznacznie tak stwierdzal. mimo wszystko
zrobilam to. powiedzial, ze RAZEM DAMY RAD...
-
nie interesuje mnie wasza opinia na moj temat! piszcie ze jestem glupia,
beznadziejna i takie tam, slyszalam juz gorsze rzeczy na swoj temat! prosze
was jedynie o odp. na pytanie: co powiedziec mamie ktora przylapala mnie na
zwracaniu? nie mam ochote z tym konczyc! zrobie wszystko by byc szczupla i
nikt mi w tym nie przeszkodzi! tylko nie wiem co powiedziec bliskim: rodzinie
i facetowi, aby wreszcie dali mi spokuj! prosze o odp. dziewczyny ktore takie
rozmowy maja juz na soba!
-
jest jakis sposob na to aby pomoc zaakceptowac bulimiczce siebie? prosze o
pomoc! ktos bliski mi choruje na bulimie i nie wiem jak pomoc tej osobie;(
-
kieruje list do dziewczyn ktore z dnia na dzien mowia sobie od jutra z tym
skoncze, Bylam chora na bulimie, wymiotowalam nawet do 5 razy dziennie,
horror! zreszta nie musze wam mowic! az pewnego dnia powiedzialm chlopakowi i
od tamtego czasu reka odjac, nie wymiotuje, bylo ciezko byly czasem(a nawet
czesto napady obzarstwa) ale przez mysl mi nie przeszlo zeby znow
zwymiotowac, obiecalam ze nie bede i dotzrymalam slowa, bylam tez u
psychologa i powiedzial ze do tej pory cierpialam ...
-
Choruje na bulimie juz 4 rok i jakos udawalo mi sie to ukrywac, ale do
wczoraj.....W klotni z mama dowiedzialam sie, ze ona od jakiegos czasu
podejrzewala to co robie! Wygarnela mi ze jak ona usnie to ja lece do toalety
i rzygam!!!Bylo mi tak przykro...ale jakos nie mialam odwagi jej o tym
opowiedziec od poczatku. Nadal nie wie, ze to trwa 4 lata. Jestem cholernie
zalamana swoim postepowaniem.Ryczalam calutenka noc, a dzis jak sie
zobaczylam w lusterku...o rany boskie!!!!!postrach...
-
Witam wszystkich, jestem nowa na forum. Fajnie, że w końcu w naszym kraju
zaczęło się mówić o takich chorobach jak bulimia i anoreksja. A jeszcze
lepiej, że powstaja grupy wsparcia i takie forum jak to. Choruje na bulimie
od 9 lat, więc pamietam jak dotarcie do jakochkolwiek źródeł na ten temat
jeszcze 3,4 lata temu było praktycznie niemożliwe:)Ale nie o tym chciałam
pisać..;)Wolne dni... koszmar... pewnie dla nie jednej z Was:)I z takiego
właśnie dzisiejszego małego horroru:)wyro...
-
czytam sobie rozne watki i jedna sprawa sie powtarza: to jak nasi bliscy,
swiadomie badz nie, sabotuja wysilek wytrwania w czystoci
to kupowanie ciast, wypuszczanie nas do domu z 'walowka', podsuwanie
ulubionych smakolykow...
czasem Ci bliscy wiedza o naszej chorobie, czasem nie. To co mnie zastanawia
to ze najwyrazniej ich zachowanie MIMO WIEDZY nie bardzo sie zmienia!
CZY NAS NIE SLYSZA???
nie chce zeby to byl watek oskarzen, ale sadze ze przyjrzenie sie tej sprawie
le...
-
Czy też czujecie się zignorowane, niezauważone przez świat?
A zwłaszcza przez mamę, tatę?
Mam 27 lat i tak bardzo bym chciała usłyszec od matki tylko raz, że mnie kocha
i potrzebuje
-
Po przeczytaniu wątku "moze ktos z warszaway...." oczywiście zgadzam się że
przyjaźń nie zastąpi terapii. Jednak zacząłem się zastanawiać na ile przyjaźń,
wsparcie partnera, zrozumienie rodziny... jest ważne dla Was, podczas walki z
chorobą, terapii. Czy możecie liczyć na takie wsparcie wśród najbliższych?
-
Czy wy tez tak macie ,ze kiedy macie atak i nie mozecie zwrocic to stajecie
sie agresywne? Ja w takich sytuacjach dostaje doslownie furii, wyzywam sie na
bliskich. Im bardziej staram tlumic ta agresje w tym gorszy nastroj wpadam.
Nie chce byc taka, nie chce krzywdzic bliskich mi ludzi :(
-
Probuje wyjsc z anoreksji (waga nie jest tragicznie niska 46kg/170cm, bo
jestem dorosla osoba i wmuszam w siebie jedzenie i dalej nie chudne,
aczkowliek jeszcze musze sporo w swojej glowie poukladac). Jestem klasycznym
przypadkiem anoreksji, tylko z dluuuugim stazem. Duzym problemem jest moja
mama (ktora oprocz typowych cech toksycznosci, ma jeszcze depresje i bierze
leki). Ostatnio, zaczelam analizowac jej zachowanie, emocje i zycie, czytac
wiele publiakcji i ... jej psychika ide...
-
zapisalam sie, poszlam, ale stalam pod furtka i sie rozmyslilam. teraz to nie
daje mi spokoju.znowu chce sie zapisac, ale skad wziac odwage zeby tam
isc.boje sie najbardziej tej rozmowy. jak mam opowiadac komus takie szczegoly
mojego zycia> (mam bulimie)