bliski

(50 wyników)
  • Witam! Poszukujemy tekstów - wspomnień, relacji, opowiadań itp. - na temat żałoby, straty, osierocenia. Przygotowujemy się do stworzenia publikacji na ten trudny temat. Oprócz części teoretycznej i poradnikowej chcielibyśmy umieścić w niej prawdziwe opowieści o osobach, które przeżyły stratę bliskiego. Osoby zainteresowane tematem prosimy o kontakt. Marzena Świtała Fundacja Hospicyjna m.switala@hospicja.pl
  • Niniejszym otwieram akcje pomocy wszystkim Zmarlym z naszego forum. Zapale znicz, pomodle sie, uzyskam odpust, zamowie msze sw, a moze w Ich intencji przyjme komunie sw, ofiaruje jakas prace, wlasne udreki, spory, cierpienia...? Zachecam, aby kazdy z nas zrobil cos dobrego dla wszystkich Zmarlych, o ktorych piszemy na forum. Pozdrawiam.
  • Mojej przyjaciółce trzy tygodnie temu zmarł ojciec. Wybieram sie do niej, chcialabym zeby wiedziala, ze jestem z nia. Boje sie strasznie tej wizyty, bo nie wiem jak sie zachowac. Czy rozmawiac o normalnych sprawach czy czekac o czym ona chcialaby rozmawiac. Czy moze najpierw upewnic sie czy ona w ogole potrzebuje mojej wizyty. Bede wdzieczna za pomoc.
  • Dzisiaj dowiedzialam sie o tragicznej smierci 19-stoletniej corki mojej znajomej/przyjacioki. Nie widzialysmy sie rok czasu, ze wzgledu na moje psych. problemy po smierci mojej mamy, nie chcialam nikogo wiedziec (ale bylam na nia troche zla, ze nie szuka ze mna kontaktu, ze mnie nie "pociesza")......, tak jak bylo wczesniej..........................., ja ja, a ona mnie, bo razem przezylismy gehenne z naszymi mezami jednoczesnie.................. Ale teraz rozumie.........., w tym czasi...
  • to organizm fizjologią i dusza adaptują się z mozołem do tej hecy dla zmysłów -jaką jest UTRATA. I nie mainnej opcji – wydolne /chociaż różnie w czasie I TEGO TRZYMAC JAK PIJANY PŁOTU nie przeszkadzać/ nie przyspiesxzac / nie zaprzeczać wystarczy „dreptać” , i pilnować w modlitwie Monitowanie do Pana Boga ‘z maniaka uporem’ to -po nic inne – jak NIE DAC SIĘ ZWĄTPIĆ że coś nie. kiedy to od łez nic nie widać, a słychać - tylko własne...
  • Najukochanszy Kubusiu! W sobote, 4 kwietnia, minie miesiąc, odkąd sie pozegnalismy. Nie widzialam Cie juz od miesiaca, kroty i mija mi jak szalony, i dluzy sie okrutnie...Wciaz mi sie wydaje, ze zaraz do mnie zadzwonisz, albo ja do Ciebie, ze sie zobaczymy, porozmawiamy, uslysze jak sie smiejesz-jak za starych najwspanialszych czasow. Znow nadchodzi weekend, wiosenny, jade odwiedzic rodzicow, bede myla okna i plakala do Ciebie. a gdy wroce do Warszawy nikt nie bedzie na mnie cze...
  • Hmm..tak sobie poczytalam wszystkie watki Pani dokotor i uchowaj mnie Boze przed tak agresywna osoba jak Pani....
  • czy myslicie, że nasi Bliscy patrzą na nas z góry i mają nas w swojej opiece? że wiedzą, co u nas, jak dalej żyjemy? że są "obecni" dalej w naszym zyciu?...
  • I zdecydowanie zazdroszcze wszystkim tym ,którzy z wielkim żalem i uczuciami przeżywają odejście bliskich.Trzy lata temu zmarł mój ojciec.Ale nigdy nie rozpaczałem,nie było sytuacji o jakich czytam kiedy w takich okolicznościach dla wielu życie traci sens,i nie potrafią pozbierać się po takiej stracie.Wyszedłem z załozenia,że nikt nie będzie żyć wiecznie i na mnie też kiedyś przyjdzie kres.No trudno taka jest normalna kolej życia.Być może jest to rozsądek a może totalny brak uczuć.
  • Kilkanaście lat temu zmarł nagle tragicznie jeden z moich najlepszych kumpli.Czułam się strasznie,nie mogłam uwierzyć,że nigdy już nie spotkam kogoś z kim tyle przeżyłam.Znaliśmy się od zawsze,kilka lat w jednej ławce szkolnej,był dla mnie jak brat...Przez pół roku chodziłam jak cień, nie mogłam sobie znaleźć miejsca, świat mi się zawalił,myślałam,że już nigdy się z tym nie pogodzę,z czasem jednak ból minął i miałam wrażenie,że najcięższy okres żałoby mam już za sobą.Pamiętałam ...
Pełna wersja