-
Jakoś los nie oszczędza w tym roku mojej rodziny...
Mój Dziadziuś umiera... o tym, że jest chory wiemy od trzech lat, ale dopiero
teraz choroba uderzyła z całą siła.... Z dnia na dzień jest co raz gorzej:
nic nie chce jeść, jęczy z bólu, praktycznie już nikogo nie poznaje, nie
wstaje z łóżka... A my patrzymy i cierpimy razem z nim... Dla Niego już nie
ma ratunku - zresztą lekarze nie podejmowali żadnego leczenia od wykrycia
raka płuc właśnie trzy lata temu, ma 90 lat... Boję się j...
-
Wpisujcie tutaj jakie prezenty dla swoich bliskich zamierzacie kupic,
kupiliscie lub jakies ciekawe pomysly!
Wesolych swiat!
-
Muszę się pochwalić, miałam ostatnio bliskie spotkanie z matką ziemią.
Normalnie padłam, siaty poleciały na boki a ja czterema kończynami po
asfaldzie przejechałam. I kolanka mam obdrapane jak czterolatek. Mąż wścieku
dostał i zabronił mi wychodzenia gdziekolwiek,a po zakupy w szczególności bo
nie umiem:)
-
Czy Plac Wilsona jest dla Was miejscem bliskim czy obcym?
Żoliborzanie się swoim głównym placem wręcz zachwycają, ludzie z innych części Warszawy raczej nie podzielają tego entuzjazmu, a jak to wygląda w Waszych oczach, oczach mieszkańców Bielan? Z uwagi na bliskość geograficzną, powiązania komunikacyjne, a także (nad czym trochę boleję, ale historii nie da się już odkręcić) powiązania historyczne, pytanie jest w moim odczuciu ciekawe.
Ja przyznam uczciwie, że poczułem się tam obco. Cho...
-
Tydzień tak szybko minął i znów Grecja i Ateny są bardzo dalekim
wspomnieniem. A ze wspomnieniami powróciłem bardzo dobrymi.I
oczywiście nie popsuła ich nawet Odyseja powrotu...Nasz samolot
(Maraska także była na jego pokładzie) z powodu gęstej mgły w
Warszawie osiadł w sobotę przed północą w krakowskich
Balicach.Wydostanie się z Krakowa i dotarcie do Warszawy (a Maraska
z rodziną to przecież jeszcze do Gdańska) trwało trzy razy dłużej
niż lot z Aten...
Ateny zastałem już pospr...
-
Zmarła moja mama,dzisiaj. Ja nie ma grosza przy duszy, a przyjedzie rodzina,
nie ma za co nawet zrobic kanapek. Czy ten nieszczęsny zasiłek z zusu jest
wypłacany od ręki, czy trzeba czekac?
-
[b]Przenosze sie na dziennik zachodnii[/b] bo to co tu sie dzieje to wielka przesada
-
Przyjaciół , bo moze być to dla nas niebezpieczne .
Brak przyjaciół może być równie niebezpieczny dla zdrowia jak palenie
papierosów czy nadmierne picie alkoholu - wykazało badanie przeprowadzone
przez amerykańskich naukowców.
zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,105912,8186599,Brak_przyjaciol_rownie_niebezpieczny_jak_palenie_czy.html
-
Drogie Forumki, niestety wczoraj zmarł mój dziadek.
Wesele mam zaplanowane na 2 czerwca, nie wiem co robić!
Czy ktoś może mi poradzić?
-
Witajcie,
mam nadzieję że nikogo nie urażę swoim postem. Szukam porady.
Mam coraz większe podejrzenie, że moja teściowa ma objawy chad. Oczywiście NIE jestem lekarzem psychiatrą, choć moje wykształcenie jest tu też istotne i daje mi podstawy do pewnych wniosków.
Nie wiem jak pomóc zarówno jej, jak i jej bliższej rodzinie (mąż, młodsze dzieci). Mój mąż dawno odszedł z domu, w mniejszym stopniu odczuwa skutki zachowań teściowej.
Natomiast mam czasem wrażenie że może stanowić zagrożenie, m....
-
Dzień Dobry!
Mam prośbę o rady w sprawie mojej 64-letniej babci. Od kilku lat (po śmierci męża) żyje ona sama w swoim mieszkaniu. Wprawdzie odwiedzam ją co najmniej raz na tydzień, ale i tak wydaje się być bardzo samotna. Zdarzają się tygodnie kiedy wychodzi z domu tylko po śmietanę do Biedronki i - oczywiście - do kościoła (co najmniej dwa razy w tygodniu). Dnie więc spędza na:
- rozwiązywaniu całych zbiorów krzyżówek (od 10 lat ten sam typ i wydawnictwo)
- oglądaniu telewizji
- słucha...
-
Gdyby ktoś wiedział o takim przybydku do sprzedania lub zamiany na mieszkanie
w bloku 73 m2 na pięknym osiedlu Warszawska, proszę o kontakt na priva.
Pozdrawiam
-
Bardzo proszę podzielcie się swoimi doświadczeniami jak rozmawiacie o chorobie z bliskimi. Ja w tym tygodniu idę z moją mamą do onkologa, jest bardzo delikatną osobą nie wiem jak ją przygotować do tej wizyty. Obawiam się również tego co powie lekarz ( przy niej) czy nie zdołuj jej tak, ze nie bedzie miała żadnej motywacji do dalszego zycia do walki o siebie.
pozdrawiam, Kaśka
-
kochane, piszę po raz pierwszy. wymiotuję od 5-ciu lat i przez cały ten czas
byłam sama z moim problemem, dlatego to był podwójny koszmar. od 1,5 roku
jestem mężatką, ale zawsze wydawało mi się że facet nie jest w stanie tego
zrozumieć. tak dlugo tłukłam sie z tym, cały dzien wczoraj przeglądałam to
forum, aby znaleźć choc jeden post, że warto jest się otworzyć. niestety nie
znlazlam takiego, który by jednoznacznie tak stwierdzal. mimo wszystko
zrobilam to. powiedzial, ze RAZEM DAMY RAD...
-
BRAWO!!
wreszcie coś drgnęło w temacie, to się nazywa prawdziwe wychodzenie
z zaścianka...
teraz przede wszystkim jak najwięcej specjalistów od
transplantologii i jak najszersze uświadamianie ludzi wciąż bojących
się tematu odddawania narządów
-
Taki wątek na wesoło,może.
Przez cztery lata jeżdżenia jako kierowca raz zostałam zatrzymana
przez patrol. Pojechałam do miasta na zakupy. Za późno się
zorientowałam, że po drugiej stronie ulicy jest wolne miejsce
parkingowe. Pomyślałam, o tutaj sobie skręcę i zawrócę, żeby
zaparkować. Jak pomyślałam, tak zrobiłam i już już zawracałam, jak
zobaczyłam w lusterku, że wjechał za mną radiowóz i lizakiem każe mi
wysiadać. I w tym momencie okazało się,że nie mam załączonych
świateł! ...
-
Panie Mosor to ile po wczorajszym meczu chce pan za Sadloka i
Sobiecha mysla ze z 10 mln euro