-
Witajcie. Muszę zwrócić się do Was o pomoc, gdyż bardziej chyba niż potwierdzenia moich podejrzeń, potrzebuję wsparcia, porady co robić.
Mój ukochany przyjaciel, człowik o bardzo dobrym sercu bardzo się zmienił. Jest osobą dosyć zamkniętą w sobie, jednak byliśmy bardzo blisko. Aż świat zaczął mu się walić na głowę. Ogromna presja w pracy, diagnoza poważnej choroby, okropne wręcz relacje małżeńskie. Widziałam jak ten człowiek sie zapada. Jak przestaje istnieć. Jak porusza sie li tylko siłą ro...
-
Mam przyjaciółkę.Jest koło 30. Jest wykształcona, piękna i jest dobrym człowiekiem. Prawdopodobnie ma depresję wynikającą z ogromnej potrzeby bliskości, bycia w związku, posiadania dzieci, rodziny. Przeżywała odwzajemnione fascynacje, spotykała się z mężczyznami ale nigdy nie była w związku. Nie jest jakoś specjalnie wymagająca. Relacje w których była poprostu nie rozwijały się,kończyły się zanim coś się zaczęło. Chce mężczyzny. Nie księcia z bajki,w takiego nie wierzy. Faceta z jajami, któr...
-
Nawet nie mam ochoty tego wszystkiego czytać. Czy przydarzyło się coś prezydentowi Opola, albo marszałkowi województwa? Chyba nie. Dolegliwości zdrowotne tego pana są jego prywatną sprawą i proszę nie absorbować tym w gazecie mojej uwagi
-
Zauwążcie, 250 tys ubezpieczenia za smierć zołnierza. W SMoleńsku 250 tys ma być nie wiadomo dlaczego nie od osoby zmarłej lecz od bliskiej , czyli na 6 dzieci po 250 tys.
Nie wssomnę że nalezało sie ubezpieczyć ale czy to nie jest przekupstwo ?
-
Najbardziej mi sie podoba ten samolot z zeliwa na lotnisku sportowym w Wilamowie,ktory ma ponoc symbolizowac krwawienie.Pytanie moje brzmi:krwawienie czego lub kogo?I co to krwawienie ma oznaczac?Ze z Polski wycieka krew?
Czy aby nie zaczyna sie juz robic z katastrofy samolotu jakiegos tsunami o skali conajmniej japonskiej?Czy schizofrenia kaczorow nie zaczyna sie aby za mocno rozprzestrzeniac?Czy naprawde 40-milionowy kraj nie zostal ofiara chorego psychicznie staruszka,ktory z zaloby uczyn...
-
Witam!
Mój problem dotyczy zadośćuczynienia po stracie bliskiej osoby- w jaki sposób mogę walczyć o nie, gdy firma, w której ktoś z rodziny był u niej ubezpieczony, odsyła z kwitkiem lub oferuje śmieszną wysokość tej kwoty?
Czy ktoś może mi coś doradzić? Pozdrawiam.
-
których nie znosicie i którzy traktują was jak powietrze
co robicie?
-
bo ja nie. A kaczyński kładzie i potem m pretensje że je depczą i wyrzucają.
-
To była śmierć samobójcza, a mnie nachodzą wyrzuty, że za mało... za krótko...że lekceważyłam symptomy.
Nawet nie zdążyłam Jej powiedzieć, że spodziewam się dziecka.
Tęsknię za Nią, za Jej ciepłym śmiechem.
Mam cudowną rodzinę, poukładane życie i mimo to nie potrafię się cieszyć.
To PODOBNO... minie..?
Taki piękny dzień za oknem no i co z tego :(
-
Nigdy nie mogłam zrozumieć, dlaczego inni rozpaczają latami po
utracie bliskiej osoby. A teraz rozumiem. To część nas umiera razem
z nimi.
Świadomość, że już nigdy z tą osobą się nie spotkasz, ani nie
usłyszysz jej/jego głosu, że śmierć to taka wyraźna krecha, która
dzieli życie, na to co było przed i na to co będzie po, jest po
prostu przerażająca.
-
Rosja, Rosja, a co z Koreą Północną, a co z Kubą, o Białorusi też muszę wspomnieć?
wiadomosci.onet.pl/kraj/szef-sld-rosja-to-nasz-bliski-sojusznik,1,4405470,wiadomosc.html
-
po to żeby być mimo
a jeśli ich nie ma - może nie mogą
a może nigdy nie byli bliscy
jeśli wrócą - zostaną powitani zgodnie z temperamentem witającego
a najlepiej, to zapytać, czy nie można chociaż obok posiedzieć
no bo co w ogóle więcej można?
kurwa.
-
Mam pytanie do osob, ktorych bliscy chorowali badz choruja na
nowotwory... Jak sobie psychicznie radzicie? Ja momentami nie
wyrabiam... Moja mama miala juz kilka powaznych operacji oraz
chemioterapie, teraz od dwoch lat jest dobrze, ale przeraza mnie, ze
te nawroty choroby sa co kilka lat... Bardzo sie o mame boje... ona
bardzo sie denerwuje za kazdym razem gdy jedzie na kontrole, a ja
denerwuje sie razem z nia. A potem gdy wynik jest dobry, czuje jakby
kamien spadl mi z serca. ...
-
Witam,
Bede swiadkiem na slubie koscielnym brata. Zamierzałem nie przyjmowac komunii w trakcie ślubu. Czuje sie katolikiem, zostałem wychowany w duchu katolicyzmu, ale oddaliłem się od bezkrytycznej wiary.
Moja mama strasznie to przeżywa (ona bardzo wierzy). To , czyli fakt, ze nie zamierzam przyjac komunii. Przyjechała do mojego miasta po to zeby mnie namawiac, zebym zmienil zdanie. Dosłownie blagała mnie, szantazowała emocjonalnie, plakała. Boje sie o nia, bo ona choruje na cukrzyce, pozi...
-
podejrzewam u mojej mamy poczatki depresji, ewentualnie jest na prostej drodze do depresji. kiedyś (ok. 10 lat temu) juz z takową sie zmagała (po śmierci syna)
obecnie sytuacja nie jest prosta - mama od kilku lat - własnym kosztem - zajmuje się pomocą najbliższym, niestety - mimo jej ogromnego wkładu - w większości i tak problemy nie rozwiązują sie pomyślnie:
bankructwo męża, choroba męża, problemy zdrowotne córki, śmierć męża, choroba matki, śmierć matki, problemy małżeńskie córki, własn...
-
Sprawa się wydarzyła ponad tydzień temu, ale chciałem dać Orlenowi czas na
reakcję. Skoro jej nie ma, napiszę, dlaczego nie polecam Wam tankować na
stacji w Stojadłach (po prawej stronie za Mińskiem w stronę Warszawy).
W zeszłą sobotę podjechałem sobie na stację, włożyłem pistolet, zablokowałem i
czekałem. Ponieważ na liczniku było już sporo jak na wskazanie miernika w
samochodzie, byłem (na szczęście) blisko baku. Bo paliwo zaczęło się wylewać.
Pistolet nie odbił. Cóż- nie powinno, a...
-
[b]zobaczcie co można wlać do baku :[/b]
wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,8184981,Eurowoda_95_z_Orlenu__czyli_problem_ubezpieczyciela.html
-
Problem który istnieje nie od dzisiaj. Mam pytanie do redaktorów GW. [b]Dlaczego problemem nie zajmiecie się dogłębnie? [/b]Nie ma możliwości prawnych? Zgłoście to do swoich rządzących celem przystosowania prawa, aby uniknąć patologii.
Dalej.
[b]Dlaczego nie zapytaliście jakie są kwalifikacje i kto przyznaje karty dla niepełnosprawnych?[/b]
Nie uwierzę, że niepełnosprawni są takimi krezusami! BMW, Mercedesy a nawet Porsche parkują "zgodnie z prawem". Cukrzyk jest niepełnosprawnym a chory...
-
Tak na marginesie jednego z watkow pomyślalo mi się:
czesto mowimy, piszemy: jeśli ja będę szczęśliwa/szcześliwy, moi bliscy tez bedą czuli sie lepiej. I na odwrót.
I to jest prawda, ale chyba często słuzy nam teraz za wykręt i wymowkę.