-
Witam,
Bardzo proszę o pomoc w takiej kwestii.Kupiłam w dionecie starą wersję manii
EDP Armaniego i mam pewne zastrzeżenia do jego trwałości. Czy ktoś ma może
używa tej wody i może powiedzieć jak długo utrzymuje się ten zapach ?
pozdr
-
My się recesji nie boimy, bo nasz wódz mówi, że jej nie ma!
Viva Donald, wodzu prowadź!
-
Hej mam prosbe do osob mieszkajacych w Londynie czy ktos mogłby podac mi
linka albo namiary na tanie miejsce noclegowe. Jakis niedrogi hotelik w
obrebie bliskiego centrum. Bede wdzieczna za pomoc.
pozdrawiam
-
Piękny gest. Warto pamiętać o tym fragmencie historii naszego miasta, chociaż
nie do końca dzisiejszych Wrocławian, których korzenie zostały gdzieś na
Kresach i w Wielkopolsce.
-
Pojawiaja sie lęki, człowiek przestaje normalnie funkcjonować. Skupienie się
na najmniejszym zadaniu wymaga ogromnej siły, większej niż wytrwanie bez
kreski. Ostępienie, depresja, brak sił na "wzięcie się w garść". Jak mu
pomóc?
-
Jak tam u Was? Dużo macie bliskich na cmentarzach? No my z Nikolą
musimy odwiedzić obydwóch dzadków (naszych ojców) niestety :( Poza
tym 3 prababcie, 4 pradziadków i kuzyna Niki, który zmarł w 6
miesiącu ciązy - straszne.
Pomimo tego, że to takie smutne święto ja go bardzo lubię. Daje nam
czas na przemyślenie naszego życia i w pewien sposób przybliża nas
do tych, którzy już odeszli z tego świata...
-
jak często spotykacie się z bliskimi znajomymi?
-
Cześć...
Mam pytanie - może głupie, ale zaryzykuje... Mój chłopak pojechał zagranicę...
Miał tam być tylko tydzień i wrócić - pojechał tam do rodziny... Ale tydzień
minął - a po nim ani słychu... Ani dychu... Zaczynam wariować - telefon nie
odpowiada - ciągle nie mogę się połączyć bo na wejściu coś rozłącza :(
A ja się martwię :(((
-
co za różnica kto wypisze akt zgonu? W momecie kiedy jest
nieboszczyk, ten który dysponuje tą informacją może
ją sprzedać zakładowi pogrzebowemu i oni to kupią
i bez aktu zgonu, bo ten będzie i tak później wystawiony,
obijętnie gdzie i kiedy - to nie ucieknie.
-
Dziewczyny ,dzieje się ze mną coś dziwnego,od jakiegoś czasu -kilku miesięcy,strasznie boję się śmierci swojej i moich najbliższych,ciągle sobie wyobrażam ten ból ,strach,itd.
Mam męża i dziecko ,kochanych rodziców i właśnie ich śmierci boję się najbardziej.
Kilka dni temu dowiedziałam się ,ze mój tata choruje na straszną chorobe ,która zabija człowieka w ciągu roku i to w straszny sposób - chory się dusi.
Od tego czasu nie mogę spać ,cały czas o ty myślę .
Wydaje mi się ,że ja po prostu ...
-
Witajcie! Czy ktoś z was był na dzisiejszych uroczystościach? Jakie wywarły
one na Was wrażenie? Według mnie były kapitalne! Wybuchy, pożar, wszystko
takie autentyczne! Pozdrawiam
-
Witam!
Chciałbym podzielić się swoją historią z innymi, licząc na maleńką pomoc,
która sprawi że nabiorę
choćby trochę chęci do dalszego życia.
Na początku lipca br zdarzyło się coś, czego się obawiałem od pewnego czasu.
Moja Mama dostała ataku serca, w pierwszym momencie nie wiedziałem co robić,
szumiało mi w głowie, widziałem wszystko jak przez mgłę.
Zaczełem mówić do swojej Mamy, lecz nic do niej nie docierało.
Sprawdziłem puls, był lekko wyczówalny.
Potem złapałem za telefon...
-
Prawdopodobnie samobójstwo ;-) Jasne, z drobną pomocą Mossadu...
-
Nie wiem czy to pasuje do tematu z depresja, bo jakis czas temu mialem inna
diagnoze [..ZALASTA..czy to dobry lek...] ale jesli ktos wie cos na temat
tego leku. Nie chce brac lekow psychotropowych, bo mysle, ze one zabijaja
moje mysli.. wtracaja sie w moj swiat/zycie , ktory staram sie odbudowac od
czasu kiedy trafilem do szpitalu.. i cala ta udreka z moimi bliskimi.. ktorzy
ciagle przypominaja mi co ze mna sie stalo.. i ze musze brac leki itd. itp.
opowiesci.. teorie mojej choro...
-
ze nie ma sie wplywu na swoje zycie,ze planuje sie rozne rzeczy na przyszlosc
i wystarczy jedna krotka chwila i wszystko moze sie skonczyc..
choroba ,wypadek i rozstanie z osoba bliska..to uczucie ze tak naprawde nic
od nas nie zalezy..ze zycie jest pasmem przypadkow milych badz przykrych..jak
sobie dajecie z tym rade..
-
Niby świadomość śmierci i życia wiecznego powinna towarzyszyć nam w każdej
chwili życia. Jesteśmy tu przecież niejako na chwilę.Chwilę, z której potem
mamy zdać relację.
W praktyce chyba jednak jest tak, że dopiero niebezpieczeństwo, poważna
choroba, śmierć bliskich sprawia, że reflektujemy - " a może te dni są
ostatnie ?"
Co się wtedy dzieje ? Pamiętam moją ukochaną zaprzyjaźnioną lekarz -
kardiolog. Był to pracowity, dobry człowiek czystego serca - zupełnie
niepasujacy do real...
-
Porozmawiajmy o agentach w otoczeniu, jeszcze wtedy kardynała Wojtyły. Jeden,
jak wynika z artykułu w "Tygodniku Powszechnym" był bliskim przyjacielem
prymasa Wyszyńskiego i przez pewien czas jego spowiednikiem.
Drugi agent to jak stwierdził historyk IPN w TVP był przyjacielem Wojtyły z
krakowskiego SKS. Chodzi o studencką grupę opozycyjną z Krakowa z lat 70-
tych, tą samą, którą infiltrował Maleszka-Ketman. To zdaje się nie o nim
mówił człowiek z IPN.
Kim są ci ludzie? Po n...
-
Sława!
Ale "zgadnij koteczku" gdzie?
Pozdrawiam!
Ignorant
+++
Prawo potomków
Jacek Kuroń 23-04-2003, ostatnia aktualizacja 23-04-2003 18:20
I my, i Wy wyznajemy Ewangelię, w której Jezus zwraca się, jak wierzę, do
każdego z nas: nie szukaj źdźbła w oku bliźniego, lecz belki w oku swoim. Z
tych powodów mówię do Was nie tylko w swoim imieniu - wybaczcie nam - pisze
Jacek Kuroń
Drodzy Przyjaciele! Przyjaźń między narodem polskim i ukraińskim jest bardzo
trudna, ta...
-
2 lata temu przeżyłem duży wstrząs psychiczny. (straciłem kogoś bliskiego). Od
tej pory jestem innym człowiekiem. Na początku pojawiły się bóle między iinymi
kończyn górnych i dolnych, ale przeprowadzone badania nie potwierdziły
diagnozy, że jestem na coś chory. Bóle fizyczne ustały, ale strzeże mówiąc
rozsypałem się psychicznie. Straciłem wielu przyjaciół, a raczej zerwałem z
nimi kontakt, nie uśmiecham się nic mnie nie cieszy, zamykam się w pokoju i
siedzę godzinami sam, a ludzi...
-
i znow sie udalo.