Nie rozumiem dlaczego te wszystkie remonty ulic w Kielcach muszą się odbywać w tym samym czasie? Dlaczego wykonawcom daje się takie długie terminy? Efekt jest taki - drogi rozkopane, a na budowie kręci się paru robotników, postępów nie widać, a samochody tkwią w korkach. Przecież to zwykłe marnotrawstwo, a jednocześnie - trucie środowiska. Przecież ulicę o długości kilkuset metrów można wyremontować w tydzień, tylko trzeba pracować od rana do wieczora. A u nas - kilkaset metrów ulicy remontuj...