-
Dziewczyny nie wiem od czego zacząc. Chodzi o mojego brata. Zawsze mieliśmy
całkiem niezły kontakt, ale tym razem nie wiem jak pomóc, i pierwszy raz,
myślę o bratowej jako poszkodowanej a nie o nim. Są małżeństwem ok 10 lat.
Mimo tego,że mój brat całkiem dobrze zarabia, zawsze mieli problemy finansowe.
Myślałam, że to Ona jest temu winna, wiecie bratowa, zawsze patrzy na mnie
wilkiem. A tu kilka dni temu okazało się, że mój "kochany braciszek" przegrał
ok 20 tys zł. na czymś tam. I wca...
-
Sprawa dotyczy mojego brata. Od razu zaznaczam, że nie jestem po żadnej ze stron.
Otóż młody ma 17 lat i krótko mówiąc nie ma dla niego żadnych świętości. Robi co chce, kiedy chce i jak chce. Matka wychowuje jego i młodszą siostrę sama i ewidentnie sobie nie radzi. Odkąd pamiętam, jeszcze z własnej młodości i starszego brata, jej metodą wychowawczą było bicie, wyzwiska i zasada, że dzieci i ryby głosu nie mają. Starszy brat i ja szybko opuściliśmy dom( on w wieku 19, ja 16 lat) i o ile stars...
-
Sprawa ma się po krótce tak...Mój brat żeni sie w sierpniu,ale teraz (podobno
za tydzień,bo to jest w trakcie załatwiania) chcą wziąć ślub cywilny (po
to,żeby móc starać się o kredyt dla młodych małżeństw na kupno
mieszkania-nieważne).I teraz mam dylemat czy na ślub cywilny daje się prezent?
Czy tylko kwiaty? Ten ślub to trochę jakby formalność w związku z kredytem.No
i nie wiem,poradźcie.
-
Ktos nizej ma z serii "jakie " wiec moj dotyczy czy.
A pytanie brzmi.CZy macie , braci , bratowe? I w jakich relacjach z
nimi jestescie?
-
Witam,
Nie wiem czy to dobre forum ale mam problem. Mój brat kupił w listopadzie skode fabie 2002 rok. Po wymianie opon na zimowe zapaliła mu się czerwona kontrolka "hamulca ręcznego". Brat na tej czerwonej kontrolce przejechał jakieś 50km po czy dolewał płyn hamulcowy . Kontrolka znowu się zapalała to on znowu dolewał. Był wyciek. Czyli było tak,że on na tej czerwonej kontrolce jeździł, "hamulec" mu się zapadał, a on dalej jeździł.A jakiś czas temu poszła mu uszczelka pod głowicą. Dalej j...
-
Mam pewien problem...pewnie jak kazdy kto tu pisze:)
Mieszkam w domu po rodzicach z bratem. Ja mam juz rodzine, on jest
sam. Jak Pawel i Gawel jedna na parterze, drugie na pietrze, osobne
mieszkania.
No i dzis, znow mnie diabli wzieli. Moj braciszek ma instalowana
kuchnie, robil remont, zmienia meble. We wtorek zadzwonil z pracy,
czy bede w srode w domu bo przyjda montowac kuchnie a on ma tyle
pracy. Oczywiscie zgodzilam sie ich wpuscic. Nawet chlopakom kawe
zrobilam, znam ich z...
-
I pewnie według wielu powinnam się cieszyć bo odpadnie mi kupowanie prezentów
na chrzest, urodziny, komunię i 100 innych okazji, ale ja mimo, że kasy nie
mam szczególnie dużo, chciałam nią zostać, bardzo bym się cieszyła gdybym
została w ten sposób wyróżniona - ale nie zostałam. Został za to mój brat.
Jaka jest różnica? Ja bym się cieszyła, on się nie cieszy, ja utrzymuję stały
kontakt z rodzicami dziecka, mój brat nie chce do nich jeździć bo nie ma z
nimi o czym rozmawiać (sam mi mówił...
-
sytuacja mojej koleżanki - ma 22 lata, studiuje dosyć ciężki kierunek(dużo
zajęć w ciągu dnia + praktyki od pierwszego roku), pracuje i pomaga rodzicom.
rodzice prowadzą sklep i praktycznie wszystko jest na ich głowie, dzieci jest
dwoje- koleżanka ma brata w wieku 25 lat. ona od 19 roku życia pomaga im przy
tym sklepie, siedzi tam w wakacje i w czasie roku akademickiego, nawet w
niedziele. brat praktycznie nic nie robi(wg rodziców nie nadaje się do obsługi
sklepu odzieżowego i w sumie ...
-
Witam,
Zaczne od tego, ze nie jest moim celem ocenianie czy oczernianie
kogos w tym watku. Poprostu nie wiem jak sie zachowywac w domu
rodzinnym mojego meza i stad ten watek. Chcialabym poznac wasze
opinie na ten temat. Temat stary jak swiat bo bedzie o tesciowej i
bratowej meza. Mieszkamy z mezem dosc daleko jego rodzinnego domu,
tesciowa mieszka razem z bratem i jego zona i corka. Zaczne od tego,
ze tesciowa to osoba bardzo falszywa, widzaca tylko czubek swojego
nosa. Juz sie...
-
od mamy. Trzeci tydzień nie mieszkamy już tam. I co ? I wogule mnie
tam nie ciągnie, a nawet jak mamy tam po coś jechać, to ściska mnie
w dołku. Nie gniewam się na mamę, ani na brata, choć mam żal ale oni
i tak się do mnie ledwo co odzywają. Wyprowadziłam się i tak jest
źle. Nie mam pojęcia co oni sobie myślą. Pewnie nawet tych pieniędzy
nie odzyskam co włożyliśmy w ten dom, a oni i tak są na mnie źli. O
co chodzi?!
Najgorsze to to, że moja córcia jest ukochaną wnuczką mojej mamy...
-
Nie wiem juz jak do niej dotrzeć. Wracam z pracy do domu, chciałabym odpocząc i pobyć z rodziną ale nie mogę. Codziennie praktycznie siedzą u nas córki mojej bratowej (6 i 7 lat). Z jednej strony fajnie bo moja 2 letnia córa ma sie z kim pobawić. Jednak ich obecność jest męcząca. Grzeczne nie są, siedzą do późna, głodne, aż ich mamusia nie wróci i nie zabierze do domu (zazwyczaj grubo po 21). Oczywiści bratowa nie uprzedza ze przyjdą, nie pyta czy mogą i nie informuje kiedy wróci. Brat jest w...
-
Brat ma chrzciny swojego syna w kosciele oddalonym od miejsca zamieszkania o 6km.Ani tam dojsc bo daleko,ani tam dojechac busem-busy tamtedy nie jezdza,maja inna trasę.Nie mam czym tam dojechac-ojciec z najmlodszym bratem jedzie z bratową,bratankiem i bratem(mlodszym ale nie najstarszym)samochodem 4os.wiec ja sie juz nie zmieszcze.Impreza mala wiec cioc i wujkow nie bedzie.Jestem sama,bez auta,bez os.towarzyszacej.Poprosilam kolege,mowialm,ze mu zaplace,zeby poszedl chociaz ze mna tylko na ms...
-
witam,
sytuacja kryzysowa: dziś brat ma studniówkę. Bardzo chciał iść ale nie bardzo się nadaje. Ma gorączkę i wymioty. Był wczoraj u lekarza ale nic sensownego nie dostał, ma tylko brać paracetamol. Problem w tym że to nie pomaga... :(
Czy macie jakieś sprawdzone metody żeby w takiej sutacji postawić chorego na nogi?
tylko proszę się nie rozpisywać że ma iść do lekarza - bo już był ...
-
Przyszedl dzis do mnie brat po pozyczke, nieduza kwote.Kolejny juz
raz.Facet pracuje, zarabia srednia krajowa.Zabraklo mu kasy, bo
fuchy sie urwały i nie ma na papierosy.A czemu nie ma? Bo w tym
miesiacu trzeba bylo podreczniki do gimnazjum kupic.Nie jego
dziecko, tylko jego partnerki.Pani od lat nie pracuje, ojciec jej
dziecka nie zyje.
Wk..rw mnie wzial nieziemski.Zapitala chlopak na dwie leniwe
baby.Mloda moglaby przez wakacje zarobic cokolwiek, ma 15 lat,ale po
co- skoro ma...
-
www.focus.pl/nauka/zobacz/publikacje/pietno-urodzenia/nc/1/
Przeczytałam tam takie oto zdanie:
"Najstarsze dziecko w rodzinie to ambitny przywódca, średnie –
świetny dyplomata, a najmłodsze – niepokorny ryzykant."
Patrząc na siebie i moje rodzeństwo, to zupełnie się nie sprawdziło.
A jak u Was?
-
Od 7 jestem w pracy, rano prasowałam spodnie i nie pamiętam czy wyłączyłam żelazko. W domu będę ok 14 . Czy jeżeli żelazko zostawiłam włączone ale w miejscu do tego przeznaczonym, czyli na tej metalowej części deski do prasowania to może mi się chata spalić??? Waham sie czy może do brata nie zadzwonić żeby pojechał sprawdzić.
-
Mam ogromy dylemat i proszę was o radę. Mam jednego brata, brat jest po rozwodzie z pierwszego małżeństwa ma córeczkę, której jestem chrzestną (kocham ją jak własne dziecko). Brat ponownie się ożenił i za kilka tygodni zostanie ojcem wiem, że będzie mnie prosił o to abym została chrzestną. Niestety moje kontakty z bratem były bardzo kiepskie, na trzy lata obraził się na mnie i nie utrzymywał ze mną kontaktu (choć ja nalegałam). Dopiero od jakiś 2 lat jest dobrze. Niestety mój brat odmówił byc...
-
Witam!
Proszę o wypowiedź mamy mieszanych rodzeństw.
Przed drugim dzieckiem powstrzymuje mnie fakt, że urodzi się chłopczyk i
umieścimy go w 1 pokoju z córeczką i jak podrosną to będzie Sajgon w domu.
Niestety - szans za zamianę na większe mieszkanie żadnych nie mamy i mieć
raczej na 90% nie będziemy.
Niestety znam kilka rodzeństw mieszanych które mieszkały w 1 pokoju i było
okropnie.
-
Hejka
Muszę się wygadać...nie wiem może ja mam jakieś wypaczone pojęcie o pewnych
rzeczach ale jest mi cholernie przykro...
Mam młodszego brata , jakoś zawsze tak było że brat miał fory u mamy, zawsze
był "nieszczęśliwy" "chory" zawsze miał pod tzw górę (głównie twierdził tak on
oraz moja matka).
W każdym razie brat z narzeczoną kupił mieszkanie, najpierw były korowody że
nie ma kasy ze to że tamto a w końcu okazało się że właściwie ma 80% wartości
mieszkania...oczywiście zrzucili się...
-