-
witam, mam problem z przyszłą bratową (szwagierką? nigdy nie mogłam się
połapać w tych rodzinnych koligacjach;)) W każdym razie jestem związana z
facetem, jesteśmy zaręczeni i planujemy ślub. Jego starszy brat i bratowa
ostatnio dziwnie zachowują się wobec nas i próbuję dociec przyczyny.
Relacje między mną i bratową nigdy nie były świetne, ale też nigdy się nie
pokłóciłyśmy, nie zrobiłyśmy jakiejś przykrości itp, więc można to określić
jako relacje poprawne i chłodne. Ona jest trochę ...
-
Choć, to co za chwile opiszę martwi mnie, piszę przede wszystkim w imieniu
rodziny mojego męża. Sprawa wygląda tak: w jednym parterowym domku z dwoma
osobnymi wejściami mieszkali tesciowa, syn z zoną i dziećmi, 19-letnia się
córka i drugi brat mojego męża- alkoholik. Bracia są współwłaścicielami domu
po babce, natomiast teściowej, jako,że jej mąż zmarł przed jej tesciową-
włascielką domu-nie należy sie nic. Tak samo córce, która jest z drugiego,
tez nie istniejącego związku. Wszys...
-
Może Wy mi coś doradzicie lub podpowiecie , bo już nie wiem co robić...
Moja bratowa to chyba najokrutniejszy człowiek jakiego ja znam , uczepiła się
mojej osoby i koniec , ciagle za mną łazi i obrzuca mnie obelgami , wyzywa od
najgorszych typu :szmata , dziwka , ku...wa , śmieć i wiele , wiele innych .
Ja staram się na to nie reagować , bo zauważyłam że dla niej bezrobotnej ,
która siedzi całymi dniami w domu , to wręcz rozrywka , rozzłościc mnie i
wyzwac od najgorszych , ale ona już p...
-
Moim problemem jest to że nie cierpię(delikatnie mówiąc) bratowej mojego
narzeczonego. Na samo jej imię aż mnie nosi. Najgorsze jest że (na razie są
zaręczeni z bratem mojego lubego ale we wrześniu 2006 jest ślub ku mojej
rozpaczy bo łudziłam się do końca że się to rozleci) u rodziców mojego
narzeczonego i jak jadę do niego (czasem) to spotkanie z nią jest
nieuniknione. To była taka osiedlowa "szmata" każdy ją miał a teraz rżnie
wielką panią bo znalazła naiwnego osła(to nie tylko ...
-
Sama juz nie wiem co mam o tym myslec. Jestesmy z moim chlopakiem juz 4 lata
razem, niedlugo konczymy studia i wlasciwie nic nie stoi na przeszkodzie,
zebysmy jakos formalnie zaczeli planowac nasza przyszlosc (slub, rodzina, itp.).
Niestety odkad jego brat sie ozenil, moj chlopak chyba sie poczul czescia jego
malzenstwa i rodziny, jego bratowa traktuje go jak swojego drugiego meza,
ktoremu mozna kazac i on wszystko zalatwi. Denerwowalo mnie juz przed ich
slubem, ze moj chlopak zawsze by...