-
Podpowiedzcie jak znieść obecność bratowej której nienawidzę i ona mnie
też!!!!!Niestety mój brat ją zawsze ciągnie ze sobą mimo iż wie że nie jest
ona miłym gościem u nas!Doradżcie coś bo sama nie wiem co robić!Ja jej nie
odwiedzam i nie wchodzę w drogę a do niej nic nie dociera!Pozdrawiam Was!
-
Poniżej definicje poszczególnych określeń, jakie znalazłem w "Małym Słowniku
Języka Polskiego" (1). "Mały Słownik Języka Polskiego", PWN, wydanie XI,
Warszawa 1994 rok.
Bez numerka z innych źródeł.
Stryj
brat ojca(1)
Stryjeczny
spokrewniony przez stryja(1)
Cioteczny
będący krewnym w stopniu dalszym, spokrewniony przez ciotkę lub wuja (1)
Ciotka
siostra lub kuzynka matki lub ojca(1)
Wuj
brat matki lub ojca; mąż siostry matki lub ojca, kuzyn matki, mąż kuzynki
m...
-
moj brat ma kobiete od roku, ona ma 2 dzieci 10 i 12 latke
i z moim bratem 6miesieczniaka
i wymyslila sobie,z e wysle swoja starsza corke do mnie na wakacje.
no normalnie szok, nic do mnie nie dzwonila, to po pierwsze
po drugie, jak mzona rozpowiadac takie rzeczy bez wczesniejszej zgody.
Ona uwaza ze jestesmy bogaci i mzoe nam podrzucic swoja corke, no i to ze nad
morzem mieszkamy to atrakcyjna miejscowosc.
Jezu jak wybrnac z takiej sytuacji? ja nie mam ochoty nikogo zapraszac, sama
...
-
Czy macie taką w rodzinie. Ja mam . Żona brata. Spotykamy się co
tydzień, ja z mężem , rodzice i brat ze swoją żoną. Są małżeństwem
od pół roku. Przedtem przez parę lat się spotykali, ale ona nigdy
nie przychodziła bo wiecznie się uczyła. Teraz przyłazi toto co
tydzień na te nasze rodzinne spotkania i nic się nie odzywa a my się
produkujemy żeby nie było drętwej ciszy. Na pytania co u niej
słychac odpowiada "nic" w żaden sposób nie da się jej wciągnąc do
rozmowy, do żadnej rozm...
-
Zacznę od początku. Mieszkam w "bliźniaku" - w sąsiedniej części mieszka mój
brat z bratową i 3 i pół letnim Krzysiem. Ja obok wraz z mężem i 2 i pół
letnim synkiem. Moje kontakty z bratową nigdy nie były zbyt dobre ale odkąd
mieszkamy obok obie starałyśmy się żeby były poprawne. Poza tym nasi synkowie
bardzo lubią razem się bawić więc siłą rzeczy często przebywamy razem.
Wczoraj jednak doszło do sytuacji która stawia nasze sąsiedztwo pod znakiem
zapytania. Poszło o dzieci. Krzysi...
-
dziewczyny powiedzcie czy ja słusznie uważam swoja przyszła bratową
za blondynke bo ja już nie wiem
przynieśli zaproszenie na ich slub ,czytam a tam tylko my z mężem i
tak dla żartu mówie do niego :kochanie chyba bedziemy musieli
załatwić sobie opiekunke bo zostaliśmy zaproszeni bez dzieci ,a ona
patrzy sie na mnie i mówi ,że możemy przyjść z dziećmi a na
zaproszeniu ich nie ma bo, nie było miejsca do dopisania i założe
sie że reszcie osób które teoretycznie zaprosiła z dziećmi ...
-
Witam.
Mam taki mały problem. Bardzo lubię brata mojego męża. Mój mąż i ja
chcielibyśmy czasami spotkać z nim i z jego żona. Niestety ponieważ jego żona
nie lubi nigdzie jeździć ani odwiedzać nikogo oprócz swojej włąsnej rodziny
nie mamy z nimi prawie w ogóle kontaktu. Brat mojego męża bez swojej żony nie
ruszy się NIGDZIE. W efekcie - choć mieszkamy od siebie 20 km widzimy się
bardzo rzadko. Do tego gdy jesteśmy u teściów np. w święta - pomimo, że
wcześniej brat męża mówił, że ...
-
Mój brat jakiś miesiąc temu rozstał się ze swoją dziewczyną. Mieszkali razem
bez ślubu ( ona nie chciała ) cztery lata w mieszkaniu jej matki. Mieszkanie
stare, wymagało generalnego remontu, wymienili podłogi, okna, ogrzewanie na
gazowe. Za wszystko płacił mój brat bo ona nie pracowała , większość
oczywiście na kredyt. Teraz on sie wyprowadził, zadłuzony po uszy. Zostawił
jej wszystko łącznie ze sprzętami które zakupili a ona dzwoni do niego, żeby
zapłacił zaległy rachunek za tele...
-
Jest tu już kilka wątków o bratowych i szwagierkach. Ta o której piszę
właściwie jeszcze nie jest bratową mojego męża. Znamy ją dopiero trzy
miesiące, ale zagrywki już ma LUX.
Przykad 1.
Jesteśmy na weselu wyjazdowym 150 km od domu. Po weselu ubieramy się na
poprawiny. Wychodzę już ubrana w kostium na korytarz tego domu gdzie
nocowaliśmy i słyszę komentarz przyszłej (nie daj boże)
szwagierki "No "Kaśka", aleś się wystroiła". Szczęka mi opadła, zwłaszcza, że
dziewczyna jest lekko...
-
Witajcie
Mam pewien problem, chciałabym się Was poradzić ale najpierw nakreślenie sytuacji:
Mam dwoje dzieci, moja mama opiekuje się generalnie jednym - młodszym, a dwójką w ferie, wakacje lub gdy starszy jest chore i nie idzie do szkoły. Układ mamy fajny, dzieci bardzo lubią babcię, babcia też chyba lubi u nas być. Nie chciała od nas pieniędzy, ale dajemy jej pieniądze na dojazd+dodatkową kasę, a przy okazji mniejszych lub większych okazji robimy jej większe prezenty, zabieramy na zakupy...
-
Niech w tym wątku wpiszą się tylko te osoby,które mają fajne (i żywe!)
teściowe,które się nie wtrącają,dzieci "bawią" idealnie,niezbyt często i nie
zbyt rzadko oraz których bratowe są normalne i mają normalne dzieci.
-
pokłuciłam sie z dziewczyna mojego mężą brata...
Akcja dziala sie w niedziele - przyjechali pożyczyc do nas aparat cyfrowy bo
chcieli popstrykac fotki, zeby sprzedac ciuchy na allegro. Ania przyjechala
przeziebiona a my ledwo wyszlismy z grypy.
Nie wiedzialam co zrobic, glupio mi bylo ja wyrzucic za drzwi...
Jak wyszli napisalam do meza brata maila:
"Janek, mam do Ciebie prosbe, jak Ania nie mysli to pomysl za nia !
Natepnym razem jak bedzie chora to niech czeka w samochodzie, bo ledw...
-
Niby wszystko fajnie zorganizowane, jedziemy do moich rodziców, mama wszystko przygotowała, ubrania poprasowane, w domu czysto, prezenty zapakowane itd., ale jakoś tak mi dziwnie. Stresuję się, że coś nie wypali, że prezenty będą nietrafione, ktoś zachoruje i trzeba będzie zostać w domu a tu nic u nas nie jest przygotowane (tylko u mamy), i takie różne typu: fochy bratowej, bezpieczeństwo dzieci. A Wy? Też tak macie???
-
kup w takim razie dla jej pociechy taka oto zabawkę:)
deser.gazeta.pl/deser/1,83453,4806845.html
-
Ktos nizej ma z serii "jakie " wiec moj dotyczy czy.
A pytanie brzmi.CZy macie , braci , bratowe? I w jakich relacjach z
nimi jestescie?
-
Piszę bo jestem zbulwersowana. Na krótki czas wakacji, kiedy nie ma
innej opieki zatrudniam opiekunkę - młodziutką dziewczynę. Wczoraj
wróciły z wakacji dzieciaki mojego brata (mieszkamy w bliźniaku) i
okazało sie, że bratowa zostawiła je z razem z moimi dzieciakami pod
opieką tej dziewczyny i pojechała sobie na zakupy.
Sęk w tym, że nie zadzwoniła do mnie z pytaniem czy może, czy mam
dla nich obiad (jedli u mnie obiad -akurat był) i sobie pojechała.
Nie mam pretensji do opieku...
-
Temat jest z tych dzieciowo-babciowych.
Mój brat mieszka z żoną i półtoraroczną córeczką u mojej mamy. Mieszka też z
nimi moja dużo starsza siostra - samotna.
Odkąd bratanica skonczyla 10 miesięcy bratowa poszła do pracy i właściwie nie
pytając mojej mamy o zdanie, zrzuciła jej na głowę opiekę nad młodą.
Moja mama lekko sfrustrowana z powodu swojego braku asertywnosci, ale koniec
końców młodą kocha i nie robi afery.
Pomijam już kwestię że mama nie ma własnego zycia, siedzi z dzieckiem ...
-
Witajcie,
temat długi, ale postaram się jak najkrócej oddać rzeczywistość.
Trzy lata bratowa wyrzuciła brata z domu. Małżeństwem byli 18 lat. Uważam, że
słusznie. Nie pracował, ani nie wykazywał woli podjęcia pracy, do tego
przejawiał agresję psychiczną i fizyczną. Po jednej z takich akcji otworzyła
mu drzwi, a on wyszedł. Zjawił się u rodziców, dostał klucze do mieszkania po
zmarłej babci, pieniążki i zaczął sobie tam bytować. Bratowa prosiła o powrót,
co uważam za wielkie nieporozumi...
-
Pięciomiesięczny synek mojego brata już w 1 miesiącu został odesłany na rehabilitację, ma spory przykurcz szyi, w zasadzie nie ma szyjki, tylko jakby głowa od razu wyrastała z ramionek. Młody jest bardzo duży, prawie 9 kilo, cięższy niz moja 15-miesięczna córeczka. Widać, że ma poważny problem - na pierwszy rzut oka. lekarka ciągle upomina ich o konieczność tej rehabilitacji.
Brat i bratowa lekceważą ten problem. Twierdzą, że dziecko samo z tego wyrośnie, że szkoda pieniędzy na rehabilitację...
-
Odwiedziła mnie niedawno bratowa z synkiem.Oboje są mi bardzo,bardzo
bliskie,więc ucieszyłam się z tej wizyty.Niestety mały od progu zaczął brykać
jak przysłowiowy źrebak.W powietrzu latały gazety,poduszki,otwierał szafki i
wyjmował z nich rożne przedmioty,skakał po meblach itp.Jego mama [b]nie
reagowała[/b].Było mi głupio,ale upomniałam małego żeby chociaż nie otwierał
szafek...Powiedzcie mi,czy porozmawiałybyście z bratem,skoro bratowa nie widzi
potrzeby upominania dziecka(dodam,że ta...