-
Jacek Bożek, szef Klubu Gaja, brał udział w kilku spotkaniach poświęconych temu przedsięwzięciu.
- W zamian jednak bielszczanie mają zyskać zejścia do rzeki, na jej brzegach ma powstać coś na wzór plaż - tłumaczy.
kur.wa borzek,co ty pinkolisz,chłopie?plaże obok fabryki margaryny,gdzie w ciepły dzień śmierdzi
oto przykład na to że ekolog jest przekupną świnią...pytanie:ile ci dali,jest jak najbardziej na miejscu...
-
Ależ wstyd za ludzi, którzy mogą się włączyć w akcję ale ... nie chcą, bo przecież państwo za wszystko zapłaci.
-
Co z windsurfingiem i kite'em? Wieje tam w ogóle?
-
Kto choc raz byl w tym roku nad tym jeziorem to juz chyba nie chce tam wracac
bo tyle smieci na brzegach od str miasta jeszcze nie bylo a woda jest tak
czysta jak przepracowany olej silnikowy a smrod jest pierwszej klasy.
gratulacje dla burmistrza i reszty z urzedu miasta ktorych ekologia jeziora i
okolic wogole nie interesuje. Brawo nieroby.Podnieście sobie pensje za
zatruwanie zycia mieszkańcom Żywca przecież wam sie należy.
-
Piękna sprawa ale to nie tylko dbanie o wygląd pilnowanie by
bydło /ludzie/ nie zrzucali ścieków.W tym celu ci potencjalni
właściciele winni być wyposażeni w środki przymusu.Ale również
pamiętać należy ze rzeka zgodnie z tzw.prawem wodnym jej
włascicielem jest państwo i ono odpowiadać winno za szkody jakie
jego rzeka wyrządzi obywatelowi a jak widać na obrazku państwo chce
się z tego obowiązku WYMIGAĆ.