zrobilam bialy ser z przepisu Kwiety (chyba byl w lutym lub jeszcze w styczniu). Wyszedl
bardzo kremowy, slodki i niestety nie przypomnial mi za bardzo bialego sera z Polski. Ale
zrobilam z niego maly sernik (pol kilo sera). Ktos mi kiedys poradzil, zeby wlozyc taki sernik
do 500 stopni Celsjusza na 12 minut, a potem zmniejszyc gaz do 275 stopni i zostawic na
70-80 minut, ale nie dluzej. Myslalam, ze sie spali, ale wyrosl niesamowicie, zrobil sie 3 razy
wyzszy, a po wyjeciu z pieca ...