-
Waliło w morze, błyskało całą noc ... Ale najważniejsze że powietrze
się oczyściło i rośliny zyskały :-) Było tak strasznie że nie mogłam
zasnąć a do tego ukrop w mieszkaniu. Dzisiaj pobudka jak co dzień 6.30.
Ale mimo ciężkiej nocy wyspałam się.
Miłego dnia Dziewczynki !!!
-
dużo dziewczyn z Wrocławia. Czytam właśnie o strasznych burzach, są ofiary
śmiertelne. Wszystko u Was ok?
-
jak wygląda u Was sytuacja po burzy? Wszystko ok? Dachy nad głowami?
Dajcie znać, bo jak słucham TV to się martwię... pewnie te co doświadczyły trąby (oby takich nie było) i tak nie mają teraz dostępu do neta...
-
Wróciliśmy z 2-tygodniowych wakacji. Przed wyjazdem Konrad zaliczył zapalenie
ucha, kiedy wyjeżdżaliśmy nie był jeszcze całkiem zdrowy, ale pediatra i
laryngolog pozwoliły nam jechać. Teraz czeka nas jeszcze kontrola i
audiometria, chociaż wygląda, że jest ok.
Nie pożegnałam się przed wyjazdem, bo przez burze mieliśmy przerwy w dostawie
internetu. Więc teraz się witam i, niestety, do pracy wracam.
Miłego dnia, Lipcóweczki :)
-
Nie ma to jak pogonic kota z rana. Wczoraj z grila u znajomych
przylazl za nami kot i chyba spal u nas w ogrodku bo juz czekam za
drzwiami tarasu na sniadanie. Mania bardzo sie ucieszyla ;]
Zaraz sie zbieramy do weterynarza na szczepienia i moze cos poradzi
na ta psia melancholie- chociaz musze powiedziec ze ten kot z rana
troche ja rozweselil ale przeciez nie bede jej codziennie kota
szukac :)
-
Kochane Lipcoweczki,
19 lipca przyszedl na swiat moj syn Aleksander(3,8 kg i 55cm). Poszlo nam
calkiem sprawnie (porod trwal 5 i pol godziny) i juz dzis po poludniu
wrocilismy do domu.
Podobno w trakcie burzy rodzi sie sporo dzieci. Ktora bedzie nastepna? Moj
szpital wypelniony byl do ostatniego lozka.