Forum eDziecko eRodzice emama
ZMIEŃ
      bury

    bury

    (17 wyników)
    • Dopadła mnie większość możliwych w życiu problemów tj choroba męża ( na razie w reemisji) ,bardzo zbuntowana 12-latka z wszystkimi możliwymi objawami, konieczność zmiany mieszkania i jeszcze trochę innych. Coraz częściej rano nie mam siły wstać z łóżka z obawy przed tym co się jeszcze stanie. Mam najgorsze myśli.... Zadaję sobie pytanie ile człowiek jest w stanie znieść. Jak tylko lekko się podniosę dostaję kolejnego kopa od życia i coraz ciężej się dźwignąć:( Nie mam jeszcze 40 -stu lat a...
    • Im starsza jestem tym większy lęk mnie ogarnia na myśl o burzy. Mieszkam w wielkopolsce, na dworze wieje okropnie, temperatura spadła do 19 stopni i zapowiadają burze. Nawet dom ubezpieczyłam od przepięć elektrycznych, instalacje nową w miarę mam a i tak mam schizę, że coś się zapali (mąż jest strażakiem i z tych jego opowieści rodzi mi się jakiś obraz pogorzeliska normalnie). Jestem nawet skłonna jakąś gromnicę zapalić tylko nie do końca wierzę w skuteczność sposobu. Chyba łyknę dziś melis...
    • Przeczytałam właśnie: interia360.pl/polska/artykul/zasady-zachowania-podczas-burzy,46992 Zastanawia mnie, czy stosujecie się do zasad, które tam są zamieszczone. Szczególnie chodzi mi o sytuację, gdy podczas burzy jesteście w domu. A tu jest cytat: "Gdy burza zaskoczy nas w domu: -nie korzystaj ani nie zbliżaj się do urządzeń elektrycznych i metalowych; -pozamykaj wszystkie okna i drzwi, zwłaszcza zewnętrzne, i pozostań z dala od oszklonych okien, sufitów, drzwi; -w miarę możliwoś...
    • Masakra jaka burza przeszła przed godziną aż domem całym trzęsło tak waliło piorunami i gradem....nienawidze burz i boje sie od czasu jak piorun leciał i rozwalił mi w domu telefon nie było co zbierać miałam wtedy 10 lat:) A Wy boicie sie burzy???? O idzie kolejna:((
    • Chcialabym się zapytać, czy waszym zdaniem moja koleżanka postąpiła o.k. czy nierozsądnie - ja tak uważam. Wybrałyśmy się ze swoimi dziećmi (8 i 6 lat) na wycieczkę pod Trzy Korony w Pieninach. Od rana było wiadomo, że będzie burza - pytanie tylko było kiedy? Początkowo miałyśmy tylko przejść przez Wąwóz Szopczański, ale dzieciakom się tak dobrze szło, że poszłyśmy wyżej. Ja jak usłyszałam pierwsze grzmoty postanowiłam zawrócić z moim synem, a ona poszła dalej. Deszcz (a potem grad) n...
    • ja w domu, czyli w dużym mieście nie..., ale na wsi baaaardzo:(
    • Prawie w ogóle nie grzmiało, ale pioruny to waliły non stop (nawet 1 sek. przerwy miedzy nimi nie było) ... Wiatr był taki że w nocy obudziłam się i czekałam kiedy mi okno ze ściany wypadnie... Zastanawiam się co przeżywali Ci co boją się burzy.. Jak było u was ?
    • to byl chyba jakis horror bo mi dorosli nie dali ogladac ale oczywiscie z przedpokoju podejrzalam :P lecilalo tak. jest burza pasa sie owieczki jakas mloda dziewczyna wychodzi w czasie burzy do tych owieczek i po burzy znajduja martwe owieczki i ta dziewczyne, ktora chyba rozniez byla martwa bo miala cos z oczami nie teges. hmm troszke malo szczegolow ale sie troche spekalam i juz nie podgladalam. konia z rzedem temu kto bedzie wiedzial co to bylo.
    • Szukam ciekawych życiorysów Kobiet - Matek, nie współczesnych, choć i takie też mogą być, takich zwyczajnych, ale nie zwyczajnych...takich, które zrobiły coś wyjątkowego i dlatego warto o nich napisać.. Mam kilka, ale te , które mam, to akurat były bezdzietne.., a muszą to być Mamuśki.., Chodzi o Matki , które poprzez swoje macieżyństwo lub pomimo tego, były wyjątkowe, SUPER , poswięciły się dla jakiejś idei itd..
    • wyłączacie w czasie burzy telewizor? i czy nie boicie się rozmawiać przez telefon? dzisiaj w czasie burzy rozmawiałam z babcią przez telefon i gdy tylko uslyszała, że grzmi kazała mi się rozłączyć, bo podobno "jakąś kobietę piorun strzelił przez telefon":) moim zdaniem jest to niemożliwe... jedyne czego się boję, to jazdy autem w czasie burzy pomiędzy drzewami. no i zamykam okna, żeby piorun nie wleciał:)
    • Slysze jak z daleka idzie burza, grzmi, a ja jestem sama w domu. Panicznie boje sie burzy, od dziecinstwa. Nie wiem co mam zrobic, nie mam nikogo kto moglby przyjsc i posiedziec ze mna o tej godzinie. Siedze i rycze. łudze sie, ze burza przejdzie obok, ale szanse sa marne. Pozaslanialam juz wszystkie okna, dusze sie przy zamknietych oknach, ale i tak slysze grzmoty (huk). Nie wiem jak ja to przezyje. Na dodatek pies chce na dwor, ale na PEWNO nie wyjde teraz.
    • u nas przeszły dzisiaj 2, takie że świata nie było widać pod tym względem trochę nie lubię lata, bo boję się burzy mój strach udziela się moim dzieciom, a ja choć bardzo chce zachować zimną krew to nie potrafię myślałam, ze to się zmieni z wiekiem, ale jak widać w moim przypadku- nie!!!
    • slyszalyscie o tym? myslalam ze moja tesciowa jaja sobie ze mnie robi,ale po 2 dniach zajrzalam do lodowki do zupki (krupnik) i faktycznie juz sie nie nadawal do jedzenia a mieso wanialo. bylam w szoku przeciez stal w lodowce. kolezanka mowi ze jej sie po 1 dniu zupa skwasniala,moze to ma zwiazek z tym grzmotem:p strange!
    • burza(8)

      Balkon otwarty, powiew świeżości, dzieci śpią, cisza, spokój, gotuję sobie obiadek w spokojności ducha, siedzę na forum, leniwie popijam kawkę, za oknem grzmi miło dla ucha, pada ożywczy deszczyk.... Wierzyć się nie chce że ten błogostan za parę chwil zamieni się w zwyczajny wrzaskliwy kocioł codzienności :-)) Lubię burzę. Szkoda że nie wali mocniej :-)
    • Czytałyście dziewczyny o burzach i tornadach na Śląsku i w Łodzi? Jestem przerażona!!!
    • rok temu moj mąż wyjechał do niemiec do pracy.Po jakimś czasie dostał wysypki i plam na całym ciele koloru różowego.Przyjechal do domu na wekeend więc mowię:chodzmy do lekarza! Mial na sobie białe bokserki(prezent od żony:P).Prosiłam,żeby je przebrał a on mi na to ,że przecież idzie do dermatologa pokazywać plecy i tors a nie pupę.Lekarz mimo wszystko kazał mu sie rozebrać. puenta?: bokserki miały wściekle zieloną plamę na samum środku pupy(usiadł w nich bejcę i spodnie przemokły...
    • Wiecie, ciekawi mnie jedna rzecz - a kogo zapytam, jeśli nie Was? Czytam sobie, czytam - wypowiedzi wspaniałych, mądrych, szczęśliwych kobiet na temat małżeństwa. W wielu z nich - większości, powiedziałabym - przewija się motyw pt. "mieliśmy ciężki kryzys, było z nami źle, ale przetrwaliśmy". Dziewczyny - jak to z tym jest? Czy każdy związek musi przejść prze takie poważne doświadczenie, że się myśli o rozstaniu, a cały świat obojętnieje? Skąd to się bierze? Jak sobie z tym radzić? Pytam tak ...
    Pełna wersja