Właśnie to dzisiaj usłyszałam od znajomych kiedy przyszłam na spotkanie w
spodniach, które nie leciały mi z tyłka. Normalnie chciałam się zapaść pod
ziemie ze wstydu-przecież to był po prostu elegancki i zakamuflowany sposób,
żeby powiedzieć mi, że jestem już GRUBA. Przecież sama już widzę, że żebra
przestały mi wystawać i że uda mam już grubsze od kolan. Tak kochałam mój
kolczaty grzbiet a teraz wszystko poszło się jebać-TŻ był chory i zamiast w
pracy siedział w domu i mnie pilnował.
...