Forum   bytów

bytów

(1021 wyników)
  • Muszę się wypisać!!! Mam nadzieję, że ktoś poratuje mnie dobrą radą co robić, jak postępować, bo chyba oszaleję. Jestem mężatką od 10 lat. Mamy jedno dziecko 9 - letnie, obecnie jestem w ciąży z drugim - piąty miesiąc. Układało nam się różnie, w każdym razie nasz start to było 100 zł w kasie i kilka prezentów ślubnych, stary polonez. Mąż z początku pracował w dużej firmie, po 6 latach został zwolniony i od tamtego czasu zajął się własną dzialalnoscia. Ja przez ten czas wychowyw...
  • Help!(8)

    nie mam w domu 3 tomu slownika etymologicznego, a moj niemiecki uczen domaga sie etymologi slowa "zabytek", help! wdzieczna ewa
  • Owsiak został okrzyknięty "antyfaszystą roku". Taki tytuł przyznało mu stowarzyszenie "Nigdy Więcej", w skład którego wchodzą pasjonaci monitorujący życie społeczne pod kątem zachowań nietolerancyjnych, czyli wedle owych hobbystów - faszystowskich. Obiektywnie biorąc, nie jest łatwo tym antyfaszystą zostać, przeciętny człowiek ma niewielkie szanse. A co dopiero antyfaszystą roku? Nie myślmy sobie, że wystarczy być niezrównoważonym psychicznie, by dostąpić takiego zaszczytu. Trz...
  • Witam zastanawiam się na podjęciu usług jakiegoś egzorcysty. Chciałbym sprawdzić czy nic mnie nie opętało bo od dzieciństwa, a mam teraz 24l. mam problemy "depresyjne". ogólnie apatia, problemy z koncentr., myślenie o samobójstwie itp, itd. Prosiłbym o namiary jak ktoś ma sprawdzonego egzorcyste. Asystentki pani Prątnickiej napisały mi mailem że mam dużo duchów,ale to co się wyprawia w tym biurze to parodia, tu są na to dowody egzorcystki.blox.pl/html
  • No, panowie, jak tam z Wami? Jestescie singlami czy nie? :) Ja od jakiegos czasu jestem w zwiazku, ale czasem sobie mysle "Ech... jak to fajnie bywalo, jak czlowiek byl sam! Robil co chcial. Zadnych meczacych zobowiazan. Swoboda (nie tylko seksualna). Piwo z kumplami do rana. Wariackie pomysly. Nagle wyjazdy za miasto lub wypady do knajpy. Noce spedzone na Counterstrike'u albo Warcrafcie. A teraz...?" Tez tak macie?
  • nie tak dawno usłyszałam, że ktoś nie jest stworzony do bycia w związku. owszem - bycie razem, ale nie w związku. bo związek tak czy inaczej prowadzi do wspólnego życia "na dobre i złe" i wymaga bycia odpowiedzialnym. a bycie razem - ot, miłe spędzanie czasu, wspólne chwile, ale z możliwością ewakuacji się w dowolnym momencie.. i teraz sobie siedze i zastanawiam się, ile w tym jest prawdy..
  • przed chwilka usunieto watek splita na osla, wycinajac z niego odpowiedzi jasiekiery, moja i jeszcze jednego forumowicza: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=78987049 w tych wycietych postach nie bylo ani bluzgow ani obraz.... wyciecia pewnie dolicza sie do innych i mamy bana na pare godzin... :)))) ale wycinajacy jakos dziwnie nie zauwazyl tego: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=78988384 dziwna na moderacja aquanetu, ktorej podobno nie ma.... :))))
  • "byt" nazywany "poskim antysemityzmem". To ich magiczne słow wytrych już dawno straciło moc. Po co więc znowu jazgoczą?
  • Właśnie minutę temu skończyłem czytać "Nieznośną lekkość bytu" Milana Kundery. Strasznie smutna książka, okropnie. Opis śmierci pieska Karenina jest po prostu jednym z bardziej przejmujących opisów śmierci jakie czytałem... Historia Teresy, Tomasza, Sabiny i ich nękanego komunizmem kraju Czechosłowacji. Oddech literatury współczesnej. Miałem momenty zwątpienia i siłą szedłem do końca książki, ale koniec wynagrodził całą tą podzieloną na etapy drogę. Miły akcent przy dzwiękach ...
  • Właśnie nad tym się zastanawiam.
  • Od lat drąży mnie oto pytanie, dlaczego winopijcy nie stworzyli sobie instytucji w rodzaju piwiarni (Winiarnia - enoteca, to raczej miejsce gdzie sprzedaje się, bądź próbuje wino, a nie spędza długie godziny w tłumie przyjaciół & nieznajomych). Nawet w krajach tradycyjnie związanych z winem ludzie jak chcą sobie pogadać w niekrępującej atmosferze, bez kelnera wiszącego cały czas nad głową (Może coś podać? Może cos państwu trzeba?) to maszerują do piwiarni. Wino pije się: a) w dom...
  • Ach, na radju znalazłem taka perełkę: Zakład Gospodarki Mieszkaniowej szuka nazwy dla Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt. W tej sprawie został ogłoszony konkurs. +Będziemy szukać nazwy, która w jakiś sposób zmieni wizerunek tego miejsca + mówi dyrektor ZGM. To jakis odpał. Nazwa zmieni wizerunek? Jak g nazwiemy kiełbasą to pan zje z musztardą? Panie Dyrektorze!!!Schronisko przestanie smierdzieć? Psy będą szczęśliwsze? Pieszczone będą nagle jak u hollywodzkiej gwiazdy? ...
  • Czyli szczerze zmora ateisty, czyli dla mnie też. Jestem ciekaw czy, ktoś ma tutaj zapewne z ateistów (ale może i teista się znajdzie) pomysł jak go obalić. To jest pytanie skierowane w pierwszej kolejnosći do kogoś, kto dobrze zna ten argument W.L Craig'a. (Mi zajęło dobry rok zby sobie zdać sprawę z czym mam do czynienia.) www.leaderu.com/truth/3truth11.html www.leaderu.com/offices/billcraig/docs/ultimatequestion.html www.leaderu.com/offices/billcraig/docs/craig-smith1.htm...
  • jest coś takiego, jak płeć biologiczna. I jest coś takiego, jak płeć kulturowa, czyli męskość lub kobiecość. Bardzo często przypisuje się kobietom lub mężczyznom jakieś określone cechy. Na przykład, że 'kobieca' kobieta lubi dzieci i chce je mieć. Jak dana osoba się w takiej definicji nie mieści, to znaczy że coś z nią nie tak, jest niekobieca, nienaturalna, nienormalna... A ta definicja jest tak naprawdę ustalona dość arbitralnie... nie zawsze to, co uznawane powszechnie za słus...
  • Jerzyku! Czy wiesz, iz z czysto naukowego (empirycznego) punktu widzenia istnienie Boga osobowego jest niemozliwe, jako iz oczywiste jest, iz Bog Teistow, czyli Bog-osoba (osoby) nie moze istniec, jest On bowiem wtedy najwyzej nadczlowiekiem (supermanem), inaczej antropomorfizacja idei Najwyzszego Bytu. Natomiast zgadzam sie czesciowo z twierdzeniem Deistow, ktorzy zakladaja istnieie bezosobowego, calkowicie abstrakcyjnego Najwyzszego Bytu, jako iz istnienia badz nie takowego Bytu...
  • Proszę o pomoc! Stosujecie może jakieś tabletki hamujące apetyt. Jeśli tak to jakie. Stosował ktoś może meride?
  • Jestem wtym związku 7 lat, mamy 5-letniego synka.Problem polega na tym że nic do siebie nie czujemy ale oboje bardzo kochamy synka i ze względu na niego tkwimy w tym "związku".Pozornie wszystko do obecnej chwili wyglądało ok-oboje lubimy wycieczki rowerowe i tzw ryby, grzyby, zieleń-to jedynie nas łączyło.Ja się już do tego przyzwyczaiłam, zresztą codzienne obowiązki (jak to się mówi- wszystko jest na mojej głowie;mąż ma posprzątane, ugotowane , wszystko pod nosem)powodują że jeste...
  • To tak strasznie boli jak coś sie kończy a Ty nie możesz już nic poradzić. Do tanga trzeba dwoje i do sklejenia małżeństwa też... Nie wystarczy by tylko jednej stronie zależało... To zbyt mało...To tak bardzo boli jak cos sie kończy...
Pełna wersja