Forum Zdrowie Uzależnienia
ZMIEŃ
      chodzenie

    chodzenie

    (80 wyników)
    • Wiem, że zaleceniem na terapii jest NIE spotykanie sie w miejscach czy z osobami, ktore piją alkohol. czy Wy się do tego stosujecie? czy są wśród Was osoby, które nie piją a chodzą na grilla ze znajomymi, wesela, przyjęcia okolicznościowe...? czy zerwaliscie wszytskie stosunki i macie tylko nowych, niepijących znajomych? Jak to jest u was, ciekawa jestem waszych doświadczeń.
    • Zgłosiłam męża na przymusowe leczenie.Dostał nadzór kuratora.Podobnie jak mój 12 letni syn bo jak powiedział sędzia ma to być dla mnie pomoc.Podczas nawiedzin szanownej pani kurator usłyszałam ze mężowi nie jest potrzebne żadne AA.Miną rok i podczas ostatniego spotkania powiedziała mi że mija czas nadzoru małżonka.Pocieszyła mnie jednak że syn będzie miał nadzór do 18 roku życia.Mąż nic z sobą nie robi.Jest agresywny,momentami zachowuje się chodzący ideał.Zwróciłam mu uwage aby trochę g...
    • Od pewnego czasu uczęszczam na mityngi A.A. i często słysze tam takie sentencje "nie chodź tam gdzie piłeś/ nie chodź tam, gdzie jest alkohol". Szczerze mówiąc te wskazówki/ zalecenie średnio mnie przekonują. tzn. rozumiem ich źródło, ale nie podobają mi się. Czy naprawdę muszę porzucać koncerty, dyskoteki czy kluby i stawać sie mnichem, by prowadzic trzeźwe zycie. Na dzis wydaje mi sie, że takie postępowanie tylko mnie będzie frustrowało, i odniesie odwrotny skutek. Nie słyszałem...
    • Pleść byle pleść – szokować, obrażać, prowokować - zawsze znajdzie się naiwniak, co zechce pogadać z j....em, czy a....em. Tysiące postów ( a....tw – 2000, t....s - 900), doczepionych do niemalże każdej wypowiedzi (janulodz – 264, arielka49 – 260, magtomal -188, e4ska – 238, Finlandia – 158). Ruch i zamieszanie wokół każdej wypowiedzi. Stawiam następującą tezę: Pobyt a....ta na forum, to nie wybryk chorej psyche. To przedsięwzięcie finansowe. Stą...
    • Znam takich, którzy chodza raz na tydzien, a sa i tacy ktorzy po 10 latach chodza codziennie. Zakładam, że traktuje się mityngi jako pracę nad programem a nie spotkania towarzyskie i nie łazi się z nudów/ nadmiaru czasu. p.s. Mam wrazenie, ze niektorym mityngi wcale nie pomagaja, tzn tym wlasnie co chodza po 10 lat i nic, nadal musza chodzic co chwila bo inaczej boja sie zapicia. To chyba paradoks, na logike wydaje mi sie, ze im lepiej dziala chodzenie na mityngi tym powinno...
    • Pewnie już nie raz rozważaliśmy ten temat. Nie chce mi się czynić komentarzy w 200 poście do nowego nicka. Zakładam ten wątek, aby każdy mógł się odnieść do słów niejakiego ucho-j23. Napisał on, że nie ma 100% metody wyleczenia się z ALKOHOLIZMU i jeszcze takie coś: [b]Widziałem wielu zdrowych zielonoświątkowców, którzy po zaprzestaniu picia do niego wrócili. [/b] do tego się odniosę. Ja nie tylko, że nie widziałam (Nie poznałam) żadnego Zielonoświątkowca, to tym bardziej nie poz...
    • było dwóch przyjaciół, trzeźwych AA, chodzili latami na mityngi aż sie zestarzeli. przyszedł czas ze smierc blisko. umówili sie ze jak który pierwszy zemrze to do drugiego we snie zapuka i powie czy sa tam mityngi w niebie czy nie ma. no i umarł jeden. drugi czeka az ten zgodnie z umowa da mu cynk, minał tydzień, miesiac i nic. w końcu po ponad roku przychodzi we śnie do niego. - no stary juz myslałem że sie nie doczekam, i jak są tam mityngi? ten słynny wieczny mityng sie odbywa?? - ...
    • [b][/b] Od 4 miesięcy jestem czysta od brania amfetaminy, ale przyznam, że są momenty, kiedy bardzo mnie ciągnie, by coś wziąść, nie uczestnicze w żadnej terapi ani nie byłam na detoksie chodzę do psychiatry średnio co 1 lub 2 tyg. i biore leki. Czy jest duże prawdopodobieństwo,że bez typowej terapi wrócę do brania, a moja abstynencja to tylko przerwa w braniu? Czy powinnam iść na terapię a jeżeli tak to gdzie?
    • No wlasnie,Tranzyt napisal ze w prawdziwym wytrzezwieniu chodz o zupelnie cos innego. Pytam: o co i co to jest cos innego i od czego. Wiele pytan,a prosze zeby moze kazdy napisal tylko swoja osobista opinie,nie krytykujac innych.
    • Wszystkim matkom skladam zyczenia z serca plynace... I zalaczam wiersz: Ja moze kiedys..... Ja moze kiedys wiersz napisze, Wiersz najpiekniejszy i najprostszy. Slowa poplyna sladami pliszek Na domy, drzewa i laki. Moze po latach wiersz napisze, Matka pochwala mnie obdzieli, Wiersz ten nie zniknie w najwiekszym wichrze I pozar dziejow go nie spopieli. W wierszu tym zloze wszystkie wiersze, Ktore sie w piersi tluka jak w klatce. Ja moze kiedys tym jednym wierszem Wystawie...
    • Witam! Jestem Kamila,mam 16 lat i jestem córką alkoholika. Tata pije od czternastego roku życia.Jego tata pił,jego siostra i dwóch braci także piją.Przez jakiś okres czasu(4-5miesięcy)jest dobrze.Jednak wszystko potem na nowo się zaczyna.Tata wpada w ciągi alkoholowe i pije miesiąc/dwa.Nigdy nie potrafi wypić kulturalnie jak inni...na jakiejś imprezie np. żeby potem na nastepny dzień pójść nomrlanie do pracy i w normalny sposób funkcjonować..Zanim wpadnie w taki ciąg kilka dni...
    • To niesamowite. Tak bardzo się staram. Wydaje mi się że zrobiłam wszystko co można aby się odciąć od tego szaleństwa odurzania się niezmordowanie wciąż i wciąż... Byłam w szpitalu, zresetowałam mózg i poznałam ludzi z którymi mieliśmy się wspierać. Takich wiecie, na mur! Mi się odurzać już raczej nie zdarza. Nie piję, nie palę, innych rzeczy też unikam. Jestem czysta, na tyle na ile jest to możliwe, bo czasami walnę sobie piwo dla rozluźnienia muskuł kiedy już nie idzie wytrz...
    • ..walczcie o to co macie do stracenia. Moj M. bardzo bał się śmierci. Chodził na cmentarz do swojego kolegi który zginął w wypadku samochodowym miał 24 lata. Czasami razem, chodziliśmy na cmentarz zapalić świeczkę Konradowi-miał 24 lata. Mowiłam i powtarzałam dbaj o siebie zobaczysz jak to się skończy. Każdego dania znajdował powody aby się napić piwka, a powodów zrezygnowania z niego woogóle nie znjdował. I wiem ze każdy organizm ma swoją wytrzymałość. Moj M. miał plany na życi...
    • czesc(7)

      przyszłam tu z innego forum na którym sie udzielam czytałam post alkoholiczki z tego forum kazdy taki pokoj to inna tematyka wcześniej bylam w poronieniach i tam im tez próbowałam napisać pozdrawiam
    • Poszukuję dobrego (może być i prywatny) ośrodka dla osoby uzależnionej od alkoholu, sprawa jest pilna bo obecnie jest od 3 dni w ośrodku na Sobieskiego ale małe szanse na przedłużenie tam pobytu. Czy macie jakieś doświadczenia w w/w temacie? Będę wdzięczna za każdą radę.
    • Jak wiadomo, przebywa tu od wielu miesiecy jedn forumowicz, ktory lubi gardlowac, mimo ze sam nie jest alkoholikiem. Powiela i reklamuje swoje koncepcje jako jedynie sluszne, a one mozna sprowadzic do jednego zdania: kazdy alkoholik to smiec i jedyne na co powinien liczyc to litosc lepszych od siebie (Deodanda, AA, terapeutow)), pod warunkiem bezwzlgednego posluszenstwa , z tym ze AA i terapeuci to smieci ktore juz przysiegly Deowi posluszenstwo. O co moze chodizc Deo? Obse...
    • Chodzi mi o terapię zamkniętą. Czy obca osoba, niespokrewniona może wejść do ośrodka w odwiedziny do leczącego się alko?
    • I kiedy patrzę na kumpli mają rodziny, po pracy na piwko, w domu żona czeka, z obiadem, na uroczystości chodzi, ma mocny łeb, bo pewnie stale jest w ciągu, ma wiecznie humor, ale jest wulgarny, nie liczy się z nikim, bo właśnie to coś go niesie... I kiedy tak patrzę, chcę naśladować moczymordę! Ile masek muszę zdjąć by być sobą JEENY;-((( Wasz docelowo
    • Wczoraj (10.06.2010) przed 75-laty, w Akron stanie Ohio (USA) przypadkowo spotkalo sie dwoch beznadziejnie chorych (z punktu widzenia owczesnej medycyny) alkoholikow - Bill i dr. Bob. Od tego dnia oboje juz wiecej nie pili alkoholu... Date te przyjeto za dzien narodzin Wspolnoty AA...! Medycyna, religia i psychologia nie posunely sie w kwestii alkoholizmu od tamtej pory ani o milimetr, ale ich doswiadczenie przetrwalo...! Abym i ja byl dalej trzezwy i rozwijal sie zgodnie z Prog...
    • Moj mąz jest alkoholikiem. Obecnie przebywa na leczeniu. W lipcu terapia się konczy.Nie mieszkamy ze soba od roku. Wyprowadził się gdyż leczenie było warunkiem bycia z nami (mamy 3-letnią córeczkę) po roku radzenia sobie jakoś w pojedynkę czuję wielką pustkę. jedyne co mnie spotkało w tym czasie to romans z żonatym mężczyzną okupiony wielkim cierpieniem. W moim życiu gościł głownie smutek, żal i tęsknota za innym życiem. Zaproponowałam mojemu męzowi powrót. Czekam na jego decyzję ...
    Pełna wersja