-
...ale czy słusznie?
Mój mężczyzna ma "skłonności" do alkoholu...wiedziałam o tym od zawsze...ale
chyba to wypierałam, tłumaczyłam trudna sytuacja w jakiej się znalazł kiedy
zaczynalismy nasz związek...potrafił nie pic długo...przynajmniej tak
myslałam, bo nie mieszkamy razem więc tak naprawdę moge sobie zakładac Bóg
wie co...ale czesto był juz na cyku kiedy do niego przyjeżdżałam...Potrafił
jednak wyjsc z imprezy trzeźwy, odmówic picia towarzysko...ale teraz chyba
wpadł w ciąg.....
-
Piszę bloga, o tym, jakim wielkim szczęsciem jest dla mnie to, że
nie piję. Zapraszam.
takjest.wordpress.com/
Nie rozumiem, dlaczego mój poprzedni wątek o podobnej treści został
uaunięty. Zdaje się, nie naruszam żadnego punktu regulaminu forum.
-
Wszystkiego najlepszego, przede wszystkim zdrowia i
doczekania sie godnego nastepcy
wielkie dzieki za wzruszenia jakie Pan nam dostarczyl
ze swoja wspaniala druzyna!
Nie ma takiego orderu na jaki by Pan nie zasluzyl!!!
-
Nie wiem, czy zaglądają tu ludzie, którzy już poradzili sobie z nałogiem, są "trzeźwi", ale wciąż interesują się tematem uzależnień i jego znaczeniem w swoim życiu. Jeśli tak, to za tydzień, w Warszawie prowadzone są zajęcia o .
Warsztaty nie są przeznaczone dla osób aktywnie uzależnionych lub w trakcie trzeźwienia!
-
Interesuje mnie watek zmian w osobowosci alkoholika po wielu latach picia.
Czesto slyszy sie opinie 'to nie ten sam czlowiek'. To samo moge powiedziec o
moim mezu, ktorego charakter zmienil sie diametralnie.
Kiedys byl wspanialym czlowiekiem, a stal sie interesowny, zimny, nieczuly,
rodzina draznila go i irytowala, stopniowo wpadal tez w wir seksoholizmu.
Na terapii dla wspoluzaleznionych nadmieniono, ze zmiany w osobowosci
alkoholika maja charakter odwracalny.
Czy ktos ma jakies doswi...
-
Jestem matką 17-latka. Podejrzewam, że bierze narkotyki.
Wagaruje, kradnie, jest agresyny.Pół roku temu byliśmy dwa razy w
Monarze, ale wtedy mialam na niego jakiś wpływ. Później się
sprzeciwił. W tej chwili nie da się z nim rozmawiać, nie mówiąc o
wykonaniu testu. Co robić, życie stało się koszmarem, jak go ratować?
Matka
-
Jesteście uzależnieni od czekolady? Znacie kogoś takiego?
Nie chodzi o uzależnienie od słodyczy. Mam na myśli przypadki, kiedy człowieka ciągnie do 99% czekolady, a do cukierków czy chałwy już niekoniecznie.
-
Pojawiaja sie lęki, człowiek przestaje normalnie funkcjonować. Skupienie się
na najmniejszym zadaniu wymaga ogromnej siły, większej niż wytrwanie bez
kreski. Ostępienie, depresja, brak sił na "wzięcie się w garść". Jak mu
pomóc?
-
czy kazdy alkoholik powinien przez niego przejsc, czy tylko tacy,
ktorzy maja ciągi? moj maz chodzi na spotkania AA, niestety zdarzaja
sie zapicia (raz na miesiac-dwa), ale on nigdy nie mial ciągów, czy
dla takich jak on, osrodek zamkniety tez jest konieczny? jak wyglada
pobyt w takim osrodku?
-
maz zaczal chodzic do AA pol roku temu, bylo OK do czasu gdy nie
zmarl mu ojciec, wtedy zapil na maksa, tak, ze wyladowal w szpitalu
na odtruwaniu, jakis miesiac pozniej znow byl jednorazowy incydent,
ale nie zaprzestal chodzenia do AA - powiedzcie mi prosze, ze
jeszcze nie wszystko stracone, ze jeszcze moze byc dobrze...jak to
bylo z Wazym trzezwieniem?
-
Jestem kompletnie rozbita, ponad od roku przwie codziennie zaztwam tabletki
efferalgan z kodeina, przecietnie 2 szt, mam ciezkie migreny i choruje toche
na kregosłup, czy ja sie juz od tych tabl, uzaleznilam???? wiem, ze kodeina
jest pochodną morfiny, ale chodzi mi o dawki jakie zazywam.proszę o pomoc!!!!
-
Chcę się dowiedzieć czy jest ktoś, kto ma takie problemy jak ja. Mój były
facet został zmuszony do odbycia terapii odwykowej. Ułatwiałam mu życie
tworząc dom bez alkoholu. Odnalazłam się jako współuzależniona, zmieniłam
sporo. Po 2 miesiącach zaczęłam analizować moje życie, ktoś mi podpowiedział,
że łączył nas alkohol, zaczęłam się zastanawiać i...pojechalam na terapię.
Określiłam się jako alkoholiczka, zaczęłam chodzić na grupy, nawet
poprobowalam z piciem, zeby sprawdzic. Próba ...
-
Czy ktos z Was chodzi na spotkania AA w Londynie?
-
Witam.Pewnie wielu z was mnie wyśmieje i napisze że jestem głupi ale myślę że
jak się spytam to nie zaszkodzi.Chodzi mi o to dlaczego koledzy nie chcą mi
załatwić towaru??Nikt dosłownie nikt nie chce.Czy oni się boją że w razie
wpadki ich wykapuję czy poprostu nie chce im się??Nie rozumiem tego że jeden
kolega palił po czym wkręcił drugiego a mnie nie chcą wkręcić.Druga sprawa
dotyczy palenia i picia.Dlaczego mój brat 29 lat nie akceptuje tego że piję z
nim wódkę i palę papierosy pomimo...
-
na stronie:
pracowniapsychologiczna.republika.pl
cylk artykulow pt. Normalne picie
kosia
-
...dzisiaj byłem na sztuce KAC w Teatrze Nowym (Łódź) -POLECAM z czystym
sumieniem. Dopiero w tym tygodniu będzie premiera.
Dzis jednak miałem okazję zobaczyć próbę tej sztuki.
Dlaczego polecam.. to taki "inny - Korkociąg", bardzo dobra gra aktorów,
odnoszę wrażenie, że autor znał temat uzależnienia alkoholowego (pośrednio-
bezpośrednio?).
Ja odnalazłem się w Szczepanie-głównym bohaterze.
Kurczę a jednak po wielu latach można iść do teatru-nie jest strasznie.
Ja alkoholik? No kto b...
-
Koniec ciągłej szarpaniny...ostatni raz wyprowadziłam się od niego i
przysięgłam sama sobie , że muszę być silna , że nie wrócę...Za każdym razem
było to samo...3, 4 tyg. spokoju i powrót do picia.Pije w domu , przed
telewizorem 10 , nawt 15 puszek piwa w ciągu dnia..i tak przez tydzień dopóki
organizm nie jest wycieńczony . Mma taki chaos w głowie i czuję takie
zagubienie , że moje słowa mogą wydać się komuś bez ładu i składu ale muszę
się komuś wyżalić...:( Mój chłopak nie musi chodz...
-
Wczoraj bylam pierwszy raz na mitingu AA. Rozminal sie z moimi oczekiwaniami.
Napiszcie prosze, jak wygladaja Wasze mitingi.
Mam jeszcze jedno pytanie - czy samo chodzenie na mitingi wystarczy, zeby
wyjsc z alkoholizmu ? Czy oprocz tego trzeba isc na odwyk ?
-
ponieważ zbyt rozwlekłe tematy i wielowątkowość powoduje, że staje się to dla
mnie nieczytelne, robię oddzielny temat
widziałem, że pisałeś, że to dobrze, że nie poszedłeś na AA
możesz to rozwinąć i przekazać swoje wnioski?
-
Temat nie będzie oryginalny. Narkotyki.
Chodzi o mojego kuzyna. Jego mama zmarła, gdy miał 8 lat, jego ojciec jest
chory psychicznie i pod okiem kuratora (do czasu). W rzeczywistości
wychowywała go starsza siostra. 2 lata temu ona wyszła za mąż i wyjechała za
granicę. On został sam. Chcieliśmy go adoptować, jednak ani on, ani ojciec
nie wyrazili zgody. Po dłuższych perypetiach udało się zapisać go do mojej
szkoły (jesteśmy w różnych klasach).
No i dalej to już standard: 17 jedynek...