-
jak i kiedy widzimy ze ponieslismy porazke ?
co (kto) nam to uswiadamia ?
czy fakt ze nie mamy ostatniego zdania ?
czy fakt ze nie widzimy trupa "wroga" ?
-
To przez tobie podobnych piewców i wizjonerów, świadomych do bólu, ale takich
którzy zamiast stukac w internecie bawią się w to w realu ludziska maja
wrażenie, że czego nie zrobią guzik z tego będzie. No i guzik jest, chociaż
czy ja wiem?
Próbowałes kiedyś, zamiast czytać, pisać, czytac, pisać, czytać, pisać kupić
cos sprzedać i ewentualnie na tym zarobic? Do rzeżbienia własnoręcznego nie
namawiam, bo to trudne.
Na pewno w obejściu miły z ciebie człowiek.
-
w nawiązaniu do watku o staropanienstwie;)
ja mam to samo co autorka tamtego tematu, a mam 23lata!!:/ studiuję
sobie ale juz strasznie
marze o rodzinie: mezu, dzieciach...aktualnie jeden chłopak
chciałby "blizej" mnie poznać=)i jest przystojny, madry ale ja
zawsze znajde jakies ALE tym razem ze pali to go
skresla:/przyjrzalam sie sobie i juz ale nie bedzie umowie sie
poznam i mam nadzieje zakocham!!:)chciałabym takiego wielkiego BUM,
FAREJWERKÓW wielkiej miłości od poczatku m...
-
Nasz związek zaczął się 2 lata temu faktycznie dosyć oschle, tzn.
byliśmy tylko przyjaciółmi, znaliśmy się kilka lat wcześniej. On
kawaler i samotnik, praktycznie bez doświadczenia związkowego. Ja z
dzieckiem i po przejściach (jesteśmy w tym samym wieku).
Jednak to on był stroną powiedzmy zabiegającą o ten związek, choć
zabiegającą to mało powiedziane, bo jest bardzo zamknięty w sobie i
mało wylewny.
No ale pomagał mi kiedy miałąm kłopoty w poprzednim związku, zawsze
był, bardz...
-
Uważam , że ten program jest nie obrażając nikogo, dla ludzi o niskim poziomie
intelgencji.
-
...nie sa przyjaciolmi moich przyjaciol?????
Odkat pamietam mam ten problem. Jestem bardzo towarzyska, swietnie czuje sie w
towarzystwie ludzi, ogolnie rzecz biorac jestem lubiana, bardzo latwo
nawiazuje znajomosci. Mam wielu znajomych, dalszych, blizszych, przyjaciol.
Jedyny problem to to, ze moi znajomi sa tak najrozniejsi, ze gdybym chciala
zaprosic ich wszystkich razem, wyszloby z tego wielkie wielkie
nieporozumienie, bo kazdy z nich jest tak calkowicie inny, ze razem nie
znalezl...
-
co to dla Ciebie oznacza?
mam wrażenie, ze każdy pod tym określeniem widzi całkiem co innego.
aha, najbardziej wiarygodnie rozbierzemy temat, jeśli poczytamy wypowiedzi
innych po wrzuceniu swoich trzech groszy w temacie ;)
-
Czy mozna zabic slowem ?
Nie , bo slowa wypowiedziane ulatuja .
Tak , bo slowo pisane pozostaje .
Jesli jednak robisz to dla dobra ogolu , w dobrej wierze - to zabij ,
zmiazdz , nie oszczedzaj - jestes przeciez "czlowiekiem ".
Ecce homo.Ite, missa est.
Spokojnie:) To tylko refleksja po przeczytaniu tematu z innego forum.
-
Alem wycelowal!
-
Czy prawda, że miłość to przyjaźń plus erotyzm? Czy jest możliwa miłośc bez
przyjeźni?
-
trudno
przyjdzie grom z jasnego nieba na wszytkich tych co drą sie bez przerwy na
swoje dzieci, którzy w konsekwencji ( demonie idiotów pospolitych)
skierowanej wobec najmłodszych upatrują środka do celu ( na razie widze, ze
jeden trzylatek wysr.. sie swobodnie nie może), dla których mokre spodenki
czy rękawki to powód do traumy, na tych, którzy nie pozwolą poskakac po
kałużach, tak jakby ktos nie pozwoliłby im sie wybzykac do orgazmu,
ograniczają ruch w obawie przed otarciami i ...
-
czy osoby bedace w zwiazkach, ktore sa niewierne lub oszukuja osobe z ktora
sa nie mysla o tym, ze ich partner/partnerka moga dokladnie zrobic to samo w
stosunku do nich? mysla ze sa bezkarni, lepsi? czy moze w ogole nie mysla?
-
Mój mąż poinformował mnie dziś mailem, że wyjeżdża na święta do swoich synów
z pierwszego małżeństwa (do Stanów, chłopcy mają ok. 26, 28 lat). Wróci po
Nowym Roku. Ja z córką jestem z Polsce, rzecz jasna.
I, oczywiście, nawet niczego ze mną nie skonsultował! Ot, tak po prostu.
Wyjeżdża sobie i już. A ja i moja córka??? (ma 8 lat). To my co - nie
rodzina??? Wkurzył mnie tym strasznie. Co wg Was zrobić - zabronić mu? Czy
też niech robi co chce? Dodam, ze tam spotka się zapewne ze sw...
-
bo za bardzo zwiazku nie widze. jak na razie widze tylko paru stalych
wyjadaczo-ujadaczy (bez obrazy), ktorzy podniecaja sie faktem, ze sa tak
LOKALNIE popularni, na tym JAKZE PRESTIZOWYM I ENTELIGIEnCKIM forum GW. Ale
jak wiadomo sensacyjka dobrze sie sprzedaje. I gwiazda mozna zostac i
autorytetem. Nie wiem ilu wsrod was jest tu psychologow czy psychiatrow, ale
potwierdza sie po raz kolejny moja opinia, ze ludzie zajmujacy sie zawodowo
tego typu rzeczami sami maja problemy ze s...
-
Bo ty jesteś samotnym, zakompleksionym małolatem, ewentualnie starą babą,
sfrustrowanym brakiem seksu i nieszczęśliwym.
często i gęsto na tym forum, chwilę temu bart68 w stosunku do Komandosa, ale
wcześniej też i do mnie i do innych. Jako ostatnia deska ratunku w dyskusji,
która nie przynosi efektu.
No, coś takiego. Jeśli ja akurat jestem sfrustrowaną i zakompleksioną babą,
a ktoś mój obecny stan uznaje za szczyt obelg. Co to za niesfrustrowanie i
bezkompleksowość atakujący...
-
------------------------------------------------------------------------------
--
Ten dom z zewnatrz wyglada zupelnie niepozornie. Bardziej przypomina garaz
niz
budynek mieszkalny. Nie pasuje do tej ulicy, pelnej pieknych budowli.
Ale kiedy przekraczamy prog jego, czujemy sie jak Alicja po przejsciu na
druga strone lustra..., gra kolorow na scianach..., serwetki na drutach
robione...,
stary perski dywan recznie tkany..., kot dachowiec rozkosznie przeciagajacy
sie na kanapie...,...
-
Mam dziwny problem. A mianowicie jestem niesmialą osobą, brak mi
pewnosci siebie, nie potrafie sie za bardzo otworzyc na ludzi. Moja
siostra jest z kolei przeciwieństwem mnie (otwarta, przebojowa).
Zauważyłam ze gdy jestem z nią w jakims towarzystwie to jestem
bardziej zamknieta niz jesli bylabym bez niej. Poprostu kiedy
jestesmy razem wsród znajomych to ona jest wtedy duszą towarzystwa i
ja poprostu tak jakby staje z boku i nie udzielam sie w rozmowie
wiedząc ze i tak nikogo ni...
-
witam wszystkich, opowiem wam dziś historię która wydarzyła się w mojej
rodzinie. Jest nas pięcioro, żyjemy skromnie, ale zawsze byliśmy przyjaźni
dla reszty rodziny, dla jej członków bliższych i dalszych. Zawsze
pomagaliśmy, udzialaliśmy wsparcia - i moralnego i materialnego. Najwięcej z
naszego wsparcia korzystała zawsze ciotunia- tak ją pieszczotliwie nazywamy.
Zawsze była u nas na Wiglii, we wszystkie Święta, ponieważ jako że samotna,
znajdowała w nas zawsze oparcie i ciepły k...
-
fascynujaca w dodatku, jesli potrafisz to dostrzec.
Kto da wiecej???
-
Moj chlopak jak sie dowiedzial ze jestem w ciazy (nie uchronilismy sie przed
tym najlepiej) postawil mi ultimatum: albo on albo dziecko... ale nie obydwie
rzeczy naraz. Ja sie na aborcje nie zdecyduje (chce miec to dziecko i
stracilam zaufanie do czlowieka ktorego kocham, ktory mnie stawia "pod
sciana"), wiec wiem ze bede wychowywac dziecko z pomoca mojej rodziny (na razie
bedac w ciazy chodze normalnie do pracy, mieszkam z dala od rodziny, na ktorych
wsparcie moge liczyc), bez ...