Arogancja Kwa?niewskiego nie ma granic. Zachowywa? si´ w Planicy tak, jak by on
by? g?ównym aktorem przedstawienia, a Adam by? tylko dodatkiem.
Wypada?o chyba ˝eby po swym bu?czucznym wyst?pieniu wys?ucha? tego co Adam ma
do powiedzenia, a nie odwróci? si´ na pi´cie i odszed?. Adam i my musieli?my
s?uchaç co Kwa?niewski chce powiedzieç.
No có˝. Mamy takiego prezydenta, na jakiego zas?ugujemy