-
Czesc mam problem z tym ze nie wieze w siebie, chociaz bardzo juz sobie
pomoglem i zmienilem swoje zycie na lepsze, nadal sie boje i czesto watpie w
siebie.
Juz wyjasniam o co mi chodzi.
Zawsze, przynajmniej kiedy bylem mlodszy (jakam sie, kiedys mialem tradzik,
teraz pozostaly mi juz glownie blizny ktore lecze), bardzo sie wstydzilem,
kiedy chodzilem barki mialem podniesione do gory, nogi mnie dziwnie bolaly,
rece trzymalem przy sobie, po prostu chodzilem bardzo sztywno, ludzie s...
-
Problem z wychodzeniem z domu z powodu braku akceptacji własnego wyglądu,
czucie na sobie wzroku innych , straszne kompleksy , izolowanie się w domu...
Czy to depresja ?
-
Czesc mam problem z tym ze nie wieze w siebie, chociaz bardzo juz sobie
pomoglem i zmienilem swoje zycie na lepsze, nadal sie boje i czesto watpie w
siebie.
Juz wyjasniam o co mi chodzi.
Zawsze, przynajmniej kiedy bylem mlodszy (jakam sie, kiedys mialem tradzik,
teraz pozostaly mi juz glownie blizny ktore lecze), bardzo sie wstydzilem,
kiedy chodzilem barki mialem podniesione do gory, nogi mnie dziwnie bolaly,
rece trzymalem przy sobie, po prostu chodzilem bardzo sztywno, ludzie s...
-
"Niepokoi mnie co innego- traktowanie człowieka jako istoty dajacej
się do końca poznać, opisać, zrozumieć przez swoją biografię czy
psychopatologię. To taka psychologia, która sprowadza nas do ego, do
świadomości, i dla której największą wartością jest
zintegrowane "ja", dobrze przystosowane, zadowolone z siebie. Mnie
sie raczej wydaje, że norma jest brak normy, że normą jest
niezadowolenie, cierpienie, smutek, depresja. Wydaje mi się też, że
współczesna psychopatologia z jak...
-
Czy ktoś wyleczył tasiemca balsamem lub Vernicadisem,a może coś
innego pomogło?Proszę o pomoc bo juz jestem u kresu wytrzymałości.
Cos niby zdycha,ale ile cierpienia mam to nawet nie chce
pisać.Ludzie biorą chemię i jest ok,a mi nawet Pyrantel
zaszkodził.Ból i zawroty głowy,źrenice jak spodki,pijana,biegunka i
kurcze brzucha okropne,zę bez kroplówki bym nie wytrzymała. Proszę o
rady,za wszystkie będe wdzięczna. pozdrawiam.
-
Strasznie jestem rozwścieczony na moje życie. Mam mordercze myśli z
udziałem ludzi których spotykam. Sa to nieznajomi w pociągu, na
dworcu. Mam ochote niszczyć. Chce zdemolować stojący na chodniku
samochód, rozbić łokciem okno, połamać komuś kto mi się naraził ręce
i nogi albo komuś przypadkowemu. Dzisiaj poechałem na terapie.
Okazało się że źle zapisałem w komórce godzine spotkania i przybyłem
godzine później. Terapeuta powiedział że nie może mnie przyjąć.
Muszę chyba pójść do ...
-
Wiem, jestem zwykłą wspóluzależnioną a mój problem jest banalny.
Pokochałam człowieka, który uwielbia marihuanę. Jest jej wierny od przeszło
10 lat i daży ją niezwykłą miłością. W jego rozumieniu jest czymś co wynosi
go ponad przeciętnośc i sprawia, że jego myślenie jest wolne od zła. Jest
czymś co sprawia, że czuje się w zgodzie ze sobą i łatwiej jest mu znieśc ten
niezachwycający świat (po marihuanie jest spokojniejszy i stac go na większą
tolerancję wobec niefajnych rzeczy, n...
-
Tak, tak, moi dordzy. Namnozylo sie tych roznych osrodkow medycyny andyjskiej
co za grube pieniadze sprzedaja ten caly syf. To czyste zlodziejstwo bo
vilcacora nikogo w trakcie choroby nie uratuje, ba , czasami nawet przyspieszy
nieuchronny koniec. A potem pracujacy tam ludzie dzwonia po wielu misiacach
od smierci i prosza ku naszemu zaskoczeniu i zdumieniu, zszokowaniu do
sluchawki ukochana Nam osobe, ktora odeszla a uwierzyla w cudowne dzialanie
vilacory. Dzwonia bo potrzebne im to j...
-
Jesteśmy wrażliwsi i dlatego uciekamy w różne substancje nie dając
sobie rady z otaczającym nas światem.
"Choroba", jak nie to "zaburzenia osobowości" bo co - bo jesteśmy
wrażliwsi czy inaczej patrzymy na problemy niż 50% + (czytaj:
matematyczna większość społeczeństwa)
Leczyć - wydaje się jedynym jednak rozwiązaniem dla wrażliwych w
tych okolicznościach.
Pozdrawiam wszystkich
-
Uznanie że tylko lekarze musza byc niemylni ,dowodzi tego co nie chce przejśc
przez gardło trollom.
-
opowiadala ksiazke, w programie literackim
o 53 letnim nauczycielu laciny, starym kawalerze, ktorego zycie jest
calkowicie uporzadkowane, codziennie spaceruje ta sama trasa itd, itp.(
chcialoby sie rzec biegnie po plazy) jest jak umarly za zycia. i raptem budza
sie w nim emocje. staje sie zdolny do czegos strasznego. podobno kazdy raz w
zyciu wybucha. zna ktos tytul tej ksiazki? bo mi wylecial
-
Znajomy zapija ,mówi ze nie radzi sobie z samotnością.Wiem że ma wielu
znajomych w AA i jest lubiany więc czy to jest rodzaj użalania się nad sobą
czy może sposób aby dalej pić?
-
Witam. Jestem tu nowa i chciałabym podzielić się swoimi przeżyciami
zwiazanymi z chorobą dwubiegunową. Mam nadzieję spotkać tu osoby o
podobnych problemach i wymieniać się doświadczeniami.
-- Ostatnio wracają do mnie lęki...dawno ich nie miałam, sa tak
silne , że wpadam w panikę, czuję jakbym umierała...dusze się, czuję
silne bóle i strach który paraliżuje mi ruchy. Szybko biore
clonazepam i czekam aż zacznie działać...W takich chwilach nie myśle
racjonalnie, nie dociera do mnie ...
-
Byłam dzisiaj w kościele. Zauważyłam, że jak dzisiaj był ścisk to
bardzo zle sie czulam. Natomiast jak jest mniej ludzi to jest troche
lepiej. Taka sama sytuacja jest w autobusie. Czy wiecie dlaczego tak
sie dzieje. Jak to leczyc?
-
Co tu się dzieje? :(
Zniknęłam chyba przeczuwając tą całą sytuację. Mam wrażenie, że na forum wszystko zaczęło się psuć. Powiedzcie mi jak cel ma dopierdzielanie, upokarzanie kogoś? Odniosę się do Mai. Czytałam jej wątek. Baardzo cieszę się, że jest szczęśliwa. Czy koloryzuje? Nie wiem, nie obchodzi mnie to. Wierzę, że w DE można być szczęśliwszym niż u nas w Polsce. Lubię tam przebywać, czuję inną mentalność tamtejszych ludzi. Znam język, chętnie przeprowadziłabym się tam. Niestety nie j...
-
Pierwszy raz w zyciu zdarzylo mi sie dostac wiadomosc, ze czlowiek chodzacy do
AA po wielu latach abstynencji zapil i po paru tygodniach skonal. Kiedys bylem
pare razy na mityngu z nim i poznalem go, wydawal sie trzezwy, ostatnio
dostalem od znajomego jego znajomego wiesc, ze zapil sie.
Wedlug relacji znajomego chodzil regularnie na mityngi, az pewnego dnia nie
przyszedl i okazalo sie, ze pije. Ponoc zostawila go zona i stracil robote,
pil na maksa, nic nie jadl, az w koncu dokonal zywo...
-
Ja mam taki problem, że dużo najbliższych osób nie uznaje takiej
choroby jak ChAD (oczywiście niechorujących na nią ani na żadną inną
chorobę psychiczną). Depresje i manie uważają za ucieczkę od życia,
twierdzą, że depresja jest teraz modna, każdy się nią tłumaczy i nic
mi nie jest i ludzie z ChAD-em są bardzo słabi, nie mają żadnych
ambicji, a na pewno nie są zdolni i kreatywni i nie mają siły woli
ani konsekwencji w dążeniu do celu, bo są bez charakteru i
najczęściej nie kończ...
-
-
Nie mam siły już dalej żyć.Mam już 35 lat.Czuję się jak bym miała 90.Nie mam
żadnego celu w życiu.Nie umiem go znaleźć.Czuję,że przegrałam życie.Zamiast
założyć rodzinę i urodzić dzieci(mogłyby już mieć po naście lat!) ja robiłam
karierę.Nie zrobiłam jej i zostałam sama,z niczym.Cierpiałam na depresję
kilka lat temu.Czuję,że wraca.Boję się spotykać z ludźmi.Boję się wychodzić z
domu.Nie cierpię tego robić.Nie spotykam się też z rodziną,nawet
najbliższą.Nie potrafię spojrzeć im w o...
-
Od roku mam pewne niepokojące objawy, które moim zdaniem wskazują na depresję.
Jestem non stop przygnębiona- wystarczy ze włącze telewizor, posłucham
wiadomości i już płacze, świat jest bardzo zły! Chciałabym wiele zmienić, ale
świadomość tego że nigdy w życiu mi się nie uda, doprowadza mnie do szału.
Jestem bardzo niespokojna, nerwowa, mam kłopoty z zasypianiem, a jeśli już
zasnę, budze się w nocy ok 2 i musze połknąć coś na sen. Wszystko mnie dobija.
Zdaje mi się ze moja przyszłość n...