-
czy to tylko wymysl niektórych bioterapetów ?
a czy jesli istnieja to czy dobry bio jest w stanie zapogramowac
czlowieka takk jak tego chce , czy to raczej przypadek, przekazuje
energie a ta energia robi co chce?
-
Mam krotkie pytanie: zawsze mialam regularne, sredniej obfitosci miesiaczki. A teraz cos sie pokielbasilo: w grudniu dostalam bardzo obfitej miesiaczki, az nie nadazalam prawie ze zmiana podpasek. A teraz w styczniu w dniu spodziewanej miesiaczki 4 razy plamilam, a juz nastepnego dnia nie bylo nic. Tak na dobra sprawe to plamilam pare godzin i to wszystko. Jaka moze byc przyczyna tak naglych zmian w miesiaczce?
Do gina ide dopiero 15 stycznia, a troche sie niepokoje.
-
Witam serdecznie wszystkich... jestem tu nowa... Zacznę od pytania:
czy myśli samobójcze niemal każdego wieczoru przed spaniem, czasem w
nocy, jeśli nie mogę spać, niepokój w okolicy serca,świadomość
własnego talentu z głębokim poczuciem niedocenienia, częsty płacz
przed spaniem lub w nocy z powodu myśli samobójczych, lęku, poczucie
braku sensu istnienia, niechęci życia i czasem nastepująca nawet
zaraz po takim stanie wielka radość, ochota na żarty, gwałtowny
taniec przy muzyce,...
-
Trzy godziny temu miałem telefon. Dzwoniła sąsiadka z miejscowości, gdzie mam
działkę. Powiedziała mi, że dziś w południe podczas amputacji odmrożonych nóg
w szpitalu w Ł. zmarł mój najbliżej mieszkający sąsiad Marek A. Miał 45 lat.
Pił od 15 roku życia. W wieku 30 lat z powodu padaczki i innych schorzeń
układu nerwowego otrzymał rentę. Mieszkał i był wraz ze starszym bratem
alkoholikiem na utrzymaniu matki - gospodyni wiejskiej, wdowy po mężu
alkoholiku, który zapił się na śmie...
-
tak sobie myślę o podkreślanej przez większość Was wrażliwości. no
miło, ale odpowiedzcie sobie, czy i kiedy ostatnio z tej niby
wrażliwości wypłynęło coś konstruktywnego? czyli pomoc innym - nie
dobre słowo - bo o to najłatwiej, tylko realna materialna lub
fizyczna pomoc. wsparcie jakiejś organizacji, rodziny itp.
hmm?
a piszę o tym celowo, spłonęla szkoła dla niewidomych w Laskach:
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34889,4702607.html
więc?
w praktyce liczy się każdy datek, bo ...
-
a ja teraz [po latach zaluje ze nie bylam uzalezniona, zawsze trzymalam sie
tak prosto bez zadnych dewiacji, niech mnie ktos przekona ze sie oplacalo
zawsze bylam slaba, autodestrukcyjny sposob myslenia - nie spelniona ani
towarzysko ani zawodowo..bo zawsze gdy trzeba bylo podjac wyzwanie to czulam
zaduzo, rozne leki sie nasilaly, nie umialam sprobowac nowego, innego
- wiem ze gdybym w mlodosci uzywala jakis zagluszaczy emocji byloby latwiej ,
jak duzo jest osob ktore doczegos doszly ...
-
nie martwię że ktoś mnie widział zataczającego się
że nie pójdę do pracy
że w pracy coś odwalę
że chuchem kogoś powalę
że czerwoną plapą od chlania kogoś zrażę
i teraz mam tyle czasu, tak wyraźnie widzę, świat, zacząłem
dostrzegać ludzi i ich lubić
może niebawem kogoś pokocham
może dam z siebie dużo innym
chcę wrócić do czytania książek i pisania wierszy
o i sportu pouprawiać
jak człowiek
a nie jak zapluty SZMACIARZ, który leżał nie raz w żygowinach
o MATKO, ile prawdy...
-
Szukam dobrego człowieka dla mojego kota Kajtesława. Niestety jestem zmuszona go oddać. Jest mi bardzo przykro i źle z tego powodu. Nie chciałabym, żeby trafił na wieś, bo przyzwyczaił się do wygodnego, domowego życia. Kajtesław ma około roku, nie wiem dokładnie, bo sam mnie znalazł, tak twierdzi weterynarz. Jest u mnie od października zeszłego roku. Jest zdrowy, zaszczepiony i wykastrowany. Ma charakterek i jest cudowny. Lubi być wśród ludzi, jest przyzwyczajony do obecności psa. Czuję się j...
-
Ja chyba bardziej jestem histeryczka anizeli bulimiczka.Mowi sie ze
czlowiekowi robi sie lzej na sercu gdy wszystko wyleje na papier wiec niech
to bedzie taka moja oczyszczajaca dusze spowiedz.
Dzisiaj Swieto Zmarlych-czas spotkan z rodzina,wspomnien.Moje sa cudowne i
kojace..juz na powitanie uslyszalam.."kasia jak ty strasznie przytylas"..to
byla kochana Babcia.Zapewne bylabym w stanie to przemilczec gdyby nie fakt ze
10 minut pozniej cala rodzina dyskutowala na moj temat nie zwaz...
-
po jakims czasie z powodu różnych sytuacji, które obecnie mi się przytrafiły zapisałam się ponownie do terapeuty. I po raz kolejny zauważam,że trafienie na kogoś fachowego to "cud"
Spotkałam się z wieloma przez te lata ale pani w piątek pobiła rekordy niekompetencji.
wizyta trwa ok 50 min, z czego ok 20 zajeło Pani przepisanie danych ktore jej przyniosłam,przerywana telefonami. to 4 terapeuta, który tak jawnie mnie olał.
-
jeśli tak dziennikarze piszą artykuły o zaniedbaniach i problemach, jak napisany jest [b]ten artykuł to...[/b]
-
Czy życie to nie rzecz gustu? Jednym się podoba i chętnie żyją, a
drudzy muszą.( Wiesław Myśliwski )
-
wlasnie sie dowiedzialem, ze jedna z osób (typ pacjenta "przylepy" - zawsze
mnóstwo komplementow, etc.) przebywajca od dluzszego czasu na na oddziale w
ktory pracuje napisala skarge do NFZu miedzy innymi o rzekomym balaganie
panujacym w moich kartach...jakie to mile...w zawodzie nie pracuje dlugo,
dlatego moze takie rzeczy robia jeszcze na mnie wrazenie, ale czuje, ze
szybko sie do tego przyzwyczje.
-
mam nawroty chęci zalania pały, kurdę, mimo że zajęć mam w bród,
czasu wolnego parę godzin dziennie, to chęć wykorzystania ich przeze
mnie jest jedna, KOMBINJUĘ ile kupić gdzie wypić o któej iść spać by
dobrze wyglądać, kórdę CO JEST GRANE? stare nawyki, stary tryb
powraca, uśpiony na chwilę uderza we mnie choć NIE CHCĘ!
-
No dobrze, załóżmy, że chce mi się pić... I załóżmy, że dzwonię do swojego
sponsora(ki). Ta osoba mówi: "Trzymaj się, jestem z tobą, rób wszystko, tylko
się nie napij itp.". Wykonuję kolejne dwa, trzy telefony w podobnym stylu.
Bardzo miło.
Ale każda rozmowa kiedyś się kończy i w końcu jestem tylko ja, ciemność i
flaszki w sklepie za rogiem podejmujące swój syreni śpiew. Albo tam pójdę,
albo nie i ŻADEN człowiek nie jest mi w tym momencie w stanie pomóc. Od roku
nie byłam, ale c...
-
pojechawszy dziś na działkę
doznałam nieoczekiwanego uspokojenia
skubałam powoli wielką czereśnię
bez nastawienia na prędkość dochodzenia do celu
ot - regularnie, bez nerwów, wśród liści i żyjątek
nic mi nie przeszkadzało
stopniowo klarować mi się zaczęło wiele spraw
że nie chcę stąd - mojego miasta - znikać
że widok na jezioro dąbskie tak szeroki i dech w piersiach zapierający
że może zacząć ryć w ziemi i powstrzymać mamę przed rezygnacją z działkowania
że właściwie jedyna sprawa...
-
Z opinia nie mozna sie oczywiscie nie zgodzic. Bardzo trafne jest ostatnie
zdanie. Przez takie potwornosci odbior spoleczny badan genetycznych jest
negatywny [czemu trudno sie dziwic].
-
Spotkanie po latach
Autor: yuraathor☺ 02.10.07, 18:38
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
a, se coś napiszę:
Było tak, siedzę sobie w kolejce do lekarza, wszedł właśnie mój
poprzednik, patrzę idzie gościu co z nim na terapii byłem. miejsce
koło mnie wolne ale on trzy krzesła dalej siada może mnie nie
zauważyl albo nie chcial zauwazyć. a co mi tam- myślę przecież mnie
nie zbije, idę, prawicę wyciągam i mówię: cześć, pamiętasz mnie?
a on ; no jasne że pamiętam.
ijak tam leci- pyt...
-
Stracilam kogos bliskiego. Nie potrafie zyc. Rzucilam prace.
Potrzebuje pomocy, ale nie wiem gdzie i jak jej szukac.