-
Wydaje się, że umiejętność czytania to chyba sprawa szkolnictwa a nie technologii. Technologia tylko ułatwia korzystanie z zasobów wiedzy, ale uczyć czytać powinni nauczyciele. Pani pisarka chyba trochę odleciała szukając problemu nie tam gdzie trzeba. 4m-wydawnictwacyfrowe.blogspot.com/
-
Pogięło ich. Nikt im tego nie kupi, a już na pewno nie w tej cenie i nie przy tak marnej ofercie e-booków jaka jest na rynku.
-
Tablet ma sie do czytnika jak pecet do konsoli do gier. Cala koncepcja czytnika polega na tworzeniu obrazu majace wlasciwosci papieru. Nie swieci i nie meczy oczu. Tablet nie oferuje nic wiecej niz zwykly monitor (jesli chodzi o jakosc obrazu).
-
Na papierze prezentuje się to sympatycznie, ale u nas w rachubę wchodzi raczej pocketbook...
-
To co ma ekran LCD to nie czytnik ebook'ów. Najwyraźniej Pan Tomasz nigdy czytników nie używał i nie ma pojęcia dlaczego pad z wyświetlaczem LCD nigdy nie będzie ebook reader'em.
-
Dlaczego brakuje w ankiecie opcji "To nie jest czytnik ebookow, skretynialy gimnazjalisto, tylko pieprzony swiecacy tablet dla podobnych tobie skretynialych gimnazjalistow dla ktorych przeczytanie etykietki na butelce taniego wina to powazna lektura"? Serio - czytnik ebookow bez e-inku? Nie, dziekuje...
-
Szkoda, że to wciąż stosunkowo drogi sprzęt. Ale prędzej niż później nabędę :)
-
Widziałem na CeBit ich pocketbook 302 i to jest rewelacja - tylko ta cena - na razie nieprzyswajalna - 300 Euro - ech...
-
Tylko drogie :/
-
"15 listopad" to w gazetach zatrudniają też ludzi bez wykształcenia podstawowego?
-
Twoje preferencje mało kogo interesują. Nie jesteś żadnym guru technologii, tylko źle opłacanym pismakiem, który opisuje głównie rzeczy z żabiej perspektywy - nigdy ich nie kupisz, nigdy nie użyjesz, na większość z nich Cię nie stać, większości nawet nie miałeś w rękach, więc co mi po Twojej opinii? To nieprofesjonalne, wręcz infantylne podejście do żurnalistyki. Ten tekst jest równie wiarygodny jak pozostałe. "Preferowanie papierowych książek"... dobre sobie, ile ich masz w domu, 100? Ja mam...
-
Jaki czytnik ebooków odniesie sukces? To proste. Na polskie warunki powinien
kosztować nie więcej niż 300 zł, ekran około 5-7 cali, porządna regulacja
czcionki, możliwość czytania kart sd/micro sd no i najważniejsze - żeby
odczytywał bezbłędnie formaty doc i pdf. Cena powyżej 300 zł jest zdecydowanie
za wysoka i to musi naprawdę potanieć.
-
Z "prawdziwym" czytnikiem opartym na el-atramencie niewiele ma to wspólnego. Kolorowy czytnik e-booków w technologii OLED, LCD, itp. to żadna rewelacja.
-
popularyzacja czytników takich jak eclicto wywoła kolejna dyskusję o piractwie własności intelektualnej, jak w przypadku rozpowszechnienia się playerów mp3. bo jak inaczej zapełnić pamięć tego urządzenia setkami książek, jak nie poprzez pirackie pdf-y? nikt przecież nie kupi elektronicznej wersji swojej biblioteki, bo kogo będzie na to stać? a oczywiście pojemna pamięć sprzętu będzie kusiła do jej wykorzystania. zatem spodziewajmy się protestów oburzonych wydawców o to, że tracą duże pieniądz...
-
Bardziej bawi mnie Dune 2 na telefonie. W sam raz na nudne spotkania biznesowe.
-
Powinno się tu wspomnieć o produkcie Sony Reader dostępny na polskim rynku.
-
No - z tym brakiem WiFi lekko przesadzili...
-
Niech się tylko bardziej spopularyzują, stanieją i powiększą, a na pewno sobie coś takiego sprawię.
-
Najważniejsze to to, że książki na czytniku Sony czy jakiejkolwiek innej firmy
są moją własnością, a nie własnością Amazona jak to jest w przypadku Kindle.
Nikt mi nic nie skasuje i nie będzie mi cenzurował co czytam.
Kindle to kajdanki i inwigilacja
-
Ale, gdzie jest kurna aparat foto i mikrofon ze słuchawką. Co to za badziewiasty telefon?