No wlasnie, chodzi ostatnio za mna ta piosenka harcerska, ale nie pamietam
slow :( zaczynala sie jakos tak:
W dabrowy gestym listowiu
blyska zielona skra,
trzepoce z wiatrem jak plomien,
mundur harcerski ma.
Czapka troszeczke na bakier,
dusza rogata w niej...
i co bylo dalej?
Okazalo sie, ze moje dziecie szybciej przy niej zasypia niz przy " Z
popielnika na Wojtusia..."
pozdrawiam