Forum   depresja

depresja

(2402 wyniki)
  • Wczoraj wieczorem z ulicy Garbary skradziono mojego kochanego starego mercedesa 124.Auto ma 18 lat,kolor kość słoniowa -samochód był kiedyś taksówką ,cecha charakterystyczna to srebrna nalepka obok tylnej tablicy rejestracyjnej.Jest to kształt niemieckiej wyspy SYLT.Tam go kupiłem w ubiegłym roku.Mam depresję i chyba rzucę się pod tramwaj.Jeżeli widzieliście gdzieś takie auto dajcie znać.Nie wyobrażam sobie ,że mógłby do mnie nie wrócić.RATUNKU!!!!!!!!
  • depresja (19)

    Nie wiem co myslec. Mieszkam za granica, na pol etatu na zmywaku nie zarabiam najgorzej, nie namecze sie a pieniadze sa. Z rana kroje warzywka, po poludniu 1-2 godziny zmywania i do domu najdalej o 14. Ale co pare dni dopadaja mnie mysli, ze dokonam w tej robocie zywota, nic lepszego juz nie znade. Moglabym w smie pracowac np. w odziezowym ale praca nie jest lzejsza a do tego dochodzi spora odpowiedzialnosc. Z wyksztalcenia jestem inzynierem automatyki i nawet pracowalam w zawod...
  • nie wiecie może, jak można się pocieszyć, gdy ma się deprechę?
  • Miałam dwa razy depreje.Pierwszy raz skończyło się na szpitalu drugi raz dałam rade już sama w domu.od 6 lat mam górki i dołi, ale z dołków staram się wychodzić natychmiast.już rozpoznaje sygnały wstępne i zapobiegam.
  • Czy ktoś ma tak jak ja??? Dla mnie Święta to smutny czas, z pewnych powodów. Napiszcie czy też tak macie i dlaczego. Może się pocieszę i nie skoczę z balkonu... Zwłaszcza, że mi się nie opłaca, bo to tylko drugie piętro ;)
  • co ja jako żona moge zrobić w takiej sytuacji ??? wszystko jest źle rozmowy nic nie dają nie chce powiedziec wczym problem nic nie chce zamknał sie w sobie zero seksu i bliskości specjalista odpada - nie zgodzi sie na wizyte :(
  • BOZE POMÓŻCIE MI JESTEM 3 DZIEN PO PORODZIE I ŁZY MI CIEKNĄ BARDZIEJ NIŻ MLEKO.CÓRUSIA JEST ZDROWA I GRZECZNA CIĄGLE ŚPI A JA NIE WIEM CZEMU CIĄGLE PŁACZĘ.DAJCIE RADY NA POPRAWIENIE CHUMORU. I JESZCZE JEDNO ILE COŚ TAKIEGO MOŻE TRWAĆ???
  • po trzech tygodniach niesutannej pracy po 12 godzin dziennie nie mam co robić... siedzę przy komputerze i odliczam upływajace godziny... nuda, nic mi się nie chce... iedy człowiek się nudzi przychodzą głupie myśli jeszcze ten deszcz przez ostatnie dni....naszczęście dziś swieci słonko. oby do ciepłej i szybkiej wiosny. idę na spacer...
  • kopiuje ten wątek z mojego bielskiego forum ku przestrodze dla wszystkich forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=36868&w=83613773
  • W znaczeniu, ze nie mam ani natchnienia ani wizji do pisania doktoratu.Za cel postawilem sobie napisanie jego przez wakacje, a tym czasem zostaly 3 tyg. do konca sierpnia a ja jestem w polu.I co z tym zrobic?Macie jakis sposob na mobilizacje i pisanie pracy.Jak przelamac sie?Dzieki za wskazowki.
  • Tyle jest smotnych kobiet popadających w depresję. Czy żonaty mężczyzna wiążąc się z taką jedną czy drugą robi dobry uczynek czy draństwo. Czy to tak jak głodnego nakarmić czy zwykłe świństwo??
  • Witam serdecznie. Może ja tak w dużym skrócie opiszę problem i poprosze o jakies konstruktywne porady.. nie, tak naprawdę brakuje mi wsparcia. Chyba tak.. Jestem chora na raka, ostatnio pojawiły się u mnie przerzuty i.. nie wygląda to ciekawie. Staram się nie poddawać, nigdy nie chciałam się poddawać, mimo, że wymiotowałam jak kot a moja babcia szyła mi wspaniale chusty na głowę, gdy nie miałam ani włosów, ani nawet rzęs. Siedzę teraz na przepustce w domu i.. i piszę, bo od jakiś 4 miesiec...
  • jest cięzko... związek , jesli mozna to tak nazwac trwał rok okazało się, ze byłam terapią na jego rozstanie... teraz mija rok od rozstania jestem w rozsypce, samoocena niższa niż zero, poziom zycia psychicznego - mniej niz zero... probowałam wielu rzeczy, znowi znajomi, wolontariat, zakupy, był nawet psycholog ... Czuję, ze jest coraz gorzej... czuję, ze juz nie daję rady i ze w koncu coś sobie zrobię... nie zalezy mi juz na niczym, bo juz nic nie ma sensu czasu sie nie da cofnąc,...
  • Mama po smierci taty (kilka nascie lat temu) sama wychowywala 4 dzieci. Dzieci podrosly poszly w swiat a mama zostala sama. Teraz ona przepraszam, za wyrazenie - stala sie bardzo trudna do wytrzymania. Ma bardzo niskie dochody i na utrzymaniu najmlodsze dziecko, ktore uczy sie poza domem. Mama nie akceptuje naszych decyzji - wybor partnerowow itp. Oszczedza na wszytskim, o swoje zdrowie nie dba ( u lekarza to juz lata nie byla) na wszystko ma odpowiedz - a po co? A moze jutra ju...
  • Depresja(18)

    Gdzie w Krakowie leczą depresję? Pozdrawiam, Fugazzi...
  • oficjalnie i z pełną świadomością odszczekuję swoje negatywne zdanie na temat leków antydepresyjnych. fluoksetyna jest super. Świat jest piękny. I do tego straciłam całkowicie apetyt (leczę depresję, nerwicę i uzależnienie od jedzenia które co prawda całkiem skutecznie przez dłuższy czas trzymałam w szachu ale wraz z nawrotem w/w chorób zaczęłam i tę walkę przegrywać) Oczywiście jem coś - z rozsądku i oczywiście bardzo zdrowo (wreszcie znowu wróciłam do dobrego odżywiania się) Po prostu moj...
  • niż mężczyzni, bo...żyją z mężczyznami'. Powiem wam w tym stwierdzeniu jest dużo prawdy.
  • czy to możliwe? pies jest właściwie psem mojej siostry, która wyjeżdża za granicę do pracy. dodam, że bydlątko jest wzięte ze schroniska i poza siostrą świata nie widzi. czy jego rozstanie z panią może zaowocować jakimś małym psim załamaniem psychicznym? czytałam trochę o psychice zwierząt i boję się że to na psia nie wpłynie zbyt dobrze, co robić? poza tym że nie rozpieszczać ponad miarę?
  • No wyszło mi statystycznie że mam depreche oto objawy, coprawda śmieje się znich ale może jednak.... bjawy Najczęstszymi objawami depresji są: poczucie ciągłego zmęczenia, ociężałości, utrata zainteresowań, "nic nie cieszy", niechęć do pracy, wykonywania codziennych czynności, brak zadowolenia z życia, niechęć do życia, pogorszenie pamięci, trudności ze skupieniem uwagi przy czytaniu, oglądaniu telewizji, zamartwianie się (o dzień dzisiejszy, o przyszłość), unikanie spotk...
  • Cześć, jestem tu nowy; trafiłem na forum dzięki z_mazur'owi (pozdrawiam!). Za 1,5 tygodnia mam rozprawę rozwodową (wniosła żona); dam jej rozwód (bez orzekania o winie), nie chcę awantur. Nasze małżeństwo (ponad 10 lat) już od paru lat miało problemy; ostatnie 2 to już zjazd w dół (żona chyba już wtedy myślała o rozwodzie), właściwie już wtedy nie byliśmy małżeństwem. Powód to chyba niedobranie charakterów, mój (dość trudny) charakter, różne oczekiwania od życia, błędy, które wspólnie pope...
Pełna wersja