-
Mam rocznego syna, męża, którego kocham nad życie....ale nie jestem szczęśliwa odkąd....urodziło się dziecko. Wiem już,że nie sprawdziłam się jako matka....niewiem, czy kocham własne dziecko....ciężko by mi przechodziło słowo KOCHAM jeśli miałabym to powiedzieć do dziecka....
Nie chce mi się rano wstawać, bo wszystkie dni są do siebie tak podobne,że gdyby nie kalendarz to straciłabym rachubę....Co noc wyję w poduszkę...rozpamiętuję, co i jak było kiedyś, kiedy nie miałam dziecka....kiedy był...
-
Mam spory problem. W szkole miałem kolegę (uważałem go za kolegę),
zawsze wyalienowany, jakiś dziwny, ale wszyscy go akceptowali, może
niekoniecznie lubili, ale nikt go nigdy nie wyzywał, nie żartowaliśmy
z niego, był spokój. Chłopak gra na bębnach (tabla) całkiem dobrze,
grał na koncercie na zakończeniu roku klas trzecich itp.
Ostatnio nie było go długo w szkole, dzisiaj dowiedziałem się, że
leży w szpitalu z ciężką depresją. Godzinę później zostałem wezwany
do wychowawczyni ...
-
Kopiuje ten watek w formie rozszerzonej z forum depresja:
Robie pod wplywem depresji rzeczy ktorych dlugo sie bede wstydzic. Dlugo i
mocno. Az mam mdlosci na sama mysl. Jak sobie poradzic ze soba? Gdzie sie
schowac przed wlasna autodestrukcja? Boje sie samej siebie, bo nigdy nie wiem
co zrobie, dopiero po jakims czasie orientuje sie, co ja naprawde zrobilam,
na jak wielki wstyd sie z tym wiaze.
-
Sa malzenstwem od 4 lat. Maja 2 letnie dziecko. Ona jest troche po
trzydziestce, on jest od niej 20 lat starszy. Ona Polka, on obcokrajowiec.
Mieszkaja w UK. Ona skonczyla studia wyzsze w Polsce i w UK. Pracuje w
powaznej firmie na bardzo odpowiedzialnym stanowisku. Od kiedy urodzil sie
ich synek jej zycie stalo sie koszmarem. Maz zamienil sie w potwora, a ona
jest na skraju zalamania nerwowego. Z osoby tryskajacej radoscia, pelnia
zycia, zmienila sie nie do poznania. Jego ciagle ...
-
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=36868&w=83613773&a=83613773
-
Mieszkam z rodzina ktorej jestem obojetna.Jest to katolicka rodzina ale serca
maja jak z kamienia.Gdy mialam noge w gipsie nie zajmowali sie mna.O kulach
chodizlam do bankomatu a zakupy robiła mi mama.Nie oddaje pieniedzy babce a
ona mi niepomaga.Chce wiedziec ze moge kupic sobie co potrzebuje.A nawet gdy
dam kase to i tak nic mi nie wolno w chacie.Nie widze u rodziny milosci tylko
wyrachowanie.Zachowuja sie tak jakby mnie nie znali.Od przeszlo dwoch lat
choruje na depresje i jest...
-
Witam Panie Januszu
Moja prośba o interpretacje numerologiczną związana jest dużymi
zmianami,jakie wprowadziłam w swoje życie.Czy odnajdę spokój ducha i w końcu
miłość na dalsze lata?Czy życiem zawodowym nie przekreślę szansy na związek z
drugim człowiekiem.
Moja data ur. 20.07.1980 r.
-
Hej eMamy.Ja z pytaniem.Od roku (po stwierdzeniu,ze trzeciego
dziecka nie bedzie ;))przyjmuje Mercilon.Nie odczuwam przy tym
zadnych dolegliwosci procz totalnego braku checi na sex.Czytalam
gdzies ze w takim przypadku warto poprosic lekarza o zmiane
tabletki.Czy bierzecie takie,ktore nie zaburzaja waszego libido,moge
prosic o nazwy?Pozdrawiam
-
Geremek, Żakowski i Najsztub - znowu Razem, we własnym domu. Jak szybko wszystko wróciło do "normy". :)))
Macie coś na odkadzenie?
-
Rok temu trafiłam na psychoterapię z rozpoznaniem depresji. Byłam w bardzo,
bardzo ciężkim stanie. Leczenie skończyłam we wrześniu. Ale do tej pory nie
czuję się silna...Jestem oczywiście zdrowa, ale do stanu sprzed choroby,
czyli kilku lat, jeszcze mi daleko. I nie wiem co się dzieje, w związku z tym
proszę wszystkich, którzy albo byli na terapii, albo są psychologami o
podpowiedz: czy mam wrócić na leczenie? Czy będę kiedyś pełna sił i energii
jak przed chorobą?
(Dodam, że na d...
-
Z dnia na dzień coraz bardziej kocham mojego synka ! Może to dla niektórych
mam to herezja ale mam wrażenie, że przez pierwsze tygodnie opiekowałam się
nim, karmiłam, okazywałam czułość itd bo taki był mój obowiązek, bo był (i
oczywiście nadal jest)bezbronny, uzależniony ode mnie. A teraz dopiero, po
blisko 4 mies od porodu, odkrywam to co nazywają radością macierzyństwa. Nie
przechodziłam depresji poporodowej ani nic w tym stylu !!! Po prostu z
perspektywy czasu wydaje mi się, że...
-
W gimnazjum, miałam "przyjaciółkę" - była to bardzo zdolna
dziewczyna, ale też lubiła być wredna. Często, podkreślała, że z
nikim nie czuła się tak dobrze, jak ze mną - bo umiem słuchać i nie
obmawiałam całej klasy. Nasze kontakty się rozluźniły, kiedy
wyznałam, że chciałam skoczyć z okna i może, jeszcze spróbuję. No,
taka "kochana przyjaciółka". Ja o nią nie walczyłam, bo po szkole,
gnałam do domu, zamykałam się u siebie i zajmowałam sobą. Bardziej,
niż to, czemu to taka zdzira...
-
mam coreczke prawie 3 miesiace skonczone. od jakichs 3 tygodni mala daje ostro
popalic. nie wiem kiedy jest glodna, kiedy zmeczona, kiedy ja cos boli.
pogubilam sie i jestem zalamana. nie umiem odczytac o co jej chodzi, a
przeczytanie rozniastych ksiazek utwierdzilo mnie w przekonaniu, ze moje
relacje z dzieckiem nie sa ksiazkowe i nie mieszcze sie w normach. nie
czytajcie za duzo ksiazek. kazde dziecko jest inne i kazda matka jest inna. ja
chyba popadam w depresje...........co robic.
-
pogody Sommer czy jakoś tak , w każdym razie ksywa "chmurka" bleeeee.To jest
nieestetyczne pokazywnie czegoś takiego,po latach zużycia powinna już
odejść.I to by było na tyle na temat pogody.
-
pisze bo sama nie daje sobie rady.boje sie tego ze czasami puszczaj mi
nerwy i złoszcze sie na swoje 3 miesieczne dziecko.a za chwile mam
wyrzuty ze sie zesloscilam.przeraźliwie boje sie placzu swojego
dziecka.w szeczegolnosci boje sie spacerow z nim, bo kilka dni temu nie
mogłam go niczym uspokoic.czuje niepokoj kiedy choc na chwile strace go
z oczu a dokladniej kiedy nie widze jego twarzy.czasami mam ochote
wyjsc i nie wrocic ale po chwili mija.blagam o pomoc bo naprawde jestem ...
-
mieszkam w londynie od 3 miesiecy mam prawie 4 letnia corke julie i czuje sie
tu bardzo zagubiona chociaz przez 8 lat uczylam sie anielskiego wydaje mi sie
ze nic nie umiem ,boje sie wychodzic na ulice i rozmawiac z ludzmi boje sie
tez ze nie bede mogla znalezc zadnej lepszej pracy z zawodu jestem biologiem a
najgorsze jest to ze od wielu lat cierpie na depresje w polsce milalam dobrego
psychiatre i jakos radzilam sobie z tym problemem a tutaj bez lekow i leczenia
moj stan sie pogarsza ...
-
na św. Józefa. Jeżeli jutro moja żona się poskarży, na
cokolwiek, to po nazwisku i imieniu każdą krowę ucznię
sławną. I niech się stanie cokolwiek złego mojej żonie
lub dziecku, nie będę się włóczył po sądach. Sam
wymierzę sprawiedliwość i to na zasadzie "oko za oko".
Cierpienie mojej żony twoje krowo niemyta cierpienie.
Za cierpienie mojego dziecka cierpienie twojego.
"To ty nie wiesz,ze trzeba mydełko przynieść", "Co? nie
chce się dzieckiem zajmować?" etc. Głupie krowy
zapominają ...
-
Stanczyk zalożyl się z Zygmuntem Starym, ze najwiecej w Polsce jest lekarzy.
Obwiązal sobie ząb, ze niby go boli, i zakład wygrał.
Ja bym wygrala, ze najwiecej jest psychoterapeutów.
Odkad moi drodzy rodacy załapali, ze leczenie "chorób duszy" to nie tylko
tabletki, ale i psychoterapia, diagnozuja bliźnich (takze przez net, czego
nie zrobilby zaden profesjonalista!), rzucajac hasło "popracuj nad sobą" i
ida do domku z poczuciem, ze mogliby byc psychologami...
A teraz do meritum....