Wiem,ze powinnam isc do dietetyka,ale prywatnie mnie nie stac,a w szpitalu
akurat nie ma takowego.Sama juz nie daje rady jakie wymyslac posilki dla
dziecka,zeby nie bylo w nich za duzo wapnia i fosforu.Nie daje mu tylko
nabialu,dyni,bananow,burakow,i wody butelkowanej.Mimo tego caly czas ma
nadmiar tych mineralow,jak czasem uda mi sie zbic je do mnimum,to za miesiac
ich poziom wzrasta o prawie 100% Czy ktos umie ukladac diety?