-
Urodziłam mojego syneczka dwa miesiące temu- poród prawidłowy-dzicko zdrowe -
wszystko się udało. Ale wiadomo przyszło dziecko i przyszły problemy.
Najgorszy z nich to kolki- nic nie skutkowało-kropelki, herbatki-do chwili
kiedy wpadł mi do ręki instruktaż masażu Szantala,który dostałam uczestnicząc
na gimnzstyke dla kobiet w ciązy. Zwracam sia do wszystkich mam lub
przyszłych mam - masaż , ktory wykonywałam specjalnie dobranym olejkiem
(Instrukcje do jego zrobienia równiez dostała...
-
Zawsze byla dla niego ulegla, nie zwracala mu uwagi, ze nie wolno
cos zlego robic przez pierwszy rok jego zycia, bo myslala, ze jest
zbyt maly by zrozumiec.
Gdy plakal , zawsze go pocieszali. Gdy chciala zeby raczkowal a on
zaczynal plakac to brala go na rece bo nie chciala, zeby plakal. Gdy
w nocy zaplakal, to jej maz biegl do niego i przynosil by go
nakarmila. Nigdy nie sprzeciwiali sie mu, bo traktowali go jak male
dziecko, ktore nie zrozumie.
I pojechala do domu na wakacj...
-
No po prostu nie mogę, jak mała dostaje za duże ubrania. Nie, żeby
mnie trzęsło zaraz, ale po prostu nie lubię. Za duże to, np, jak
miała 74 cm., a dostała dres na 116. Tak ma i moja i męża rodzina.
Wiadomo, z przeszłości.
Niby darowanemu koniowi..., ale ja mam uraz z dzieciństwa. Mało
wtedy było w sklepach, więc jak już się kupowała, to tak, żeby
był "zapas", pamiętacie :)
Chodziałam w spodniach z takim zapasem prawie do kolan podwiniętym
wewnątrz, i to nie raz; podobnie z inny...
-
Jestem mamą już prawie 4 lata i na wieść o tym , jakie są teraz wyprawki dla maluszków ogarnia mnie zdziwienia. Czy też miałyście po kilkanaście sztuk każdego ubranka ? Po kilka butelek małych, średnich ... No wszystkiego mnóstwo!
Teraz, przy czterolatce, to wiem więcej mam ciuszków bo więcej się brudzi, częściej wychodzimy na różne okazje i mniej oficjalnie :)
Po co taki zestaw na start: <skopiowałam część opisu aukcji>
laktator + komplet części zapasowych, 4 butelki 125ml, 4 ...
-
Chciałabym wziąć dla mojego 20 miesięcznego synka jakiegoś kotka. Mały jak to
dziecko strasznie się ciągnie do zwierząt, często jeździmy do dziadków na
wieś gdzie synek już został wyedukowany jak postępować ze zwierzętami, co mu
wolno a czego nie wolno i musze przyznać ze przyjął do wiadomości. Do tej
pory miałam doświadczenie tylko z pasami, ale nie mam już tak dużo czasu jak
dawniej, więc nie mogę sobie pozwolić na psa. Co o tym sądzicie? Lepiej wziąć
samca czy samiczkę. I czy k...
-
Witam emamy!
Życie wymusiło niejako (dziecko bez przerwy choruje odkąd poszło w
b.r do przedszkola=tzn. prawie nie chodzi do niego), że zwolniłam
się z pracy. Mąż pracuje do poźna choć kokosów nie zarabia(nie da
się nic odłożyć, pieniądze idą na leki i wizyty u prywatnych
pediatrów).
Niestety nie mamy nikogo do opieki nad małym( babcie nie mogą/nie
chcą a co do opiekunek to nas nie stać i nie mam zaufania do obcych).
Stwierdziłam, iz muszę te choroby przeczekać choć wolałabym
p...
-
Jestem tak wzburzona, ze po prostu nie wiem co robic, na razie babe wyrzucilam
z mieszkania, ale maz sie znow stawia. Ale po kolei. Otoz moja tesciowa dzis
sie mala zajmowala. No i wyobrazcie sobie, ze mamy psa. Zostawilam rano
resztki makaronu z poprzedniego dnia w kuchni, ale nic tesciowej nie mowilam
ze dla kogo ani nic.
No i ta baba , bo innego dla niej okreslenia nie mam wrzucila ten makaron do
psa miski, co akurat zdazylam zobaczyc, bo bylam w kuchni, a potem poszlam do
WC i wrac...
-
Ostatnio uczyłam Zosię "Jesteśmy jagódki". ładnie jej poszło i chciałam jakąś
następną piosenkę z tych przedszkolych i... jakoś nie mogę sobie za wiele
przypomnieć.
Była o Krasnoludkach co to maja pod krzaczkami budki ale nie wiele z niej
pamiętam.
Było cos takiego:"Idzie niebo ciemną nocą, ma w fartuszku pełno gwiazd,
gwiazdy błyszczą i migocą..." a dalej?
Albo:"Słońce dzisiaj rano wstalo w okna nam zagląda czy w przedszkolu, wśród
zabawek zawsze jest porządek. Myśmy tu sprzątal...
-
Problem polega na tym że moja tesciowa się upiera żeby malemu nazbierać po
rodzinie (jest taka możliwość) używanych bucików firmy Bartek itd dla mojego
synka bo na nowe nie bedzie nas stac.Niestety należymy raczej do biedniejszej
rodzinki która mieszka na kupie akurat z teściami.Mamy synka 7 mies.Ja się
kategrorycznie sprzeciwiam bo uważam że na butach nie powinno sie oszczędzać
dlatego że sama mam płaskostopie i wiem jak to jest.Poza tym oszczędzamy już
na ubrankach, które są uży...
-
Najbardziej obciachowe imiona dzieciom wybral czerwonowlosy
Wisniewski.Dzieci bede kalekami i w szkole i w zyciu chyba tez.To
jest tak,jak czlowiek wychowany w skrajnej biedzie ktoregos dnia
uwierzy,ze jest wielkim artysta.
-
[Nowonarodzonego? Nowo narodzonego? Reguły pisania 'nie' z imiesłowami ciągle się zmieniają i tracę już rachubę;))]
W każdym razie sytuacja wygląda tak: komuś z bliskiej rodziny narzeczonego rodzi się dziecko. Powiedzmy.. w tym tygodniu;) Za jakieś 3 miesiące będzie miało chrzciny. Chcemy kupić i ofiarować prezent. Problem polega na tym, że jesteśmy na ścieżce wojennej z rodzicami, raczej nie ma szans na rozwiązanie konfliktu. Rodziców (ani dziecka) nie będziemy raczej widzieć osobiście, m...
-
Po dwóch latach wychowywania dziecka wróciłam do pracy. Synkiem zajmuje sie tesciwa, ale nie chce do nas przychodzic. Mam wozic dziecko do niej (ok. 1 km przez miasto). Pierwszy dzień ją poprosiłam, zeby jednak przyszla do nas. Ja wyszlam , mlody jeszcze dlugo spał (należy do spiochów). Było więc oki. Na drugi zaproponowalam, ze pojade po teściową (w tm czasie jest jeszcze w domu starszy syn), ale mlody wyczuł i jak tyko babcia weszla w próg juz sie obudził i był płacz, bo ja musialam juz jec...
-
Drogie Mamusie,
Przychodzę tu, bo chcę się Was poradzić. Jestem pracującą mamą i nie dość,że
nie ma mnie całymi dniami w domu (praca od 9:00 do 17:30), to jeszcze wpadłam
na "szatański" pomysł uczenia,a właściwie doskonalenia j.angielskiego.
Argumenty za:
1.Naukę sponsoruje firma, w której pracuję.
2.Od dłuższego czasu mam potrzebę rozwoju, własnego doskonalenia itp.
3.Płynne posługiwanie się j.angielskim doda mi pewności siebie,pomiając
fakt,że przyda się w róźnych dziedzinach ży...
-
Potrzebuję wierszyk dla mojego 5 letniego synka na ślub jego mamy chrzestnej. CHciałabym zrobić jej niespodziankę, synek powiedziałby wierszyk w kościele w trakcie mszy. Szukałam,a le nic nie znalałam takiego dziecięcego. Może Wy emamy coś znacie, albo posiadacie dar rymowania.....
pozdrawiam
-
Mam pięciomiesięczne dziecko. Póki co ma moje nazwisko a sprawa o uznanie
ojcostwo dopiero się odbędzie. Ojcu dziecka zależy na tym aby Michaś miał
jego nazwisko. Prawdę mówiąc nie wiem co będzie lepsze zostawić dziecku moje
nazwisko czy dać nazwiskoo ojca. Nadmieniam że nie mam pojęcia czy będziemy
z ojcem dzidziusia razem , co prawda są takie plany ale jak to w życiu
różnie bywa, więc biorę pod uwagę to że będę wychowywała je sama. I tu mój
problem jeśli nie zdecyduję się na byc...
-
Witam,
Może trochę patetycznie sformułowałam problem, chodzi o rzecz następującą. Mam
siostrę, którą czasem odwiedzam, ale nie czuję się tam najlepiej. Moje dziecko
czuje się tam dobrze (4 lata). W zasadzie mogłabym tak nam zaplanować czas, że
też czułby się dobrze, ale staram się pielęgnować więzi rodzinne z myślą o
dziecku, bo uważam je za istotną wartość dla dziecka (zastrzegam, że nie
jeżdżę tam ciągle, raczej bardzo rzadko, a jednak, jak wracam to żałuję, że
pojechałam). Czuję się...
-
Aaa, popłakałam się na "Księżniczce i żabie".
Jak ten robaczek świętojański dołaczył do swojej gwiazdki. Buuuuu...
A poprzednie moje łzy: Epoka lodowcowa (w jaskini) i Piorun (kiedy
kotka opowiada o ludziach) i Wallie...
I "Lilo i Stitch".
Przeżywacie?
-
Witam wszystkich. Zakładam razem z koleżanką klub dla dzieci, w którym będą
odbywały się zajęcia z podstaw psychologii, treningu asertywności,
kształtowania inteligencji emocjonalnej i wielu innych ciekawych zagadnień.
Zajęcia będą prowadzone w formie zabawy tak aby mali odbiorcy wynieśli jak
najwięcej pożytecznych informacji i przy tym się nie nudzili. Spotkania będą
odbywały się godzinach popołudniowych, jedna grupa będzie liczyć około 10
dzieci. Jesteśmy ciekawe czy zajęcia tego typu...
-
zajecia uniwersytetu dla dzieci- warto?
-
MY cały czas jestesmy na etapie basni, ale musze przyznaC, ze ja mam powoli dosc :( KUpiłam nawet mojej córce opowiadania o Martnce, ale nie przypadły jej do gustu :( Teraz mysle nad "Dziecmi z BUllerbyn" ( ja jako dziecko je wprost uwielbaiłam) ale zastanawuam sie, czy nie jest za wczesnie? Z doswiadczenia wiem, ze ksiązki, które przeczytamy za wczesnie, potem bardzo ciezko polubic...