Forum eDziecko edziecko Pomocne emamy
ZMIEŃ
      dla dzieci

    dla dzieci

    (146 wyników)
    • Potrzebuję komuś pomóc ale nie mam kasy żeby kupić.Może ktoś ma do oddania łóżeczko dla dziecka takie zwykłe,drewniane ze szczebelkami lub siatką z materacem W DOBRYM STANIE TZ NIE POŁAMANE NIE POPLAMIONE I NIE PORWANE.Rodzina dla której staram się o pomoc to młoda mama z 4 miesięcznym synkiem.JA ZAKUPIĘ POSCIEL dla tych ludzi.Może własnie w ten sposób w tym roku przyjdzie mikołaj:)))Czekam na zgłoszenia rodzicow z Warszawy których dzieci wyrosły juz ze szczebelkowych łożeczek.Poz...
    • jestesmy w trudnej sytuaci za miesiac ma sie nam urodzic dziecko a niemamy kopletnie nic i niemamy pieniedzy zeby kupic .potrzebojemy doslownei wszystko ubranka luzeczko wuzek i cokolwiek co by moglo sie przydac naszemu maluchowi za jakom kolwiek pomoc zgory dziekujemy
    • cześć kobitki!! Mam parę rzeczy do oddania.Są to ciuchy rozmiar ok.40.kilka swetrów,spodni,bluzek itp.Pozatym mam synka który ma osiem miesięcy mogłabym odstąpić niektóre ubranka po nim.Piszcie czego potrzebujecie może akurat mam i mogłabym oddać.Ale proszę aby pisały dziewczyny które naprawdę są w trudnej sytuacji. Pozdrawiam. Martyna
    • Witajcie, jestem 26letnia mama z Piekar Sląskich, mam 2 dzieci: syn ma 6lat, od wrzesnia pojdzie do zerowki oraz corka- ma 2,5 roku. obecnie jestem na etapie poszukiwania pracy, utrzymuje siebie i dzieci tylko z 500zl alimentow, bo tylko tyle zasadzil mi sad, mimo iz moj maz, (z ktorym od ponad pol roku nie mieszkam, bo on sie do mamusi wyprowadzil) zarabia 1500zl na reke. mieszkanie w ktorym mieszkam z dziecmi jest zadluzone na maxa- moj maz ktory jest tam zameldowany i on odpowiada za...
    • Mam trochę fajnych ubranek dla dzieci do 74 cm. Niektóre są całkiem nowe nawet nie zakładane. Mam też trochę pieluch pampersa. Jeśli komuś mogłyby się przydać to czekam. Jestem z Warszawy. Pozdrawiam
    • Pomimo tego, co napisałam o naciągaczach mam pragnienie aby pomagać, bo to jest dobre. Nawet ciężko tak naprawdę sprecyzować, kogo moglibyśmy nazwać naciągaczem. W gruncie rzeczy każda z nas czegoś potrzebuje - czy to dla dziecka czy dla siebie (no chyba że ktoś spienięża otrzymaną pomoc... ale i to da się wytłumaczyć). Właściwie nie o tym chciałam napisać. Wczoraj otrzymałam adres rodziny naprawdę potrzebującej - nie znam ich, ale wiem, że trzeba im pomóc. Mieszkają 600 km ode m...
    Pełna wersja