Forum Kobieta Kobieta
ZMIEŃ
      dlaczego

    dlaczego

    (2021 wyników)
    • Przez pare miesiecy narastalo miedzy nami napiecie, iskrzylo, chemia dzialala i co tam jeszcze chcecie. Pewnego wieczoru on zdobyl sie na odwage i wyznal,ze juz od dawna mu sie podobam, ze chce wiedziec czy kogos mam. Bardzo to byla romantyczna chwila, poprzytulalismy sie troche, potrzymalismy za raczki i....na tym sie skonczylo. Widujemy sie sporadycznie (on jest dalekim znajomym mojej kolezanki) ale on ma moj numer telefonu. I milczy. A ja nie rozumiem dlaczego.Zazanzcam,ze on n...
    • Zastanawiam się, jaka jest przyczyna,że niektórzy młodzi mężczyźni( 24, 25- letni) preferują związki ze starszymi paniami? osobiście znam 25 letniego faceta, który jest po 2 związkach z kobietami o 6, 7 lat starszymi. Może szukają nianczenia, moze to wygodnictwo...hm..czekam z niecierpliwością na wasze wypowiedzi! :-)
    • Co o tym myślicie?- Kobieta żyjąca w małżeństwie od kilkunastu lat,dwoje dzieci 18 i 9 lat,związek się sypie.Mąż już od kilku lat idzie swoją drogą z przystankami w pijalni piwa,koledzy,wesoła zabawa do białego rana.Nie uczestniczy w życiu rodziny.Jego rola sprowadza się do przekazania "wkładu finansowego" i tak niezbyt wielkiego,gdyż ona też pracuje i jej wkład jest większy.Ona przez lata staje się samodzielna,radzi sobie z domem,dziećmi,pracą.Wieczory spędzają oddzielnie,ona w d...
    • To, że mężczyźni kochają kobiety to rozumiem. Kobiety mają ładniutkie kształty, nawet takie, powiedzmy obfitsze, mnie kręcą, długie ładne włosy, ładną cerę i wogóle używają dużo kosmetyków które podkreślają ich urodę. Nawet takie trochę nie za ładne na buźce są ładne. A faceci to mają brzydkie cery, jakieś takie zwykłe ciała i prymitywy są generalnie. Tylko przy kobietach udają, że jest inaczej. Nie wiem, jak można spać w łóżku z kimś kto ma włochaty tyłek. To prawie jak z mał...
    • Minęło parę dni od samobójczej śmierci mojego ojczyma. Moja mama jest załamana. Czy ktoś z Was przeżył coś takiego? Jeśli tak, jak sobie z tym poradziliście?
    • cholernie bredzi.:>???
    • to pytanie nurtuje mnie od jakiegoś czasu.Ponoć jestem sympatyczny i fajny ale od dłuższego czasu jestem sam... ...i już sie tak sie zastanawiam co jest nie tak???
    • 90% tychze wlasnie ludzi uwaza sie za superinteligentow i bardzo agresywnie atakują zwolennikow wyzywając ich od cwiercinteligentow idiotow zmanipulowanych itd. przypaminaja stada dzikich zwierząt ktore mają jedna swiadomosc i nie rozumieja ze Bush poswiecił nawet wlasny wizerunek dla sprawy jakiej sie podjoł, nie potrafią pojąc ze pewne sprawy trzeba zalatwiac jak Bush, nie rozumieja ze tylko bardzo niepopularne przedsiewziecia przynoszą dobre skutki za jakis czas, nie rozumieja...
    • Otoz,wydaje mi sie ze jest tak dlatego,ze nie potrafia tam gdzie trzeba udowodnic swojej racji, a to skolei wynika z ich natury,czyli tzw.glupoty. Zreszta w swietle ostatnich badan naukowych mozna zauwazyc,ze tylko mezczyzna jest tym niepowtarzalnym egzemplarzem natury,natomiast kobieta jest rzecza ze tak mozna rzec pospolita,i do takich powinna sie zaliczac jesli chodzi o prace i obowiazki domowe. A zatem,niestety Kobiety nie macie chromosomu Y i nigdy go miec nie bedzi...
    • Kobiety, poradzcie! W sumie to zawsze nie byla zbyt namietna, ale teraz to raz w miesiacu to gora. Tlumaczy to tym, ze boi sie zajsc w ciaze, ale ja swoje wiem.
    • Skoro schudnięcie - nie przynosi pewności siebie tylo pewność figury (i tak malo trwałą) - nie gwarantuje znalezeinie chłopaka, któryc chce coś więcej niż seksu, - pracy, w której liczy się nie tylko wygląd - ładnego wyglądu - bo do tego, trzeba jeszcze wdzięku - nie daje szczęścia lecz cierpienie to po co? tylko po to, by się podobać?
    • Kiedy widzę te kobiete, albo chociażby tylko słysze - choćby nawet w ostatniej reklamie matiza - to po prostu ubóstwiam ja. Jest fantatyczna. No, może nie wizualnie, ale poczucie humoru ma tak fajne, podobnie jak publiczny przynajmniej sposób bycia i wizerunek, że uwazam ja za ... ech, trudno opisać to słowami.
    • Dwa i pół miesiaca temu poznałam super faceta, naprawde fajny. Przez miesiąc spotykaliśmy się z częstotliwością 2, 3 razy w tygodniu i było naprawde miło , po miesiącu poszliśmy ze sobą do łóżka i tak jest do teraz, spotykamy się raz w tygodniu, idziemy ze soba do łóżka i ............ no własnie i co? Czy ja moge mieć nadzieję na coś więcej , po 2,5 miesiąca nie wiem, co on czuje, czy 2,5 miesiaca to długo? Wczesniej były codzienne telefony, sms, teraz to jakby "przycichło", spot...
    • ...są takie niemiłe,patrzą na facetów z góry i są trudne do poderwania. (nie wszystkie oczywiście).
    • moja matka ( lat 53) wlasnie wyszla ze szpitala. trafila tam z podejrzeniem o chorobe parkinsona a wyszla ze zdiagnozowanymi zmianami w mogu powstalymi na skutek depresji. przez cale zycie martwila sie tylko o rodzine czyli jak nalepsza szkola dla dzieci ,fajne wakacje, dobry obiad, zaspokoajanie zachcianek ojca i zapewnianie mu spokoju nizbednego do pracy.przy tym wszystkim zapomniala o sobie. daruje sobie tu opisy wyrzutow sumienia pt jaka parszywa jestem corka skoro nic nie z...
    • jak czytam niektore watki, to nie wiem smiac sie czy plakac....
    • Dlaczego to chyba wiem, spedzamy troche czasu razem, rozumiecie, ze emocji nie da sie przewidziec...To zauroczenie juz przeszlo, ale czuje sie podle, bo chyba odkrylam przed kolega karty tzn. siebie... teraz wszystko jest stonowane. Nie wiem jak faceci reaguja na takie gierki, flirty, czy to po nich splywa czy tez sie angazuja
    • mają taka potrzebę puszczania głośnych bąków i bekania, a kobiety jakoś nie ujawniają takich chęci?
    • Z coraz większym niepokojem obserwuję, co się dzieje ze współczesnymi mężczyznami. Problem, który chcę poruszyc to alkohol. Większość mężczyzn, których znam, nie przepuści żadnej okazji, byleby sie tylko napic. Nie jestem żadną abstynentką, ale uważam, że pić należy, wtedy, gdy jest po temu jakaś konkretna okazja. Naprawdę potepiam takie picie z okazji braku okazji. Albo takie przeciąganie w nieskończoność: jeszcze tylko jedna kolejka. Przykład: umówiłam się kiedyś z jednym osobni...
    Pełna wersja