Od ponad roku jestem związane z mężczyzną.Kocham go, nasz związek jest
intensywny, udany, a mężczyzna wart zachodu i nauczenia sie chodzenia na
kompromis. Niemniej jednak od dłuższego czasu w mojej duszy gości niepokój,
lekkie rozczarowanie. Niby nic wielkiego a jednak zaczyna mnie mocno uwierac,
jak maly, ostry , wredny kamyczek w bucie. Chodzi o to, że do dnia
dziesiejszego nie usłaszam słowa :kocham. Próbowałam rozmawaić, pytac o to
dlaczego to magiczne slowo nie pojawia sie w ...