Wszystkie z ul Wawrzyńca, ze sklepow Witka, rozmaitych Domów Chleba ( chyba
Sierocińcow Chleba) są do niczego
porownanie z prawdziwym litewskim z kminkiem kupionym na Polasiu albo
bodzentyńskim z Gor Swiętokrzyskich ....przy nich krakowskie chleby to
kompromitacja ! Gdybym była krakowskim piekarzem-spaliłabym się ze wstydu.