-
rok temu dostalam sie na wymarzone studia dzienne w wymarzonym
miescie na jednej z najlepszych uczelni w polsce mysle ze szczegoly
nie sa wazne jednak w ciagu pierwszego roku studiow wydarzylo sie w
moim zyciu wiele nieprzyjemnych spraw... wiekszosc moich przyjaciol
z liceum (a tak wlasciwie wszyscy) byli w innym miescie i dopiero
wtedy zrozumialam ze zrobilam blad bylam sama kompletie sama, ludzie
na uczelni od poczatku wydawali mi sie sympatyczni jednak
zadnych 'glebszych' zna...
-
j.w.
hmm?
-
tytuł prowokacyjny, ale o to chodziło, żebyś właśnie Ty to przeczytał/a/:)
powiem szczerze, że nigdy nie interesowały mnie związki damsko-męskie,
zasadniczo jestem aspołeczna, wszelkie kontakty z facetami były zawsze
zdystansowane. przez całe życie ciągnie się za mną trudne dzieciństwo i nie
wiem do kiedy tak jeszcze będzie. życie spędziłam w książkach, znajomi byli,
ale zawsze na drugim planie. a teraz poszłam na studia i siłą rzeczy mam
kontakt z różnymi ludźmi. no i niestety p...
-
Jest maz - nie ta sama wrazliwosc, inne widzenie tych samych spraw, zlosc przy kazdej probie porozmawiania -
on sie za kazdym razem czuje atakowany. I jeszcze jego tepy wzrok, i ciagle powracajaca mysl - przeciez ja przy
nim nawet nie tkwie w miejscu - COFAM SIE!! Zadnego poruszenia w srodku. Nuda. Ze ja sama jestem za nia
odpowiedzialna? Cos krzyczy, ze nie prawda.
Bylo wymyslanie, zaskakiwanie, pokazywanie czego oczekuje i wreszcie - mowienie prosto z mostu. I nic -mysle
sobie juz...
-
Temat baaardzo długi i pewnie drastyczny (dla niektórych), ale...
Czy mozna "oswoić" teściów?
Mam tu na mysli "zgodne i harmonijne" życie np. pod jednym dachem (choć
niekoniecznie)?
Pzdr icca
-
zwracam sie do was o pomoc muszezez 3 mce zajac sie 5 latkiem,synem mojej
kuzynki.chlopiec jest dzieckiem autystycznym.mam z nim dobry kontakt ,wiec
tylko ja z calej rodziny moge sie nim zajac.mama chlopca niestety jest teraz
w depresji(zmeczenie opieka nad dzieckiem,problemy z mezem,ktory nie bardzo
moz odnalezc sie w takiej sytuacji)chlopiec zostanie u mnie wraz ze swoja
mamawnie z pol roku.rowniez dlatego,iz tu w szwecji sobnosc zalatwic mu
rehabilitacje polegajaca na kontakci...
-
To kontynuacja mojego ponizszego watku - Fascynacja pozamalzenska- do czego
moze prowadzic. Coz jak mozna bylo chyba przewidziec. znajomosc pomimo
zapewnien sie nie
zakonczyla i wkroczyla we faze wyznawania sobie milosci. Pomiomo iz widzieli
sie tylko raz i to moze nie dluzej niz godzine. Reszta to byly telefony,
smsy ,
gg. Maz twierdzi ze nie potrafi przestac bo cos mu wewn. mowi ze powienien
kontynuowac to. Stracil dla niej glowe. Mowi ze o wiele bardziej wolalby to
odczuw...
-
Witam!
Postaram się opisać moją sytuację .Może i mi coś doradzicie .
Od 21 lat mam swoją rodzinę ,mieszkamy w swoim domu .Od 6 lat moja mama
zamieszkała u nas .(powód tego jest dość dziwny )ale nie o to
chodzi ,zaproponowaliśmy jej to ,choć moze ona przez lata o tym mówiła i
niestety stało sie jak stało .Mama ma już 76 lkat jeszcze ubiegłego roku
pracowała zawodowo i wszystko było dobrze,miała zajęcie .Praca dla niej
zawsze była ważna .Już od 1,5 roku nie pracuje i wtedy to się za...
-
co to znaczy pogodzic się ze sobą?
żyć w zgodzie ze sobą?
zgodzić sie na własne życie?
czy to postawa zawsze dobra?
-
Podzielcie sie nimi
pozdro - M.
-
Każdy ma coś takiego ,co go męczy,nie pozwala na osiągnięcie wewnętrznego
spokoju.U mnie jest to np.brak pewności siebie;ciągłe analizowanie reakcji
innych w stosunku do mnie,podświadome przekonanie ,że inni są lepsi itd.
Walczę z tym i już chyba jest lepiej ,ale jednak wciąż jest to mój
problem,który utradnia mi wiele rzeczy:pracę,życie osobiste itd.
A co Wam utrudnia(jeśli w ogóle jest coś takiego) życie?
-
Może dla kogoś kto tu przebywa, ten problem wyda sie błahy i dziwny...
jestem dziwna osobą, prawie trzydziesci lat, sama wychowuje dziecko ktore
urodzilam majac pietnascie lat...oprocz codziennych dołów, ( sama utrzymuje
rodzinę, pracuję, itp.) smutków i nerwic, mam wrażenie że ciągnie sie za mną
depresja.
kupiłam mojemu dziecku psa-szczeniaka trzy miesiace temu. nie rozumiem mojej
niecheci do tego zwierzaka... chce go oddac, boje sie tylko reakcji syna...
drazni mnie w tym psie ...
-
Pytam o samozadowolenie.
Kiedy przestaje nam służyć, czyli robić dobrze, a zamieniając się w
samozachwyt czy wręcz samoulwielbienie, zaczyna nam szkodzić.
Czy sami jesteśmy w stanie zauważyć przekroczoną granicę?
zdrowienia
t.))
-
Dlaczego jest tak, że na ludziach, których uwazamy za swoich przyjaciół
zawodzimy sie najczęściej? Są z nami w trudnych chwilach, ale w pewnym
momencie dzieje sie coś, co sprawia, ze to właśnie oni jako pierwsi odwracaja
sie dupą! Pseudoprzyjaźń???
-
co myslicie ?
jakie to bylo i jaki ten latkowski , glupek czy tez facet z fantazja ?
-
Mam 22 lata, jestem na drugim roku studiow, studiow, ktore sobie wymarzylam,
ale ostatnio sama nie wiem czego chce, nie wiem czy dorbze zrobilam, nie wiem
czy sie nadaje, boje sie, ze moja rpzygoda szybko sie skonczy, nie chce
wracac do mojego rodzinnego miasta, to miasto mnie niszczy. Nie moge
powiedziec o tym rodzicom, bo wiem, ze to dla nich bedzie nie do zrozumienia.
Czasem mam czarne mysli, ide ulica i mysle ze dobrze by bylo, jakby mnie np.
potracilo auto.
U mnie w domu za...
-
2 lata temu spotykalam sie z jednym gosciem-X. Po roku poznalam innego-Y. Z
nikim nie bylo mi tak dobrze ja z Y. Po pewnym czasie Y powiedzial nie moze
byc nas dwoch. Nie mialam odwagi powiediec X ze poznalam kogos innego, nie
potrafilam. Y sie wycofal a ja nigdy sie z tym nie pogodzilam.Wyszlam za maz
za X, myslalam ze zapomne. Ale to sie nigdy nie stalo. Jestem z X choc mysle
o Y. To chyba Y jest mi przeznaczony, chce sie z nim spotkac. Znow oszukam X.
XYZ
-
Niby wszystko jest pieknie. Kochajaca sie rodzinka, ustatkowana pozycja
finansowa. Nagle dziecko zaczyna miec klopoty w szkole. Po rozmowie ze
specjalistami dowiadujesz sie, ze to powazne zaburzenie umyslowe ( nie
opoznienie w rozwoju). jak sie z tego otrzasnac, jak wytlumaczyc sobie, ze to
nie moja wina ( jest to wrodzone, ujawnia sie we wczesnym dziecinstwie).
dodajcie mi otuchy, bo bywaja dni, kiedy mam ochote po prostu .....
mama
-
lubicie czy nie? te male lub wielkie zawirowania, gdzie sie wszystko
przekreca o 180 stopni.Smierci i narodziny ,te konce zwiazkow, zmiany pracy,
przenosiny na inny kontynent,bliznieta, zamiast jedynaka ..sami sobie
wymyslcie co.
Bo ja nie lubie, ale potem tak sie wszystko odkreca magicznie, ze okazuje
sie, ze jest dobrze, ze nic lepszego nie trzeba.Hmmm,- wtedy mysle sobie-ktos
na mnie patrzy i ma baczenie..
-
Moim przekleństwem jest nadmierne kontrolowanie siebie, zwłaszcza w
towarzystwie płci przeciwnej, choć nie tylko...W towarzystwie osób mi
bliskich, z którymi czuje sie bezpiecznie i pewnie jestem totalnie wyluzowana,
potrafię sie wyglupiac, błaznować i dowcipkować, nie ma dla mnie tematów tabu,
zabawiam towarzystwo. Tylko, ze to zamyka sie w kregu kilku osob, glownie
kobiet. Jak wchodze w nowe towarzystwo, staje na przeciwko mezczyzny
usztywniam sie, staje sie dretwa, oschla i surowa. ...