-
Byłam rok z mężczyzną mojego życia. Tak mi się wydawało przynajmniej. I było
dobrze. Wiem, że było mu dobrze. Ale zrezygnował ze związku ze względu na
różne okoliczności niezależne od nas - inni znajomi, inna praca itp. Ja z tym
żyć nie potrafię, zastanawiam się jak jemu się to udaje. Pytanie do mężczyzn:
czy któryś z Was podjął kiedyś taką decyzję i jak się z tym żyje? Łatwo się
Wam zapomina?
-
... i dlatego został dziennikarzem".
Niezłe, prawda?
-
Jestem potwornie zazdrosna o mojego chłopaka. Jesteśmy razem od półtora roku,
prawie od początku razem mieszkamy. Ja mam 24 lata, jestem ładna- długie blond
włosy, ładne ciało, bardziej Jennifer Lopez niż Kate Moss, ale jest ok. Wiem,
że bardzo podobam się mojemu chłopakowi. On nie daje mi żadnych powodów do
zazdrości- nie flirtuje z innymi dziewczynami, nie robi po prostu nic, co
mogłoby sprawić mi przykrość, nigdy nawet nie tańczył z inną dziewczyną odkąd
jest ze mną. Nie mam te...
-
czy kolegowanie się z kims polegające jedynie na rozmowach przez maila lub sms
ma sens? ten ktos owszem dobrze nas rozumie i podtrzymuje na duchu jednak nie
ma w tych relacjach rozmowy w 4 oczy, pomocy wtedy gdy tego potrzebujemy a
jedynie czas poświęcony nam wtedy gdy małżonki tej osoby nie ma w domu?
a małżonka się nie dowie bo "po co rujnować spokój rodziny" jak ten ktoś to
ujmuje
głupie tłumaczenie a jednak to znajomość czysto wirtualna i to się raczej nie
zmieni
więc utrzymywać ...
-
jak powszechnie wiadomo Onana za wylewanie nasienia poza narzadami rodnymi
kobiety (a dokladnie poza narzadami rodnymi zony jego zmarlego brata, ktorej
zaplodnienie nakazal mu Bog) spotkala sroga kara - Bog przed nasza era nie
patyczkowal sie z tymi, ktorzy sprzeciwiali sie Jego woli
ale - byc moze nie mial nic przeciwko trzepaniu kapucyna - i w przypadku
Onana chodzilo Mu li tylko o to, ze Onan ow nie chcial zaplodnic jak mu
kazano
wiemy z pism prorokow, ze spolkowanie ze zwi...
-
Witam wszystkich!
tak tylko sie chciałem wygadać, ale nie wiem czy jestem przewrażliwiony czy
tak zakompleksiony czy diabli wiedzą jeszcze co ze mna jest ale Moja Kochna
Najlepsza Dziewczyna ma taki sposób bycia, że o czymkolwiek rozmawiamy to Ona
zawsze mnie krytykuje, wszystko mam złe, wszystko robie żle, i niby to
wszystko mam być w żartach, ale tak słucham już od roku i właśnie 2 dni temu
juz pękłem i powiedziałem takie rózne straszne rzeczy Mojej Kochanej
Dziewczynie, tylko ...
-
Jak z nią walczyć? Mówię o tej chorobliwej, niszczącej, złej, podsuwającej
najgorsze obrazy. Jak?!?!?!?!
-
Nie wiem jak Wam, ale mnie brakuje Komandosa57. Jak on tu byl, to panowal
jakis porzadek. Prawie wszyscy uzytkownicy tego szlachetnego forum
byli...jacys inni. Szanowali siebie, trudno bylo o papatki (dobrze
napisalem?). Ogolnie rzecz biorac, panowala dyscyplina. Teraz, jak jego nie
ma, zrobilo sie wrecz chamsko i wulgarnie. Jestem przerazony tym
nieoczekiwanym obrotem sprawy. Wiec ide spac, z mysla i nadzieja na szybki
powrot naszego zbawcy - Komandosa57.
Pozdrowienia
ryb
-
nie wowia: - dobra.
mowia, jesli juz - dobrze.
a najlepiej - tak, kochanie.
piekne i interesujace kobiety
nigdy nie "splywaja"
co najwyzej, niekiedy - "odplywaja"
-
czytam sobie na forumach roznych o samotnosci kobiet. Jak to im jest zle,
akby chcialy miec kogokolwiek. Stwierdzam autorytatywnie, ze ja kocham swoja
samotnosc. Jest mi z nia dobrze i wcale nie przeszkadzaja mi swieta. Jestem
sama, zaden dupek nie placze sie po moim domu (przepraszam wszystkich nie
dupkow - znam kilku), nie mowi mi, ze dlugo spie, ze nie posprzatane, ze
skarpetek nie ma i cos podobnego. Jest mi dobrze, czego i wam zycze:)
-
jestesmy razem od dwoch lat, kidys bardzo go kochalam, mielismy wielkie plany
Niestety to odeszło, on bardzo sie zminil a moze raczej nie zminil tylko
pokazał sie z prawdziwej strony, której to nie potrafie zaakceptowac. O
rozstaniu mysle juz bardzo długo, nie widze dla nas przyszłości i jestem
pewna że ze ten związek nie ma przyszłości ale nie potrafie tego zrobic,
trzymaja mnie chyba wpomnienia tego co kiedys było, ale równiez kosszmarny
lęk przed samym zerwaniem i tego co bedzie...
-
Zawsze mi sie wydawalo, ze w malzenstwie nie powinno sie miec zadnych tajemnic
przed soba, ze powinno sie wszystko sobie mowic, ze wszystkiego zwierzac. Tak
robimy z mezem, opowiadam mu co bylo w pracy, jak jest w domu, o ludziach,
ktorzy teraz mnie otaczaja. Dzisiaj mama mnie uswiadomila, ze nie powinnam mu
wszystkiego mowic, a zwlaszcza z detalami opowiadac o pracy.Moja Mama
rozmawiala z mama mojego meza i ta jej powiedziala, ze on jest jak jego ojciec.
Bardzo szybko sie zraza d...
-
Miłość to biegun ciepła
Transcendentna energia
Miłość to późna godzina
Absolutna przyczyna
I moje serce czasem też
Czuje jej rytm
Kiedy zamykam oczy
Gdy nie dzieje się nic
Taka miłość jest jedna
Ty jesteś jedna
Jesteś podwiniętą rzęsą pod moją powieką
Taka miłość jest jedna
Ty jesteś jedna
Dlatego chciałbym ukryć nas za najodleglejszą rzeką
Miłość nie drży na widok miecza
Jest kruchym ciastem powietrza
Którym zachłystuję się codziennie
To cholerna niepewność
Kiedy znowu ...
-
Słuchajcie kochani znawcy ludzkiej duszy oto pytanie:
Jestem z natury osobą uczciwą i prawą, pracuje ciężko, a nawet tyram! Staram
się jak najlepiej, w pracy, w domu, w życiu... Być fair, być w porządku.
A i tak zawsze znajdzie się ktoś, kto mi dopie...
Podgryzie, doniesie.
To już rozgoryczenie przeze mnie przemawia.
Niedawno słyszę taki tekst, że w dzisiejszych czasach wystarczy Excel i dużo
wazeliny.
Czy prawdziwa dobra praca już nie wystarczy i tylko skurwiele, cwaniaczki,
ko...
-
Witam,
na wstepie dobra rada dla tych, ktorzy pytaja czy warto, czy udalo sie po
zdradzie...nie warto. po poltora roku walki, po poltora roku placzu,
samotnioci, ciaglego myslenia o zdradzie i o jego dziecku, bycia zostawiona
sama sobie, nie dzielenia, nie wspierania,braku czulosci, milosci,
przyajazni, bycia para tylko z nazwy...miarke przebrala przemoc.
dzis oboje jestesmy zgodni co do tego, ze to juz koniec i nikt nie chce juz
zeby bylo inaczej ale...
no walsnie, tu moje pyt...
-
Odpłatnie , bez kolejki, wszystko cacy..oprócz pani psycholog. Nie jest zła,
to tylko brak "chemii" między nami. Od początku wkurzało mnie to że jest taka
poukładana, ciągle mówiła o zasadach na jakich pracuje, że w życiu nie może
być chaosu, że wyliczony musi być nawet czas na herbatę itd. Nie wiem, nie
czułam się dobrze, czułam się znów jak ta mała dziewczynka w szkole ( choć
Pani psycholog jest w moim wieku ). Chyba nie ma sensu kontynuować terapii u
osoby do której jakoś nie mam zau...
-
Czytając wątki, a zwłaszcza "wymianę" zdań miedzy niektórymi forumowiczami,
zauważyłam pewną prawidłowośc:
Ktoś odpowiadając na czyjegość posta próbuje autora "scharakteryzować",
oczywiście negatywnie, w stylu:"Po twoim poście widać, jaki jesteś głupi, nie
lubisz facetów, że jesteś zgorzkniała, zarozumiała, nietolerancyjna itd". Od
razu pojawia się głos oburzenia autora, który dotknięty osobiście wykrzykuje
oburzony:" Co ty wiesz o mnie?! Nie znasz mnie przecież! itd."
Gdy natomi...
-
Niedlugo skoncze 24 lata, jednak czuje sie i zahowuje jak 16 latka. Czueje
sie strasznie niedojrzala, w tym co mysle, robie itd. Trudno to opisac. Nie
wiem jak sobie z tym poradzic bo w tym wieku powinnam byc kobieta natomiast
nigdy jeszcze nie przeszlam takiej zmiany. Mam mlodsza 15 letnia siostre
ktora wydaje sie bardziej dojrzalsza ode mnie. Czuje sie bardzo zdolowana,
faktem jest tez ze wygladam bardzo mlodo i gdy na przyklad probuje wyrazic
swoja opinie gdzies w miejscu publi...
-
Mam 21 lat, jestem przystojny no i chyba spoko facet bo mam wielu przyjaciół.
Nigdy się jeszcze nie kochałem z kobietą i boje sie ze jesli do tego dojdzie
odwale chałe :( ja mysle ze mi ten sex nie wyjdzie, ze sobie nie poradze kladac
sie na nia no i....wiecie co :)
boje sie ze nie trafie :)
bo je sie ze bedzie to dla mnie meczace :)
czy to jest terudne ?
czy sex jest trudny ?
a moze mi sie to tylko wydaje ?
-
dosc przewrotnie chcialam zapytac, jak irytowac sie "najzdrowiej"?
jak pogodzic wskazowki mowiace, zeby nie tlumic, a wyrazac swoje emocje z tymi
nakazujacymi (rowniez we wlasnym interesie), byc milym, zwlaszcza dla ludzi, od
ktorych w jakis sposob jestesmy zalezni?
lepiej wykrzyczec komus w twarz czy zacisnac zeby?
jak radzicie sobie z negatywnymi emocjami, z mowieniem przykrych rzeczy, ktore
jednoczesnie sa z Waszej strony szczere?
co warto? "zamknac sie" czy rozladowac ...