-
Ja mieszkam ze swoim chlopakiem ponad 14 miesiecy.Mieszkamy u jego dziadkow i
powiem,ze wcale nie jest tak wesolo...ale dzieki tej sytuacji bardziej sie
jeszcze zblizylismy do siebie.Nasi rodzice juz sie poznali i bardzo fajnie
sie
dogaduja.Oboje pracujemy i z czasem jak sytuacja sie ustabilizuje chcemy
kupic
mieszkanie.Powiem wam szczerze,ze bardzo chcialabym aby moj facet poprosil
mnie
o reke.Nie chce sie jeszcze "chajtac" ale chcialabym jakiej glebszej
deklaracji....Moze ...
-
po raz pierwszy 'kocham cię', w kontekście 'nie zostawiaj mnie, zrobię
wszystko, błagam zostań' itp.... tylko szkoda, że dopiero po kolejnej
karczemnej awanturze, kiedy ja już naprawdę mam dosyć dostosowywania się
zawsze do niego, prób (nieskutecznych) rozmowy o tym co dla mnie ważne, brak
mi sił, brak mi chęci, brak energii. Psychicznie nie czuję się na siłach
znieść kolejne rozczarowanie (bo będą pewnie przeprosiny XXXL, chwila
słodyczy, i ..... niewielka zmiana no bo skoro jest...
-
witajcie,
odwazylam sie napisac
prosze o glosy osob,
ktore maja podobne doswiadczenia
kocham od 6ciu lat, z wzajemnoscia
dojrzalego emocjonalnie i wartosciowego faceta
ze wzgledu na studia, a teraz prace jestesmy na odleglosc,
ale przezylismy juz wiele wspanialych chwil, podrozy itd.
mieszkalismy przez rok razem, bylo cudownie.
ten okres 6ciu lat z nim to najpiekniejszy okres w moim zyciu.
planowalismy tez wspolna przyszlosc, dzieci...
mam do niego 100% zaufanie
wiem, ze o...
-
mam na imie agnieszka,mam 24 lata.kiedy ostatnio jechalam z mezem do jego
rodzicow otworzylam w samochodzie schowek,w ktorym mialam krem do rak.posrod
roznych rzeczy lezaly tam prezerwatywy.my nigdy nie uzywalismy gumek ,jem
hormony wiec nie byly nam nigdy potrzebne.maz zawsze kiedy proponowalam
zamiast hormonow uzywanie prezerwatyw odmawial ,twierdzi ze to jest okropnosc
i, ze pozbawia go to wielu przyjemnosci.poniewaz nie planujemy w przeciagu
jeszcze 2-3 lat dziecka postanowila...
-
musze sie z niej wyeliminowac dla dobra spoleczenstwa.
-
pyta Condolisę pisemnie, czy może iść do klopa.
Powiedzcie czy dżordżi poszedł sie wysikać, srał czy ewentualnie robił sobie
tam dobrze, bo tego już nie powiedzieli;)
-
Mam problem, prosze o odpowiedz KOGOKOLWIEK - kazda odpowiedz moze rozjsnic mi choc troche chaos w
jakim sie obecnie znajduje...
chodzi o to, ze czuje sie znudzona zyciem.. w grudniu rozstalam sie z chlopakiem, ale to nie wplynelo na obecna
sytuacje - to raczej ona stala sie przyczyna naszego zerwania;(( moze to depresja, jezeli tak to utrzymuje sie od
ladnych paru miesiecy.. chce kochac i byc z kims ale nie wiem czy potrafie. wiem, ze to zalosne wypowiadac sie
na forum ale jest to ...
-
Pomóżcie mi zlokalizować źródło lęku - tylko nie odsyłajcie do psychologa:)
Od 6 lat pracuję, z tym że miałam 2 -letnią przerwę "na dziecko".
Moja sytuacja wygląda tak:
mąż szuka pracy
dziecko 3,5 letnie - chodzi do przedszkola,
kredyt na dom w wyskości 1200 zł/m-c,
rozsypujący się samochód i dom z mnóstwem rzeczy do zrobienia na wczoraj
i ja - zasypiam o 1 w nocy, budze się o czwartej i rano wymiotuję z nerwów na
myśl o pójściu do pracy.
Nigdy nie lubiłam tej pracy, ale od zimy s...
-
Lubie ludzi, en generale:), i staram sie, naprawde sie staram:), dostrzegac
w nich dobra strone natury, nawet wbrew przeczacemu zachowaniu:) Jednak
bywaja chwile, kiedy krzywie sie na widok pewnych reakcji, krzywie, potrafie
byc nawet zla:) Najbardziej nie lubie w (niektorych ) ludziach chyba
malostkowosci, zrzedliwosci i takiego wiecznego niezadowolenia ze
wszystkiego, przelotne moze byc:)
A Wy? Czym czasem czlowiek Was drazni?
Tea ( deszczowa, od razu widac:)
-
-
Słuchajcie, mam taki problem. Jestem absolutnie znieczulona na ludzką
krzywdę, wręcz cieszę się, jak komuś dzieje się coś złego. Z miną łagodnego
baranka mówię, jak bardzo współczuję, natomiast myślę, dobrze ci tak i
nakręcam swoje myśli w kierunku, żeby temu komuś było jeszcze gorzej.
Co innego zwierzęta, kocham je bardzo i nie mogę patrzeć, jak dzieje się im
krzywda. Pomagam zwierzętom i jak widze, że się coś im dzieje, bardzo to
przeżywam i płacze.
Jak coś takiego nazwać?
-
Aby zapytać muszę w skrócie przedstawić sytuację:
Młode małżeństwo.
Pierwsze wspólne dziecko.
Niezabogate.
Kłótnia o poród rodzinny.
Mąż pragnie być przy porodzie.
Żona też chce, by był a zarazem uważa, że 400 zł za poród - nie stać ich na
to, bo można kupić coś do domu lub dla dziecka.
Dałam pieniądze, tzn pożyczyłam mu (do spłacenia w 8 ratach).
Przed chwilą miałam telefon od matki żony, czy to prawda, bo ona już jest na
porodówce a on przy niej.
I teraz pytanie: czy dobrze...
-
Czy taką osobę można pokochać?
Ostatnio odszedł ode mnie facet, który był we mnie (podobno) szaleńczo
zakochany ale powiedział, że nie może tego wytrzymać, że tak krzyczę jak się
kłócimy. I tego, ze nasze kłotnie sa czasem takie długie ( kilka dni)i
bolesne.
Ja tego tez nie cierpiałam, ale oczywiście miałam w tym swój udział.
Tak na prawdę to nie cieprię swego furiactwa. Wybuchów. Ale co robić?
Boję się, ze nikt ze mną juz nie wytrzyma.
-
czy zeby pracowac jako psychoterapeuta i prowadzic wlasna działalnośc nalezy
uzyskac certyfkat PTP czy wystarczy skonczyc jakąś szkole psychoterapii??
-
Zastanawiam się, gdzie leży granica między obroną swoich praw, dbaniem o
siebie a egoizmem?
I czy jesteśmy zdolni do altruizmu?
-
Jestem samotny i ostatnio coraz trudniej mi sobie z tym stanem ducha poradzić,
poprostu czuje że zaczyna mi "odpalać". Próby zmiany tego są bezowocne i
doprowadzają do jeszcze większej frustracji i wypalenia. Jak nad tym zapanować
i zaakceptować samotność?
-
Witam!
Mam taką oto sytuację-nie jest to wielki problem,ale jest to pewna sprawa-
może nawet wydać się niekjtórym błaha.
Tydzięn temu kupiłem sobie kurtkę(L-kę). Jak przymierzałem, to pasowała w sam
raz. Ale zaraz po jednym dniu noszenia zauwazyeł,że jest troche za mała(!). W
przymierzalni przymierzałem tez rozmiar większy (XL), i wtedy wydawąła mi sie
za duza.
I teraz,po tygodniu, chciałbym kurcze, pójść do tego sklepu i przymierzyć te
XL-kę,żeby zobaczyć czy jest dobra.
...
-
nie wiem czy to jest dobre miejsce, ale problem przyjaźni męsko damskiej
powinien być chyba rozpatrzony psychologiczne. najdziwniejsze co może
istnieć... od dłuższego czasu przyjaźnie się z pewnym chłopakiem -
rozmawiam z nim prawie codziennie a teraz odnoszę wrażenie że się w nim
zakochałam... co zrobić? nie mam pojęcia co on czuje...
-
co najczęsciej mówicie ..tzn jak pocieszacie osoby które są w chwilowym dołku
psychicznym?? albo przezywają załamanie?
-
hm. nie wiedziałem w co się wpędziłem.
wszystko tak szybko się toczyło aż
nagle spostrzegłem ze w moim swiecie
plec przeciwna praktycznie nie wystepuje.
a jak stara wiesc niesie najlepsza na zycie
to ta dobrze poznana, ale gdzie ją poznać.
w klubach sama bieda z nędzą intelektualną,
a tylko drugiego ciała ciężko szukać.
i co ciekawe nie jestem sam, moi kumple
zyją jak i ja.
a jeden z zalu kręci z kobietą która jest jego
jedyną znajomą... ot taka łatwizna.
ktos mi cos pomoze?
mł...