-
Zainspirowała mnie do założenia tego watku różnica zdań między mna a girl.
A wszytsko przez Imagina. :)
Napisałam - w watku gdzie poinformował o małym urlopie od forum - co
następuje:
"Siła tego forum tkwi w róznorodności ludzi których tu spotykamy. Andrzej,
nie znikaj na długo, dobrze?"
Girl nie zgodziła się ze mna, uzasadniając to tak:
"Nie zgadzam się z procesor, ze siła tego forum tkwi w różnorodności.
Wieksza część siły tego forum tkwi w Tobie. <tj. Imagine - przyp. ...
-
jak znosicie wystąpienia publiczne?
trzęsie wam sie głos?
pompa chodzi na wysokich obrotach?
zasycha w ustach?
głos ucieka czy sie trzęsie?
czy tez może dajecie rade bez problemu, a je to kwestia przyzwyczajenia i
ilości prób,czy tez nie ważne ile prób a wrażenia te same.
Czy zawodowo, czy jakkolwiek podejmujecie takie zadania.
....i z góry przepraszam że nie o światopoglądzie, religii, dupie maryni
teściowej wyjeżdżam na forum psychologia
-
Dzisiaj rano w pociągu usłyszałam komentarz do ubiegłorocznych wydarzeń w
Nowym Jorku: "Amerykanie to teraz bardziej uciśniony naród niż Żydzi w czasie
wojny. Wielkie mecyje: 2800 zabitych. Wtedy dziennie tyle szło do gazu". I
choć potem widziałam płonące znicze i kwiaty przed ambasadą amerykańską, złe
wrażenie nie minęło.
Potem widziałam z daleka mojego znajomego z pracy, jak parkuje samochód, w
którym obok niego siedzi jego kochanka (siedzą oboje obok mnie i choć nie
afiszują s...
-
Ja założe ten wątek - i tez chetnie przeczytam na ten temat , b m.
Źródła informacji tez poprosze - chetnei poczytam.
-
witam,
mam dość poważny problem z osobą, która popadła w histerię; i niestety nie
wygląda aby sprawa była chwilowa;
w zeszłym tygodniu zmarł mój dziadek; on i babcia byli małżeństwem ponad 50
lat; i to małżeństwem jakich niewiele już pozostało - wciąż w sobie
zakochani, wciąż wzajemnie siebie zdobywający, zawsze razem, zawsze blisko,
bardzo emocjonalnie zżyci;
babcia od tygodnia jest na silnych lekach uspokajających; niewiele pomagają -
potrafi nagle się rozpłakać, za chwil...
-
witam mam 22 lata i prawdopodobnie fobie społeczna.na czym u mnie polega:boje
sie opinii ludzi o mnie,mysle ze mnie negatywnie oceniaja.czesto mam tak ze np
w pracy jak mało sie odzywam,bo nie wiem o czym mam gadac,to mysle ze koledzy
z pracy uwazaja mnie za jakiegos dziwaka.czasami jak jade np autobusem to
jestem spiety bo mysle ze kazdy na mnie patrzy i mnie ocenia
sa dni ze mam wszystko w dupie i wtedy czuje sie swietnie,ale mało jest takich
dni
-czy fobie społeczna da sie wyleczyc...
-
Czy w związku powinno się od siebie odpoczywać? Jak uważacie? Pytam dlatego,
iż przeczytałam pewien watek, w którym ten temat się przewinął, każdy uważał,
że trzeba. A jak to miałoby wyglądać, gdy się z sobą mieszka? Ja jestem
nauczona, że nigdzie nie wychodzę bez mojego chłopaka, tzn czasami ale bardzo
rzadko widuję się z koleżanką, ale knajpa nie wchodzi w gre, raz spróbowałam
to potem miałam dwa dni z głowy. On zresztą też nigdzie beze mnie nie
wychodzi. W mojej rodzinie też si...
-
Mam dylemat, gdyz kocham mojego chłopaka, jestem z nim przeszło 2 lata i
zrobiłabym dla niego wszystko,, Tylko, ze z jego strony nie czuję tego
samego. Raz są górki raz doliny( on ma wątpliwości itp), wiem, ze jestem dla
niego ważna i uważa mnie za bardzo wartościowego człowieka itp ale nigdy nie
usłyszałam ze mnie kocha (mówi ze raz sie zakochał i źle się skończyło i nie
chce tego przezywać raz jeszcze. Znajomi uważają ze stanowimy bardzo dobraną
parę ale moze gdzie jest ktoś kto...
-
.......już nie mam siły od 2 tyg. mam doła i nie wiem jak mam sobie
pomóc ... jestem po rozwodzie od 3 lat nie jesteśmy razem, a po każdym naszym
spotkaniu nie mogę dość do siebie( mamy dziecko,)więc jakieś tam spotkania
rzadko bo rzadko ale są. Cały czas mówi mi że jestm niczym. Ze jestem tą
gorsza częścia naszego byłego związku, bo on mam wspaniałą osobe z którą jest
a ja w dalszym ciagu jestem sama.Że on tylko zyskła na tym że nie jesteśmy
razem , bo ma młodszą. A ja pomimo że...
-
Imagine,
Przede wszystkim dzięki za życzenie. Przyjmuję je z wdzięcznością :)
Teraz dalszy ciąg pytań (o ile jeszcze masz ochotę odpowiadać:)
Wytłumacz mi, jak wg Ciebie skutkuje karma, jakie zasady tym rządzą
(ilościowe)?
************ uniwersalne prawo karmy to tzw. prawo redystrybucji. jedyne
prawo, o jakim moge powiedziec, ze sprawiedliwe. nikt i nic nie jest w stanie
uciec przed tym prawem. jest to niemozliwe. dla nas, maluczkich, nie
rozumiejacych istoty tej uniwersalnej doktr...
-
Cześć, jeszcze nie pisałam na tym forum, ale zainteresowały mnie tematy utaj
poruszane. Czy możecie mi poradzić, może znacie jakieś terapie, metody, aby
zmienić swój sposób myślenia, aby zmienić pasmo nieszczęśliwych wypadków na
szczęśliwe. Wiem, że problem leży w mojej psychice, ale jak ja zmienić? Jak
uwierzyć, że gdzieś tam czeka na mnie miłość mojego życia, jeśli już kiedyś
byłam pewna, że spotkałam moją drugą połowę, byłam najszczęśliwszą kobietą na
świecie, ale ta druga poło...
-
Czy to normalne aby rodzice przy byle okazji np. kataru u dziecka mówili,że
wszystkiemu jest winna jego matka. Dotyczy to wszystkiego: choroby,
pieniędzy, ubrania,manier i.t.d. Zczynam sie zastanawiać czy to ja jestem
skrzywiona czy rodzice. Natomiast jezeli chodzi o wymagania to wszystko
powinno być takie jak u nich i jak według nich jest dobrze.
Co wy sądzicie o takiej sytuacji? Jak mozna w możliwie najmniej konfliktowy
sposób to zmienić?
-
On jest na drugim krańcu Polski. Wiem, że to nie koniec świata, ale...
Strasznie za Nim tęsknię - chętnie rzuciłabym pracę i przeniosłabym tam gdzie
On, ale w jego okolicach jest bardzo duże bezrobocie i nie potrzeba nikogo o
moim wykształceniu. Z samej jego pensji raczej się nie utrzymamy. A nikt nam
nie pomoże. Wiem - powinnam wziąść "na wstrzymanie", ale...
-
Jak go sobie wyobrażacie?
Czy partnerzy mają same prawa, czy też jakieś obowiązki
względem siebie? (a jeżeli - to jakie?)
Wiem, wiem - głupie pytanie...
Spróbuję trochę usciślić: chodzi mi o związki dłuższe niż tygodniowe ;-)
-
Jak żyć z Teściową? Moja tesciowa jest okropną osobą, która w żaden sposób
nie może zakceptowac wyboru swoich dwóch synów. Zarówno mój mąż jak i jego
brat wybrali najgorsze "baby pod słońcem". Tylko córeczka jest dobra i
kochana( na marginesie próżna i rozpieszczona). Jak żyć z taką kobietą?
Przeraża mnie perspektywa Świąt i tych wszystkich uśmiechów za którymi czai
się szyderstwo i obłuda. E
-
swych nedznych egzystencji
niczego poza swa zadza nie doswiadczajacy ...
to wy
nie patrzcie tak na mnie cielecym oczami
nic wam do tego co i jak mowie
zakoltuncie sie w swoich glupkowatych niedowierzaniach
widocznie jeszcze atrakcyjnosc czarnych dziur
nie weszla wam w pory
ale sluchajcie ziaren ktore wam donosze stamtad
i nie wachajcie sie pozdrowic kuriera ...
Imagine.
-
ja ma 25 lat on 37. dopiero sie poznajemy, ale dreczy mnie mysl aby nie
angazowac sie w ten zwiazek bo...... czy to nie jest za duza róznica wieku??
czy nie ebdzie róznicy pokolen?? a jak ja bede miec 45 to on wowczas 57.czy
ktos z was ma starszych partnerów?? jak sie wam układa. nadmiejie jeszcze ze
jest on wysportowany i w dobrej kondycji fizycznej wiec raczej nie bedzie
zniedołezniałym dziadkiem za pare lat.
-
Pisalam calkiem niedawno o moim mezu i klopotach jakie ciagle sie pojawiaja.
Po rozmowie z nim doszlam do wniosku ze sprobuje jeszcze raz. Zmienie sie -
zapewnial. To bylo 2 m-ce temu. W piatek zrobil piekielna awanture o tak
glupia rzecz ze nawet nie przyznam sie o co. Zabralam pare najwazniejszych
rzeczy i wynioslam sie. Mam juz go dosyc. Cala droge do domu szlam i plakalam
ale jak obudzilam sie rano to odetchnelam z ulga. Ze ten najwazniejszy krok
mam juz za soba. On mnie nawet...
-
Może mi znów coś doradzicie...jak spojrzeć na siebie realnie? Na swojej
umiejętności?
Czasem wydaje mi się, że coś mnie wyróżnia, chociaż po moich dotychczasowych
osiągnięciach wcale tego tak nie widać...nawet były momenty, że czułam
sobie, że gorzej sobie radzę...
A mimo to jest we mnie przekonanie o jakiejś wyjątkowości...ale to nie
dobrze, że coś takiego odczuwam, bo takie myślenie też izoluje, czuje sie
inna.
Jak spojrzeć na siebie w 100% realnie? Dostrzec to, że są lepsi, zd...
-
Jesteśmy razem 6 lat. Od początku mi mieszał, był niesłowny, moze nieuczciwy
do końca... Pozwoliłam sobie na to. Teraz trudno mi być z nim, a jeszcze
trudniej bez niego.