-
ciagle gderania ze sie czegos nie wie, czemu to sluzy ?
myslenie pozytywne o ktorym ciagle pisze nie jest czyms co jest tylko wiedza,
ale przedewszyskim wiara w to co sie robi!!!!!!!!
inaczej piszac:
"czy wiesz ze wiara polega na tym ze nie musisz wiedziec wszystkiego, bo jak
juz wiesz wszystko wtedy nie ma juz wiary tylko wiedza"
Witold@volny.com
www.witold.us
-
...i juz nie jest tak na poczatku, czy stan zakochania to tylko chemia a
kiedy przestaje dzialac to co potem? On jest ostatnio jakis straszliwie
smutny, kocha bardzo ale juz jakos inaczej (wcale nie mniej). I tak mnie to
okropnie meczy i wszedzie szukam mojej winy, ja chyba za bardzo kocham...tak
nie mozna, ale gdybym byla w stanie to kochalabym jeszcze bardziej:-)
-
Obiecywal rok temu ze to ostatni raz a teraz znow go nie ma bo wyjechal z
Nia,a ja zostalam sama jak palec z praca i egzaminem na glowie.Zle mi.
-
Chodzi mi o mężczyzn ,których poznaję.MAm już tego dość!!!Nigdy nie wiem na
ile im zależy.Tak jest też teraz.Z resztą pisałam już tu o tym.CHciałabym
czuć ,że komuś zalezy i nie mieć co do tego wątpliwości. BYło tak ,ale w
przypadku kogoś kto miał żonę-niestety musiałam zrezygnować.Cierpiałam ,ale
jakoś z tego wyszłam.TEraz spotykam sie z kimś dla kogo jestem chyba tylko
zapełnieniem pustki.Jak ma ochotę to dzwoni ,jak nie to nie.A ja czekam...Nie
chcę już tak-męczy mnie to.CH...
-
robię to pierwszy raz, ale stwierdziłam, że jest tu tyle mądrych ludzi, że może
to mi pomoże?
Powiedzcie proszę, kiedy dwoje ludzi powinno się rozstać?
Skąd wiadomo, że nic już z tego nie będzie, że to koniec, że będzie coraz
gorzej?
Wiem, że tak naprawdę tego nie wie nikt, ale może ktoś już doświadczył
rozstanie i potrafi powiedzieć, że jeśli jest tak a nie inaczej, to lepiej nie
będzie?
Problem jest bardzo złożony, ja chciałam napisać to nak najkrócej w związku z
tym może ni...
-
Odeszłam od męża. czy można być z kimś kogo poprostu się nie kocha? Wiem, że
burza dopiero nadejdzie, że będę tą najgorszą. Wszak od ślubu minęło pół roku
tylko... Ale nie potrafiłam już wytrzymać. Nie wiem co będzie dalej...
Dlaczego wszyscy chcą bym spróbowała raz jeszcze? Zniszczyłam komuś życie,
wiem. Ale czy zostając z nim mam niszczyć swoje?
-
Długo zastanawiałam się czy napisać.. Próbuję pozbierać się po zerwaniu 15-
letniego związku. Zostałam zamieniona na osobe z "mniejszym przebiegiem".
Pracuję,wychowuję dziecko,czasem nawet udaje mi się śmiać, ale ciągle jest we
mnie poczucie winy że może nie zrobiłam czegoś lub zrobiłam cos co spowodowało
że on wybrał inną.
Pewien filozof powiedział że czas leczy rany tylko zapomniał powiedzieć jak
długi jest ten czas. Ja już sie z tym "bujam" prawie rok. Na zewnątrz
usmiechnięta,...
-
Nie wiem, co mam zrobić. Ostatnio dowiedziałam się, że przez właściwie całe
nasze małżeństwo byłam oszukiwana przez męża, skutkiem czego mam dziś na
karku sprawę karną za czyn, którego nie popełniłam, długi, depresję.
zaczęliśmy chodzić na terapię (zanim wyszły te oszustwa), ale w tej sytuacji
rozsądek nakazuje wiać jak najdalej. Przeciwko jesst "tylko"jeden argument -
ja go kocham. nie mam pojęcia, jak mógł zrobić mi takie świństwo, nie umiem
uwierzyć w jego tłumaczenia, że chcia...
-
Zerwalem z dziewczyna jakie to banalne prawda? Widocznie tak musialo byc
lepiej predzej niz pozniej. Teraz siedze i caly czas mysle o Niej. Rozum
podpowiada mi, ze dobrze zrobilem gorzej jest z sercem. Zapewne kilka
najblizszych tygodni (miesiecy) bedzie czarna dziura w moim zyciu. Wiem o
tym, ze musze sie na to przygotowac. Moze znacie jakies sposoby na to zeby
nie bylo az tak ciezko po zerwaniu? Pomozcie!
-
macie może jakiś sposoby na skuteczne, tzn. szybkie i trwałe zwiększenie
poczucia własnej wartości ???
- nie mam komu się wypłakać
- nie mam chłopaka
- wkrótce mogę nie mieć pracy, bo kończy mi się umowa
- nie jestem profesjonalistką w żadnej dziedzinie
- nie mam nawet studiów
- nie mówię biegle po angielsku i niemiecku, a powinnam
- nie umiem gotować
do wszystkiego mam "słomiany zapał"
wydaję się sobie ze wszech miar przeciętna - i nie jest mi dobrze z tym
jedno, co dobrze potr...
-
I jeszcze jedno pytanie. Czy gdybyście byli chorzy, jedynym ratunkiem byłby
przeszczep serca, ale szansa uratowania Was byłaby 1:1000 to zgodzilibyście
się na operację, zaryzykowalibyście? Czy wiedząc, że macie tak małą szansę, a
to serce mogłoby się "przydać" komuś innemu, kto ma większe szanse, mimo to
spróbowalibyście? Czy moze zrezygnowalibyście, "oddając" to serce komuś
innemu, żeby sie "nie zmarnowało"?
Kasia
-
Gdzie "podziała się" Toi ??? Toi daj maleńki znak,że z Tobą wszystko jest OK !
-
W tym roku zdarzyło się w moim życiu bardzo wiele złego i trochę dobrego. Nie
był to dobry rok. I chciałabym aby się skończył. I marzy mi się następnych
siedem lat tłustych. Troski i problemy tak mnie przygniotły, że przestawałam
panować nad swoim zachowaniem, nad swoimi emocjami. I zachowywałam się źle,
irracjonalnie, "psychicznie". Sama tego nie rozumiem i najgorsze jest to, że
(tak mi się wydaje ) miałam świadomość swojego bezsensownego zachowania i nie
potrafię przystopować. N...
-
Volny, chłoptasiu. Myślę, że jesteś fenomenem. Uważasz się i swój związek za
ideał. Wydaje Ci się, że jesteś najmądrzejszym mężczyzną, a może nawet
człowiekiem na świecie - mądry, dobry o szerokich horyzontach. A jesteś
najgorszy ze WSZYSTKICH osób, których wypowiedzi tu czytałam. Wolałabym mieć
osobisty kontakt z zawodowym mordercą, który jest złym człowiekiem i nie
wypiera się tego niż z Tobą. Nigdy w życiu nie widziałam tyle jadu i nienawiści
w jednym krótkim liściku.
A jeżeli...