-
żeby jeździć samochodem, muszę mieć prawo jazdy
gó..arze (12, 13-latkowie), którym rodzice kupili skuterki, bądź inne
motorki, nie!
na te pojazdy nie trzeba mieć nawet karty motorowerowej
a są przecież takimi samymi uczestnikami ruchu drogowego jak pozostali kierowcy
nie znają się jednak na przepisach (może co niektórzy) i stwarzają ogromne
zagrożenie dla innych kierowców i pieszych
jak wsiądzie taki na ten swój skuterek, to od razu wyobraża sobie, że jest
kierowcą rajdowym
nie wie...
-
Właśnie 5 dni temu dołączyłam do grona zjadaczek pigułek, mam nadzieję, że tylko na pół roku... Ale od 5 dni jest mi tak niedobrze, że chodzę po ścianach. Włącznie z zawrotami głowy.
Miałyście też tak? I czy jest jakaś szansa, że mi to minie?
-
wiadomosci.onet.pl/1597267,69,item.html
Biedny facio...
-
waszych męzów do pracy
moja córka ma 20 miesięcy i powoli zaczyna sie cyrk!
dziś obudziła się przed wyjściem męża do pracy i za zadne skarby nie
chciała zejść mu z rak
jest do niego bardzo przywiażana, nauczyła się juz, że gdy tata się
ubiera to znaczy, że gdzieś razem pójdą i dziś tak właśnie było
nie pomagało zagadywanie,przytulanie, w końcu zaczęła płakać
zrobiło nam się smutno (zwłaszcza mężowi, który musiał wyjść)
przez następne 2 godziny cały czas pokazywała na drzwi i mówił...
-
Witam.
Nie zwyklam zabierac glosu w publicznych dyskusjach internetowych, ale tym razem pokusze sie o sformulowanie kilku przemyslen, chocby z tego wzgledu, ze w swoim zyciu staram sie kierowac obiektywizmem, a niektore wypowiedzi, jakie dane mi bylo przeczytac na forum, napawaja mnie lekiem.
Nie o byt mojego dziecka, czy moj osobiscie, ale o dewaluacje szeroko rozumianego pojecia kobiecosci i godnosci osobistej.
Mam 38 lat, z wyksztalcenia jestem psychologiem, prywatnie mama piecioletniej ...
-
czytając dzisiejsze wiadomości na forum doszłam do wniosku że też napisze nt.
rodziny mojego męża...:-)
Niedawno urodziłam dziecko, już wcześniej wiedzialam że nasze życie zmieni sie
o 100 stopni...
Niestety jeszcze mieszkamy z teściową, przed narodzinami Roberta już ledwo ją
znosiłam, tak o mnie dbała że nawet mi obiady gotowała, nie mówiąc już o tym
że jeszcze nigdy nie ugotowałam mojemu męzowi obiadu;-) akurat to dobrze bo ja
nie zabardzo umie gotowac. Jeśli miala gdzies wyjsc potr...
-
Za niespełna dwa tygodnie wracam do pracy. Nawet nie wiem kiedy minęło te 7 miesięcy od urodzenia mojego synka. To był wspaniały czas, mimo że trudny (szczególnie na początku). Nie mogę sobie wyobraźić jak to teraz będzie. Najchętniej zostałabym z moim maleństwem. Do pracy jednak muszę wrócić, zresztą mały zostaje z moją mamą, więc na pewno będzie mu dobrze. Tylko nie wiem dlaczego tak mi żal i mam wrażenie że robię mu krzywdę. Chyba mi serce pęknie. A na domiar złego, kiedy w święta poszłam ...
-
Chodzi o dzieci karmione matczyną piersią, nie o terapię dla
dorosłych osobników, gdyby ktoś miał wątpliwości.
"Dzieci karmione piersią mają mocniejsze płuca. Brytyjscy naukowcy
sugerują, że może jest tak dlatego, że wysysanie matczynego mleka
jest trudniejsze niż ssanie smoczka od butelki - wymaga trzy razy
większego wysiłku ze strony noworodka, a dokładnie, ze strony jego
płuc.
Taka praca może według specjalistów wzmacniać płuca. Bardzo
przypomina to ćwiczenia, jakie stos...
-
Tak sobie przed chwila czytalam watek o winie.
Autorka zastanawia sie co zrobic z winem wychleptac w samotnosci ,
wylac ,czy jakos zakorkowac i zostawic do nastepnego razu.
Jakos tak dla mnie dziwne dylematy .Wino do obiadu ikolacji pijamy
codziennie wiec raczej normalne jest ,ze potem je korkujemy i
zostaje na nastepny jeszcze nastepny i jeszcze dzien bo pije sie
zazwyczaj lampke trudno zebym cala butelke wylewala do zlewu.
Poza tym posiadanie butelki wina nie jest znowu jakims ta...
-
Właśnie zostałam bez męża. Natomiast pozostały mi na pamiatkę cztery maleństwa. Mąż dosyć dobrze zarabia - jest dyrektorem duzej firmy, ale dokładnie ile otrzymuje nigdy mi nie mówił. Odszedł nie podejmując rozmów nt pieniędzy. Twierdzi że sama dam sobie radę (wie ze mam spore oszczędności) Co robić ? Od czego zacząć ? Mam napisać pozew o alimenty tylko nie wiem jak to zrobić i o jakie kwoty mam sie starać. Szukam pomocy wśród was.
monika
-
wróciłam do pracy jakies połtora miesiaca temu.było mi strasznie ciezko.ale
musiałam wrócić.z jednej strony chciałam pojsc do pracy i wyjsc miedzy ludzi
z drugiej zas chiałam siedziec z dzieckiem w domciu.i teraz dreczy mnie
sumienie!!!cały dzien spedzam w pracy, z dzieckiem jakies 4 godziny bo o 6
chodzi spac.strasznie sie cieszy kiedy racam do domu!!!a mi robi sie
smutno!!!!i mam wyrzuty!!!!!czy wy tez tak macie????
-
Podzielę się z Wami czymś, co mi chodziło po głowie od dłuższego czasu
siedzenia na tym forum. Obawiam się, że my forumowiczki - jeśli się nie
zmienimy - będziemy okropnymi teściowymi!:) A to dlatego, że każda z nas ma
wyrobione poglądy na temat wychowania dzieci (i nie tylko) i bardzo lubimy się
z nimi dzielić, a do tego chętnie krytykujemy (czasem dość złośliwie) cudze
poglądy albo metody. Pomimo tego, że wiadomo od dawna, że dyskusje na tematy
typu karmienie piersią (czy karmić i jak...
-
Mam pytanie do mam, których dzieci zostają z opiekunką - jak macie "zasady
kooperacji". Jesteście z nimi po imieniu czy na "Pani", przygotowujecie im
coś do jedzenia czy przynoszą swoje kanapki, jakie mają obowiązki i jak
sprawdzacie czy się z nich wywiązują. Pomóżcie proszę - jutro przychodzi
opiekunka do mojej rocznej córci i nie wiem jak się mam ułożyć nasze relacje,
chciałabym, żeby obie strony były zadowolone ze współpracy :)))
A ja od następnego tygodnia chyba idę do pracy :(...
-
Wczoraj na spacerze dzieciak mi przerwocil sie i przygrzmocil centralnie
glowa o chodnik.
Przeswietlenie wykazalo pekniecie czaszki. I obserwacja szpitalna.
Dzieciak poki co ma sie dobrze.
Broi na potege, okulistka nie zauwazyla niczego niepokojacego, jutro czeka
nas konsultacja neurologiczna. Jesli wszystko bedzie dobrze (a lekarz
uspokaja, ze wyglada na to, ze dzieciakowi na szczescie, poza peknieciem
czaszki nic powazniejszego nie dolega) wyjdzie ze szpitala w piatek.
Kuźwa...
-
Wiem że może wydać się to śmieszne ale nie mam pojecia jak to zrobić. A mianowicie mama radzi mi żeby kupić romiar nawet 92, mój mały w tej chwili nosi rozmiar 74, więc z tego co już orientowaliśmy się rozmiar 86 byłby chyba najlepszy i nawet całkiem nieźle w takim kombinezonie się prezentuje, no i mam nadzieję że do wiosny wystarczy. A buty? Pawełek ma w tej chwili 9,5 miesiąca zaczyna chodzić, ale do biegania to raczej mu jeszcze daleko. I znowu, koleżanka twierdzi że but musi być dokładnie...
-
Drogie dziewczyny,
Mam bardzo chora przyjaciolke(33 lata) . W zeszlym tygodniu
wykryto u niej raka mozgu. Miala operacje, ktora przebyla bardzo pomyslnie.
Teraz czekaja ja dlugie miesiace chemioterapii i powrotu do zdrowia. Ona ma 3
miesiecznego dzidziusia i wszystko musi sie dobrze zakonczyc. Chce jej
podarowac ksiazke. Prosze, poradzcie mi jakas optymistyczna, cieplutka
ksiazke dla niej. Malutkiemu juz zamowilam Kolysanki utulanki ale chce cos
jeszcze dla Haliny,
z gory bard...
-
Czesc dziewczyny!
Doradzcie czy warto zabierac 3,5 letnie dziecko 1300 km
samochodem.
Bardzo zalezy mi na tym wyjezdzie (niestety 26.10), bo to
bedzie slub przyjaciolki. Nie mamy go z kim zostawic, a maz
tez chcialby jechac.
Bylam bardzo entuzjastycznie nastawiona, ale tesciowa
sprowadzila mnie na ziemie i uswiadomila ile to po drodze
czeka zagrozen.
Bede wdzieczna za wasze rady.
Basia
-
...nie,nie porodu (chociaz tego troche tez, oczywiscie). ja sie boje tego co bedzie potem.dziecko moje, choc nie planowane,bylo przeze mnie od poczatku chciane i kochane. i do niedawna wyobrazalam sobie, jak to bedzie cudnie, kiedy juz ta moja kruszynka zamieszka tu z nami.a teraz, od kilku dni...wszystko gotowe, bo do szpitala moge jechac lada moment,a mnie opadaja czarne mysli. boje sie co bedzie jesli moje dziecko nie bedzie spokojne i zdrowe (a sadzac po dawce stresu jaka przyjelo za moim...
-
potrzebuje szczerej i madrej rozmowy
rozstalismy sie miesiac temu, pisze rozstalismy choc to byla decyzja z Jej
strony powiedziala mi ze nie mnie nie kocha i nie chce ze mna byc. bylismy
ze soba prawie piec lat mamy wspanialego syna 2,7 ktory jest naszym
najwiekszym szczesciem. to byla wielka milosc taka o ktorej chce sie wierzyc
ze zdarza sie raz w zyciu. kiedy urodzilo sie nasze dziecko (rodzilismy
razem i bylo to najcudowniejsze i absolutnie magiczne przezycie!)
skoncentrowa...
-
Pytanie może głupie ale ja jestem ciekawa!Ile mniej wiecej trwa u was
stosunek? U mnie marne chwile wiec nawet nie będę opisywała a jak u Was???
Może macie lepiej?