-
chcialabym bardzo,ale juz moj instrukto powiedzial w przyplywie szczerosci ze
oni tez chca zarobic i choc dobrze jezdze to zebym sie nie
zmartwila:(((((((((no wiec tak Was pytam drogie Mamy bo we wtorek zdaje,czy
udalo sie Wam za pierwszym podejsciem czy nie,na co musze uwazac,moze
napiszecie mi jakich bledow wystrzegac sie ktore np nieopatrznie udalo Wam sie
popelnic?ja akurat zapominam troche o rowerzystach ale starac sie bede
bardzo(po egzam tez:))zeby ich jednak zauwazac:)no pekam t...
-
Pproszę napiszcie o swoich doświadczeniach w rechabilitacji dzieci tą metodą,
bo ja płaczę i ćwiczę i mój malec też. Mamy zwiększone napięcie mięśni z
lewej strony. jola.przadka@wp.pl
-
depczą wam po butach czy świetnie tańczą?
mój jak drinka wypije to dopiero mu się nogi rozwiązują
na trzeźwo tylko wolne kawałki mu dobrze idą:)
-
Czy są tu mamy, którym po stwierdzeniu ciąży zdiagnozowano torbiel na
jajniku? Jak to się skończyło? Jakie są szanse na donoszenie ciąży i
urodzenie zdrowego dziecka przy założeniu, że lekarz próbuje usunąć torbiel
metodą bezinwazyjną, tj, progesteronem? Chodzi o bardzo wczesną ciążę, jakiś
6 tydzień.
Proszę o jakiekolwiek informacje, bo moja koleżanka się martwi, tak bardzo
pragnie tego dziecka, a ja nic jej nie potrafię powiedzieć, bo sama nigdy
żadnych problemów nie mniałam (t...
-
koleżanki, mam problem, chyba już od dawna ale nie umiałm sie do tego przyznać.
mój mąż cięzko pracuje. wychodzi o 5.00 wraca o 19,00. jest kurierem więc
dźwiga, biega itp. zarabia dobrze, lubi swoją pracę ale jest przeokropnie
zmęczony. czas wolny prawie całkowicie poswięca mi i dziecku. bawi sie z
córeczką, chodzi ze mną do kina, na zakupy, do resteuracji. zawsze wieczorem
mimo swojego zmęczenia rozmawia ze mną, interesuje sie tym co robiłam, co u
zuzi. pamięta o kwiatach, prezentach....
-
Dziewczyny,poradzcie coś bo nerwowo nie wyrabiam!Mam koleżankę,serdecznę,
która,wynajmowała u ludzi pokój za 360zł,dodatkowo musiała go dzielic z inną
dziewczyną,strasznie była niezadowolona z tego wynajmu,to zimno...,z mężem
mielismy propozycje pracy w innej miejscowośc(wypaliło,ale troszke
inaczej jak miało być,czyli jesteśmy w domu zawsze na wekendy,święta i często
jestem ja z dzieckiem na jakiś czas)i myśląc,że my wyjedziemy na stałe
zaproponowałam koleżance by zamieszkała u n...
-
Wlasnie dzisiaj dowiedzialam sie o najgoryszym. Moja mama ma raka. Narazie
wiadomo, ze jest II stopnia i bedzie leczona w Szczcecinie. Nie wiem jeszcze
czy przez radioterapie, czy przez chemioterapie.
Nie potrafie sie pozbierac, caly dzien tylko o tym mysle. Wciaz wydzwaniam i
pytam sie jak sie czuje. Dzwonie po lekarzach i pytam co dalej....
Wygrzebalam z internetu wszystkie informacje na ten temat. Ale co bedzie
dalej??? Co jeszcze nas czeka???
Wiem, ze teraz musi byc silna. ...
-
Bogusiu wiem z niektorych postow , ze mieszkasz w Angli.
Mam do Ciebie pytanie dotyczace witamin angielskiej firmy Vitabiotics" ktora produkuje witaminy Pregnacare " w Londynie . Czy orientujesz sie moze jakie powodzenie maja te witaminy tam u Was , czy moze Ty ich uzywalas ? Z tego co wiem to bardzo dobre witaminy i dosc drogie , ale postanowilam zapytac Ciebie poniewaz tam mieszkasz i moze cos Ci sie obilo o uszy
Z gory dziekuje .
-
Mój Wiki ma znów ropień i jutro jade do Warzszawy na Działdowską na zabieg. Najbardziej obawiam sie tej narkozy (40minut) ze względu na szmery w sercu i duża anemię, ale mam nadzieję, że będzie ok. On już tyle przecież przeszedł (mój post pt: nie wiem co robic ale coś zrobie). Kiedyś w końcu musi być dobrze.......
Jak wróce to dam znać. pa
-
Wlasnie odebralam list polecony w sprawie zazalenie, ktore zlozylam po
przykrej sprawie odmowienia badan(pisalam juz post w tej sprawie). W liscie
jest stwierdzenie ze cyt:"Wiekszosc zarzuto pracownicy nie potwierdzaja" i
prozba o kontakt osobisty z nadawca listu( z-ca dyrektora ds.lecznictwa).
Zadzwonilam umowilam sie na piatek na rozmowe...
Pojde a co? nic nie mam do stracenia,ale juz z gory zakladam,ze i tak pewnie
panie sie wszystkiego wypra
-
Witajcie,
piszę po jestem załamana. W czwartek wracam do pracy - ku mojej rozpaczy
zaraz po urlopie macierzyńskim. Serce mi się kraje jak patrzę na moją
kruszynkę, którą będę musiała zostawić z nianią. Te 16 tygodni tak szybko
minęło. A mi się tylko chce płakać. Czuję się jakbym robiła największe
świństwo swojej córeczce.
pozdrawiam,
Magda - mama Zuzi(6-11-2003)
-
Wlasnie jestem w ciazy, planowanej i chcianej. Mimo to mam wiele watpliwosci
czy dam rade z dwojka dzieciaczkow. Mieszkam na czwartym pietrze, bez windy i
pomocy.Maz wraca z pracy o 19.00, a wychodzi przed siodma. Coreczka w chwili
narodzin maluszka miec bedzie dwa latka. Chetnie skorzystam z Waszych
doswiadczen i podpowiedzi jak przygotowac dziecko na rodzenstwo, jak sobie
potem radzic z dwojka.
Pozdr...TrAnik
-
Witam serdecznie
wiele już przeczytałam na temat teściów z naciskiem na teściowe i włos mi się
jeży na głowie..... i staje w ich obronie.Każda wyedukowana mama słyszała
zapewne o depresji poporodowej i nikogo to już specjalnie nie dziwi, że matka
od początku nie musi być za szczęśliwa w swojej nowej roli, natomiast od babć
wymaga się bezwarunkowo, naturalnych instynktów, seplenienia i stawania na
głowię. Może wymyślimy jakąś babciną depresję pierwszego wnuka i też damy im
czas do...
-
Ale się porobiło…
Po 10 latach trudnego związku - bum!!!
Ona 10 lat temu młodziutka 19latka bez żadnych zobowiązań , on 27 latek
żonaty z 2 dzieci - jego małżeństwo się rozpadło, nadal utrzymuje kontakty z
już ex-żoną, spotyka się z dziećmi tak często jak się da. Ona przez ten czas
była przy nim on dzielił swoją osobę między dzieci, ex i nią. Mieli firmę -
stracili jak mówią przez głupotę. Odbili się wyszli na prostą - podjedli
wspólne wyzwanie znów im się udało - dobrze...
-
koniecznie muszę się wam wyżalić bo zaraz zwarjuję nie wiem czy to przez ten
okres który właśnie mam ale czuję że moje życie poprostu pada na twarz.
Najpierw się wam przedstawię nazywam się ania mam 27 lat i jestem lekarzem
dokładnie 3 miesiące temu urodziłam synka niby zdrowy a tu po 4 tygodniach
dowiaduję się że ma wylew w głowce (naszczęście rozwija się prawidłowo i
jestem pełna nadzieji że nic mu nie będzie )Mam również męza ,który jest
stomatologiem i pracuje od 8 rano do 23,...
-
Dziewczyny, poradżcie czy jechać na to wesele czy nie? Pod koniec września
bratanek mojego męża żeni się i oczywiście jesteśmy zaproszeni na wesele.
Problem w tym, że to jest 600 km od naszej miejscowości. Będę wtedy w 25tc.
Narazie czuję się świetnie, ciąża przebiega prawidłowo, ale boję się, że
wytrzęsę się w samochodzie, albo się kiepsko poczuję tam na miejscu. Nie chcę
zaszkodzić mojej nienarodzonej córeczce ani sobie, a czuję, że mąż, pomimo,
że jak mówi, rozumie to, to jedn...
-
Mieszkam na małej wsi, podobno gminie, w której jest poczta...no właśnie,
niby jest, a ja z każdą przesyłką i paczką jeżdż specjalnie do oddalonego o
30 km miasta, ponieważ na naszej poczcie nigdy nie ma kopert, kartonów,
papieru do pakowania i taśmy. Sprzedaje bardzo dużo rzeczy na allegro, więc
pracownica poczty powinna chociażby pode mnie zrobić jakis zapas, ale gdzie
tam, ona ma mnie zawsze w dupie, nic nie zamawia i wiecznie ma do mnie
pretensje, że albo nie tak coś wysyłam, ...
-
Od razu na początku, nie chcę żeby ktoś z mojego problemu robił Mont Everest. Poprostu chcę sobie ulżyć i może przeczytać coś pocieszającego.
Chodzi oczywiście o faceta.
Zacznę może od początku!
Jestem z Mirkiem od 3 lat. Na razie bez ślubu, ale to bez znaczenia, znamy się 6 lat gdyż razem studiujemy. Długo nie było nam być razem. Ja byłam wplątana w związek, który mnie zabijał, rujnował mnie psychicznie itd. Nie umiałam wyjść z niego i gdyby nie pomoc i wsparcie Mirka nadal bym chyba w ni...
-
czy ktoraz z Was wrocila do pracy po czesci wychowawczego, ale ze wzgledu na
zdrowie dziecka zrezygnowala z pracy, jestem teraz przed taka decyzja i
potrzebuje rady? dodam, ze mala dobrze czuje sie w zlobku, ale co miesiac
biore opieke i coraz bardiej czuje wokol siebie atmosfere niecheci, opiekunka
ze wzgledow finansowych nie wchodzi w gre, pierwsza bym sie ustawila do
siebie na casting,
dzieki ze wysluchalyscie, pozdrawiam
-
chciałam zapytac dziewczyny, czy macie jakies wlasne doswiadczenia w tym
temacie. bo moj maz chce bysmy skorzystali z tej formy pomocy. czy moze
probowałyscie ratowac wasze malzenstwa/zwiazki przy pomocy terapeuty? w
naszym malżenstwie dzieje sie obecnie bardzo zle,chce odejsć od niego, on
chce to ratować, wlaściwie trzyma mnie teraz przy sobie "na siłe" (to
oczywiscie tylko skrót myslowy). przede wszystkim interesowałaby mnie
skuteczność takich terapii, i wogóle co się podczas ta...