-
Słoneczko piękne na dworze, a ja siedzę i
płaczę
. Dlaczego?
Bo moja Luizka właśnie pojechała na pierwszy samodzielny spacer z nianią, a mi tak smutno
. Nigdy dotąd nie zostawiałam mojego pięknistego Bobasa z kimś obcym, tylko z jej tatusiem i z moją mamą.
Cóż jednak robić - Pojutrze Luiza kończy pół roku (tak tak, kiedy ten czas zleciał, przecież dopiero co z Kasi R stałam się Kasią R mamą Luizy i pisałam o tym na forum), a co za tym idzie - kończy mi się urlop macierzyński. Niedługo...
-
Moja coreczka idzie do szpitala.Tak mi smutno.Schudla ostatnio 200g.Bedzie na
badaniach.:(
-
Tak sobie własnie przeczytałam ze dla wielu babek najbliższą osobą jest ich
mama, fajnie ze macie z nimi dobre kontakty, ja niestety tak nie mam i nigdy
nie miałam, zawsze byłam wszoku że matka moze byc przyjaciółką, chociaz teraz
będąc mama chiałbym nią byc, ale nie jestem tego pewna czy tak wogóle moze
byc? Czy raczej matka to opiekun i uczestnik w życiu, zwierzacie sie swoim
mamom, potraficie z nimi gadac o wszystkim? Ja ze swoja matka nigdy potrafic
nie bede ale chciałabym zeb...
-
witajcie, czytam często to forum, ale sama raczej w nim nie uczestniczyłam.
Postanowiłam sie dołączyć. Pogadam sobie.
Tak ogółem czuję się dziś średnio - boli mnie głowa, nie wysypiam się, nie
mam ochoty wracać do domu do teściowej, nie chce mi sie konstruktywnie
pracować itp. Pracuję w administracji rządowej - mam co robić, x spraw,
wniosków do załatwienia a tu nic - leń i zero weny twórczej. mój niemąż
prowadzi firmę przewozową - przewóz osób. Właśnie się dowiedziałam, że
znajo...
-
Witajcie.
W sobotę z okazji imienin męża miałam przyjemność gościć teściów. Byli
również inni goście. Teściowie przyszli ostatni. Wchodząc do pokoju teściowa
mówi do mojego trzyletniego synka : wiesz, babcia miała dla Ciebie autko, ale
przyjechał Dominik ( drugi wnuk, również trzylatek) i dałam jemu. Myślałam,
że padnę. Zrobiło mi się strasznie przykro, bo przecież mówiąc takie słowa i
oczekując zrozumienia od synka równie dobrze mogła powiedzieć tamtemu
trzylatkowi, że autko nie...
-
Strasznie mnie ściska w żołądku :(
Mała nawet buzi nie dała, ani papa...od razu do zabawek!
Na bosaka chciała lecieć....ona ma radochą a ja stres.
Mam nadzieję, ze jej będzie tam dobrze, że sie nadaje
smutno mi strasznie...ech....
Czy to normalne?
Wszyscy naokoło uważają, że przesadzam, ale ja nic na to nie poradzę!
-
wlasnie na dniach koncze studia i mam polroczna coreczke. stanelam przed
dylematem czy isc do pracy.
wydawalo mi sie ze chce ale jak zaczelam wertowac ogloszenia to zdalam sobie
sprawe jak ciezko bedziemi ja zostawic chociaz bedzie miala dobra opieke.
niby wyzyjemy z pensji meza ale gdzie ja pozniej bez doswiadczenia znajde
prace - wypadaloby czegos poszukac. pracujace mamy pocieszcie ze dajecie
rade. jak ma ja na chwile z kims zostawic to juz mi sie plakac che. boje sie
ze sie od...
-
Czy Wasi rodzice spotykaja sie z Waszymi tesciami np z okazji swiat czy imienin?Zblizaja sie swieta,moja mama mowi ze wypada ich zaprosic.Mieszkamy u moich rodzicow.Dodam jeszcze ze dzieli ich 80km a wiec nie bedzie to tylko przyslowiowa kawka tylko calodniowe spotkanie.
Nie przepadam za swoimi tesciami.Jeszcze scierpie wekendowe wyjazdy do nich ale jak pomysle ze maja przyjechac na caly dzien do mojego domu rodzinnego...brrr
-
Dużo tu ostatnio o finansach, materializmie, więc i ja pokrecę się wokół tego
tematu.
Czy nie sadzicie, ze sytuacja finansowa potrafi być czesto największym
detrminantem stosunków sąsiedzkich, koleżeńskich, rodzinnych? Czy te osoby
sposród Was, które sa bardzo dobrze sytuowane, swobodnie czuja się i czułyby
sie w obecności i podczas rozmów z osobami biednymi? Czy nie jest tak, ze
sprawy finansowe zawsze wychodza podczas rozmów nawet tych błachych,
prozaicznych i w jakis sposób ma...
-
Mam dosyć. Nie wiem, jak wrócić do równowagi. Nie chce mi się nic, nawet
wiosna mnie nie cieszy. Mam wrażenie, że moje życie stanęło w miejscu i nic
ciekawego się już w nim nie wydarzy. Każdy week-end to samo. "Dulczenie" z
dzieckiem (dwulatek), obiad u teściowej, dwa seriale, sprzątanie, zakupy w
hipermarkecie...Ok, można iść na spacer, ale to też jakoś mało mnie
relaksuje. W zasadzie jest mi wszystko jedno czy chodze po sklepie czy po
lesie. Ostatnio zawiexliśmy małego do teścio...
-
Czesc dziewczyny cz ktoras z Was ma podobny problem do mojego mianowicie problem z dogadaniem sie z wlasna mama ? Juz od dziecka mialam klopoty ze zrozumieniem mojej rodzonej mamy , a mama ze zrozumieniem mnie ale teraz juz jestem po slubie i naszczescie mieszkam daleko! Ale oczywiscie sa TELEFONY ! otrzymuje je co tydzien ( mieszkam za granica ) takze rachunek jest wysoki z dwoch stron . Do czego zmierzam otoz moja mama zawsze uwazala , ze jestem bardzo problemowym dzieckiem tkz. czarna owc...
-
Jestem w ciąży!!!
I w szoku!
Bardzo chciałam mieć małą różnice wieku między dziećmi ale córeczka ma 9
miesięcy a lekarz kazał mi odczekać rok po cc.
Jesetm mocno przestraszona bo nie dość, że miałam RTG zęba juz w ciąży to
jeszcze brałam antybiotyki!
A tylko raz się zapomnieliśmy i to po pierwszej od porodu miesiączce!
Wygląda to na 5 tydzień.
Marta
-
Dziś zrobiłam test ciążowy, nie ukrywam że staramy się o dziecko, niestety
test wyszedł negatywny. Wiem, ze to nie jeszcze tragedia, bo jak nie teraz to
moze zamiesiac dwa test będzie pozytywny, al martwi mnie też to czemu nie mam
okresu. Mam nadzieję, ze to zmiana diety - wiecej owoców, zmiana pogody... i
jak dotychczas nie mam objawów, które to wskazywywałyby zbiżający się okres
-czyli przede wszystkim - ból w piersiach.. tak napisałam, bo chcialam się
wyzalić....
-
Jutro około 10 rano operacja niby nic strasznego.. narkoza i zabieg ale mam
straszka, spać nie mogę, pidżamki przygotowane, sąsiadka w pogotowiu zajmię
się synem gdyby coś..
W imię Ojca i syna będzie OK!!!
musi być!!!
-
wlasnie poklocilam sie z mezem.Niewazne o co,glupota jak zwykle ale skonczylo
sie na tym,ze slubny stwierdzil,ze nasze ostatnie niepowodzenia to przeze
mnie.Bo ja zle mysle.Sciagam pecha bo z gory zakladam zly
scenariusz,kracze,ze sie nie uda.Fakt,bywam czasem pesymistka,to znaczy w
moim pojeciu realistka i wole sie przygotowac na najgorsze.Ostatnio mamy
klopoty z praca a co za tym idzie finansowe.Kilka razy juz bylo blisko
sukcesu ale jednak nie wyszlo.czy to mozliwe,ze moje mysl...
-
Witam Was drogie koleżanki...
Jestem mamą dwójki dzieci ,mam męża kochającego itd.Wczoraj otworzyłam swój
stary pamiętnik do którego nie zaglądałam od lat kilku.Opisywałam w nim moją
miłość do kolegi.On nie wiedział o moim uczuciu do niego.Ja czułam,że nie
jestem mu całkiem obojętna,jednak na koleżeństwie się skończyło.On mieszka w
innym mieście.
Po przeczytaniu poraz kolejny pamiętnika wróciły dawne sprawy...on nie daje
mi spokoju...myślę co u Niego słychać,chciałabym tylko pog...
-
Mam powiększone węzły chłonne z prawej strony szyi. Wyczułam to rano przy
zabawie z dzieckiem a wieczorem nie wytrzymałam i pojechałam do przychodni,
która ma dzisiaj dyżur. Lekarka przedstawiła najlepszą i najgorsza możliwość.
Jutro idę do swojej przychodni. Mam dwójkę małych dzieci. Sreasznie się
boję...
Musiałam to z siebie wyrzucić.
-
Piszę tu bo może odezwie się ktoś kto był w podobnej sytuacji albo pomoże mi
spojrzeć na wszystko z innej strony. Jeszcze dwa miesiące będę na urlopie
wychowawczym. Przed ciążą pracowałam w instytucji samorządowej, w biurze. To
co robiłam miało się nijak do mojego wykształcenia i zainteresowań ale w
związku z wiadomą sytuacją na rynku pracy, kiedy nie znalazłam nic w
zawodzie, to i tak było coś (zresztą załatwione po znajomości). Szczerze
mówiąc to nie znosiłam tej pracy i kiedy p...
-
Dziewczyny kochane :)
Mamy z mężem zaproszenie na dosyć dużą (na 40 osób) imprezę do przyjaciół pod
Warszawę. W nadchodzący weekend. Ale nie ma możliwości by zabrać półrocznego
synka, a i szczerze mówiąc chcielibyśmy sobie z mężem odpocząć, nabrać
energii, bo od roku (ciąża zagrożona, potem obowiązki "dzieciowe") niegdzie
nie wyjeżdżaliśmy. Kubusia zawieżlibyśmy do dziadków. Babcię dobrze zna, bo
go pilnuje (na zmieny z drugą babcią), gdy chodzę do pracy.
Trochę się wystraszyłam, ...
-
Kocham swojego 3letniego malucha nad zycie. Jest tzw."latwym" dzieckiem do
kochania, gdyz jest milutki i grzeczniutki. Jak go usypiam to caluje jego
lepetynke i nawet jak zasnie trudno mi od niego odejsc....
W pracy tesknie, a rano czekam z utesknieniem zeby sie obudzil..
I co? Spodziewam sie II dziecka (jestem super szczesliwa) i tez bede kochac,
tylko czy starczy mi sily?
Mysle, ze to troche przesada z mojej strony, powinnam moze troche przeciac ta
pepowine? Maluch pojdzie od w...